Wiktor Lampart podjął decyzje odnośnie startu w finale Ekstraligi!

Podczas poniedziałkowego finału Drużynowych Mistrzostw Polski Juniorów, które odbyły się w Częstochowie podczas 6 biegu doszło do upadku. Na tor upadli wszyscy zawodnicy biorący udział w tym wyścigu.

Na prowadzeniu był Wiktor Lampart, natomiast na drugiej pozycji jechał Bartłomiej Kowalski. Zawodnika Włókniarza Częstochowy podniosło i nie zdołał utrzymać motocykla, w wyniku czego wjechał w jadącego przed nim Lamparta. Tuż za ich plecami jechali Mateusz Dul i Ricards Ansviesulis, którzy nie zdążyli wyhamować i również zapoznali się z nawierzchnią.
W upadku najgorzej ucierpiał zawodnik Motoru Lublin- Wiktor Lampart, który przeleciał przez kierownicę, mocno uderzył o tor i ponad to został dwukrotnie uderzony przez motocykle kolegów jadących za nim. Lubelski zawodnik więcej nie wyjechał na tor.


Można się domyśleć, że w tamtym momencie cały żużlowy Lublin zamarł. Na 3 dni przed wielkim finałem ligi występ kolejnego zawodnika tego zespołu był pod dużym znakiem zapytania. Przypomnijmy, że w meczu z Gorzowem, który się odbył 12 września w groźnym upadku brał udział Grigorij Laguta, który nie był w stanie kontynuować jazdy i został przetransportowany do szpitala.

Na dzień przed finałem Ekstraligi w Lublinie świetne informacje przekazał junior lubelskiego klubu. Wiktor Lampart na swoich mediach społecznościowych napisał, że po upadku dokucza mu ból w żebrach, a także barku i ręce. Jednak młodzieżowiec jest pod opieką specjalistów i zapewnia, że będzie możliwie jak najlepiej przygotowany na finały. “Jutro widzimy się na Z5!” to zdecydowana deklaracja na to, że Lampart jest gotowy na zdobywanie punktów dla zespołu w najważniejszych meczach sezonu.

Jeżeli chodzi o występ Rosjanina to decyzja jest nadal nieznana. O tym czy Laguta wystąpi w finale dowiemy się najprawdopodobniej przed samym meczem.

fot. Sonia Kaps

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *