Włókniarz Częstochowa vs Artiom Łaguta | #Bieg14 wideo

Wczoraj (15.06) o 20:30 rozpoczął się przełożony z piątku na poniedziałek mecz pomiędzy Włókniarzem Częstochowa, a GKM-em Grudziądz. Spotkanie zakończyło się wynikiem 53:37 dla drużyny gospodarzy i prawdopodobne jest, że ta przewaga może zapewnić Lwom zdobycie punktu bonusowego.

                  Przez całe zawody drużyna z Częstochowy pokazywała, że słabych punktów u nich nie ma. Każdy zawodnik pojechał bardzo dobrze i praktycznie nikt nie odstawał, ale nie tylko to stanowiło o jakości Włókniarza. Zawodnicy zagraniczni (Doyl, Lindgren, Madsen) szczególnie pokazali klasę, zdobywając łącznie 32+5. Lwy miały jeszcze jeden ogromny atut, byli nimi juniorzy. Oprócz jadącego przyzwoicie Jakuba Miśkowiaka zabłysnął Mateusz Świdnicki, który do tego stopnia zaskoczył kibiców swoim występem, że w aplikacji PGE Ekstraliga to on został wybrany rajderem meczu. 

         Jeżeli chodzi o GKM, to atut mieli jeden i był nim oczywiście Artem Łaguta, który skończył zawody z kompletem. Rosjanin jest jedynym zawodnikiem w lidze, którego średnia wynosi równo 3.00. Przyzwoitym zawodnikiem Grudziądza okazał się również nowy nabytek drużyny Nicki Pedersen, który w sześciu biegach zdobył 8+1. Mimo że był to jeden z mocniejszych punktów w zespole, po zawodniku tej klasy na pewno spodziewano się dużo więcej. O porażce GKM-u na pewno w dużej mierze przesądził tor, z którym spasowali się tylko wspomniani Artem i Nicki. Kibiców na pewno zawiódł też występ Przemysława Pawlickiego oraz formacji juniorskiej. W tym meczu podobnie jak w trzech poprzednich, wygrała drużyna, z lepszymi juniorami co tylko dowodzi temu, że ich jakość jest warunkiem wszystkich sukcesów. I właśnie tej jakości ekipie z Grudziądza zabrakło, gdyż ich juniorzy podczas całego spotkania zdobyli tylko 2 punkty, a tymczasem młodzież gospodarzy zdobyła ich 10.

         Prezesom obu klubów trzeba przyznać to, że na chwilę obecną decyzję dotyczące transferów były dla nich korzystne. Szczególnie w Częstochowie, którą opuścili Adrian Miedziński i Matej Żagar, a do drużyny w ich miejsca weszli Jason Doyl i Rune Holta. Po pierszych meczach wydaję się też, że decyzja działaczy klubu z Grudziądza o wymianie Lindbaecka na Pedersena również była słuszna.

         Na całe szczęście spotkanie odbyło się bez żadnych upadków, a przez większość meczu na torze można było oglądać bardzo dobre ściganie. A satysfakcję każdemu zapalonemu kibicowi żużla dał fakt, że najprawdopodobniej był to ostatni mecz bez udziału publiczności na stadionie. A już w następnej kolejce Włókniarz na fali wznoszącej pojedzie do Zielonej Góry zmierzyć się z tamtejszym Falubazem, a GKM musi jak najszybciej zapomnieć o tym spotkaniu, by wygrać na własnym torze z ROW-em Rybnik.

#Bieg14

Materiał wideo jet własnością grupy Canal+. Nagranie nie powstało w celach zarobkowych i a zachęcać do wykupienia abonamentu telewizji nc+ sport.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *