Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Włókniarz znowu odżył. Falubaz wysoko pokonany [RELACJA]

Włókniarz
Fot. Marta Astachow

Autor: Dawid Ociepa

Włókniarz znowu odżył. Falubaz wysoko pokonany [RELACJA]

Krono-Plast Włókniarz Częstochowa w zaległym meczu VI kolejki PGE Ekstraligi zaskakująco pewnie na wyjeździe rozprawił się z NovyHotel Falubazem Zielona Góra. Pewna dyspozycja wszystkich seniorów gości przysłoniła juniorskie braki. Myszki Miki mogły liczyć tylko na Rasmusa Jensena i po części Jarosława Hampela. Tym samym obejrzeliśmy kolejny przebłysk dobrej formy Włókniarza.

Znakomite otwarcie Falubazu

Otwarcie meczu zaowocowało remisem. Dobry moment startowy miał Mikkel Michelsen, ale po starcie podniosło mu koło, co wykorzystał jadący z pola wewnętrznego Jarosław Hampel. Duńczyk próbował jeszcze śmiałą jazdą po zewnętrznej wyprzedzić doświadczonego żużlowca, ale lider Falubazu zamknął mu „drzwi”. Na trzeciej lokacie dojechał Kacper Woryna – przed Przemysławem Pawlickim.

Juniorski dramat Włókniarza

W wyścigu juniorskim zobaczyliśmy upadek debiutanta z piątkowego meczu – Bartosza Śmigielskiego. W trakcie walki z Oskarem Huryszem o trzecie miejsce uderzył motocyklem w tylne koło wychowanka ebut.pl Stali Gorzów. Przed przerwanym biegiem na prowadzeniu był Krzysztof Sadurski, który pozycję lidera musiał wyrwać z rąk Szymona Ludwiczaka. Z powtórki biegu wykluczony został młodzieżowiec Lwów. Po tym zdarzeniu była potrzebna dłuższa przerwa na wymianę dmuchanych band, gdyż te uległy uszkodzeniu po kontakcie z motocyklem Bartosza Śmigielskiego.

Pech nie opuszczał Włókniarzy w młodzieżowej gonitwie. Na starcie zdefektował motocykl Szymona Ludwiczaka, przez co para gospodarzy Sadurski-Hurysz przywiozła do mety darmowe zwycięstwo 5-0.

Falubaz powiększał przewagę

Goście od razu wzięli się do odrabiania strat. W trzecim starcie bajecznie po zewnętrznej pojechał Maksym Drabik, który zanotował słaby start. Spod taśmy również nie najlepiej wyjechał Leon Madsen, przez co zaczął wyścig na tyłach stawki. Na drugim okrążeniu jednak przy krawężniku z dziecinną łatwością minął Jana Kvecha. Piotr Pawlicki próbował atakować Drabika po szerokiej, ale ostatecznie musiał zadowolić się dwoma oczkami.

Czwarty wyścig obfitował w kolejną niebezpieczną sytuację z udziałem młodzieżowca gości. Bardzo niebezpiecznie w pierwszy wiraż drugiego okrążenia wszedł Szymon Ludwiczak, powodując upadek Oskara Hurysza. Junior Włókniarza został z powtórki biegu wykluczony. Powtórka poszła po myśli żużlowców Falubazu. Dobry początek Madsa Hansena nie pomógł w pokonaniu Rasmusa Jensena, gdyż stranieri gospodarzy był po prostu za szybki. Do tego mało brakło, aby żużlowca formacji U-24 Lwów wyprzedził zaskakująco harcujący po szerokiej Oskar Hurysz. Wyścig zakończył się wynikiem 4-2 na korzyść Myszek Miki, a po pierwszej serii na tablicy wyników widniał rezultat 14-9.

Fantastyczne odrodzenie Lwów

Przerwa podziałała pozytywnie na biało-zielonych. Fantastyczny moment startowy po równaniu toru mieli Kacper Woryna i Mads Hansen. Podwójnego zwycięstwa gości próbował pozbawić Przemysław Pawlicki, ale jego szarża w środkowej części biegu spaliła na panewce. Włókniarze odjechali starszemu z braci Pawlickich i zmniejszyli przewagę rywali do zaledwie jednego punktu.

Zawodnicy z lwami na plastronach harcowali w najlepsze. Perfekcyjnie z „bloków” wyszli Drabik i Michelsen. Temu drugiemu zagrażał Piotr Pawlicki, ale jego atakom brakowało werwy. Kolejna podwójna wygrana pary gości wyprowadziła ich na pierwsze prowadzenie w meczu 6. kolejki PGE Ekstraligi.

Pierwszą połowę meczu zamknął remis. Leon Madsen po fatalnym starcie szybko zabrał się do odrabiania strat. Na początek, długą prostą po pierwszym łuku drugiego okrążenia rozprawił się z Jarosławem Hampelem. Na następnym wirażu po kredzie minął Rasmusa Jensena, któremu ścieżka na środku toru nie pozwoliła na obronę prowadzenia. Na trzecim okrążeniu drugi raz na tor upadł Bartosz Śmigielski. Na szczęście zdążył zbiec z toru i wyścig nie musiał być przerwany. Po siódmej rywalizacji Włókniarz prowadził 22-19.

Lwy odjechały na 11 punktów przewagi

Koncert Włókniarza trwał również po długiej przerwie. Kacper Woryna i Mads Hansen po raz kolejny idealnie wyczuli start i bardzo daleko uciekli od pary gospodarzy. Magia Falubazu z pierwszej serii absolutnie wygasła, a lwy prowadziły już 27-20. Tym samym Falubaz mógł już korzystać z rezerwy taktycznej.

Mecz trwał, a biało-zieloni wyprowadzali następne ciosy. Kolejny bieg to kolejny mistrzowski start gości. Tym razem wystrzelili Drabik i Michelsen, którego rozdzielił Rasmus Jensen. Duńczyk atakował jeszcze kolegę z reprezentacji, ale nie zdało się to na nic. Tym samym oglądaliśmy kolejne biegowe zwycięstwo lwów, tym razem 4-2.

Piotr Protasiewicz zareagował po raz pierwszy przed wyścigiem zamykającym trzecią serię. Zmienił Jana Kvecha, który do tego czasu nie zdobyl ani jednego punktu, a za niego pojechał najlepszy tego dnia żużlowiec Falubazu – Rasmus Jensen.

W pierwszej odsłonie zobaczyliśmy kuriozalną sytuację! W trakcie ciekawej rywalizacji Madsena, Przemysława Pawlickiego i Jensena spadła osłona motocykla tego drugiego. Sędzia Arkadiusz Kalwasiński zauważył to i… Wykluczył Pawlickiego!

Powtórka zaczęła się dobrze z perspektywy gości. Piorunujący start zaliczył Rasmus Jensen, ale niedługo później śmiałym atakiem pod bandą przemknął obok niego Leon Madsen. Włókniarz Częstochowa wygrał tym samym kolejny wyścig 4-2, a wynik wynosił już 24-35.

Włókniarz zamknął mecz już przed wyścigami nominowanymi

Rozpoczęła się czwarta seria, ale dobre starty gości nie zniknęły. Kibice z Zielonej Góry jednak po pierwszym wirażu złapali się za głowę, gdyż Pawlicki jadący za Kvecha i Hampel bez problemu minęli Michelsena. Żużlowiec z numerem 13 na plastronie śmiało zapuszczał się pod bandę i wydawało się, że jest szybszy od fenomenalnego Hansena. Ten jednak jechał pewnie przy krawężniku, raz zamykając żużlowca w białym kasku przy płocie. Wynik 3-3 jednak nie był satysfakcjonujący dla gospodarzy, gdyż nie dawał on dużo czasu na odrabianie wysokich strat.

Bieg 12 to kolejne zdarzenie z udziałem juniora Włókniarza. Bartosz Śmigielski zerwał taśmę i oczywiście został za to wykluczony. Tym samym pewne było, że na 6 wyścigów – 5 razy młodzieżowcy gości nie dojechali do mety – w tym Śmigielski ani razu.

W powtórce najlepiej spod taśmy wyskoczył Maksym Drabik. Przemysław Pawlicki na pierwszym okrążeniu nie dawał za wygraną, ale jego marzenia o wygranej zniszczył pewny Drabik. Żużlowiec w czerwonym kasku bardzo agresywnie dojechał do bandy, nie pozwalając na żadne groźniejsze szarże przeciwnika.

Włókniarz zapewnił sobie wygraną w meczu już przy okazji 13. gonitwy. Jak z katapulty spod taśmy wyskoczyli Madsen i Woryna, którzy pewnie dojechali na pierwszych miejscach. Piotr Pawlicki próbował jeszcze wykorzystać niefrasobliwą jazdę Woryny, który niepewnie wypuszczał się na zewnętrzną, ale ten bardzo szybko zamknął vis-a-vis w krawężniku. Wynik wynosił już 46-31 na korzyść gości.

Remisowe nominowane

Porażka rozluźniła gospodarzy, gdyż wyścig czternasty wygrali. Było to ich pierwsze zwycięstwo od czwartej gonitwy. Dobrze wystartowali goście, ale Przemysław Pawlicki i Jarosław Hampel po pierwszym łuku bezlitośnie zrzucili Włókniarzy na ostatnie dwie pozycji. Na trzecim okrążeniu jednak parę MotoMyszy rozdzielił śmiałą szarżą Maksym Drabik.

Mecz zakończyło pewne zwycięstwo Madsena. Hansen przez jakiś czas po starcie wtórował swojemu rodakowi, ale dosyć szybko minął go Jensen. Mecz zakończył się wynikiem 37-52.

NovyHotel Falubaz Zielona Góra – 37
NrNazwiskoIIIIIIIVVXIVXVRazem
9Jarosław Hampel3101*38+1
10Rasmus Jensen32220211
11Przemysław Pawlicki01W/D214
12Jan Kvech000
13Piotr Pawlicki2112107
14Oskar Hurysz3104
15Krzysztof Sadurski2013
16Eryk FarańskiNS
Krono-Plast Włókniarz Częstochowa – 52
NrNazwiskoIIIIIIIVVXIVXVRazem
1Mikkel Michelsen22+1307+1
2Maksym Drabik3313212
3Kacper Woryna1+132+12+108+3
4Mads Hansen22+133111+1
5Leon Madsen1333313
6Szymon LudwiczakW/STW/SU11
7Bartosz ŚmigielskiW/UU/4T0
8Steven GoretNS
falubaz wlokniarz 24
Fot. Marta Astachow
438125108 852739846711074 4449126325861166511 n
Fot. Marta Astachow

MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *