bstv 1536x162 2

Wczoraj Janowski a dzisiaj?! Dobre ściganie w Pradze! Pytanie dotyczące soboty – jak spisze się Marketa?

Otwierające cykl Grand Prix zawody w Pradze przyniosły spodziewaną dawkę emocji i raczej nieoczekiwaną dawkę dobrego ścigania. Okazało się, że nawet na Markecie nie o wszystkim decyduje start i można wyprzedzać na dystansie. A że w tym sezonie najlepiej na dystansie w żużlowym świecie jeździ Maciej Janowski to on właśnie odniósł triumf w turnieju otwierającym walkę o Indywidualne Mistrzostwo Świata.

Zaczęło się od wygranej Łaguty z pierwszego pola i jazdy gęsiego. Widać było jednak, że odejście od krawężnika może sporo kosztować – jako pierwszy doświadczył tego Vaculik wyprzedzony przez Zagara. W drugiej gonitwie Kvech rozpoczął świetnie, ale też nie utrzymał linii przy kredzie. Lindgren starał się to wykorzystać, ale nieco zbyt ostro i został wykluczony.


W powtórce Fricke wykorzystał błędy rywali i pewnie wygrał. W biegu 3. po raz pierwszy swoje umiejętności zaprezentował Janowski, który piękną akcją wyprzedził Sajfutdinowa i zwyciężył z zewnętrznego pola. Nie udała się ta sztuka w kończącym pierwszą serię biegu Zmarzlikowi, który został zablokowany przez Madsena, który obronił się potem przed Woffindenem, a Gorzowianin dopiero trzeci!

218405116 470995977319852 6105873399687088850 n

W biegu 5 Sajfutdinow odparł ataki Zmarzlika, który z kolei udanie obronił się przez Łagutą. Bieg 6 to po upadku Kasprzaka i taśmie Doyle’a pewna wygrana Woffindena. W 7. Madsen zwyciężył absolutnie pewnie, a walka o drugie miejsce toczyła się między Thomsenem, a Lindgrenem – wygrał Szwed. Drugie zero zaliczył Vaculik. W biegu 8 Janowski zamiast walczyć z rywalami walczył z torem, co prawda nie zaliczył upadku, ale nie liczył się w stawce, na której czele przyjechał Lambert. Po dwóch rundach tylko Madsen z kompletem.

Bieg 9 to triumf Łaguty i ładna jazda po jeden punkt Kvecha, który obronił się przed Thomsenem. Bieg 10 to popis Janowskiego, który wygrał z ogromną przewagą, a Madsen stracił pierwsze punkty, przegrał również z Doylem. Bieg 11 to przebudzenie Vaculika, który nie dał się wyprzedzić Sajfutdinowi. Tym razem nie liczył się Woffinden. W biegu 12 słaby start zaliczył Zmarzlik, który co prawda uporał się szybko z bardzo wolnym tego dnia Kasprzakiem oraz na trzecim kółku wyprzedził nieźle jeżdżącego Zagara, ale Lindgren był już za daleko. Po trzech seriach zatem najlepszy wynik to 7 punktów (Sajfutdinow, Łaguta, Madsen). Widać, że Janowski jest bardzo groźny, a zastanawia tylko 5 punktów Zmarzlika.

215113389 470995390653244 882297202070733733 n

W biegu 13. Janowski jednak nie był wystarczająco szybki, żeby wyprzedzić Lindgrena. Na szczęście wicemistrza Polski wszystko na jedną kartę postawił Woffinden, który przez to oddał drugą lokatę Janowskiemu. W biegu 14. Zmarzlik nareszcie wygrał swój bieg i to w niecodzienny sposób. Nie tylko świetnie założył Doyle’a i obronił się przed jego atakiem, a także przed Frickiem, ale od pierwszego kółka jechał bez haka. Bieg 15 Vaculik zaliczył drugie kolejne zwycięstwo, chociaż to Lambert był szybszy. Nareszcie nieźle jechał Kasprzak, chociaż wystarczyło to tylko do wyprzedzenia Berntzona.

Wreszcie w biegu 16. doskonale jeżdżących jak na razie Sajfutdinowa i Madsena po ładnej walce pokonał Zagar. To była naprawdę ciekawa seria, po której droga do półfinałów nie była zamknięta nawet dla 12 zawodników, więc było wiadomo, że ostatnia seria startów będzie bardzo emocjonująca.

W biegu 17. Łaguta wyjaśnił wszystko od samego startu, a Madsen nie potrafił znaleźć przytomności i przegrał też z Frickiem. Następnie Sajfutdinow potwierdził, że będzie jednym głównych kandydatów do zwycięstwa, ale zaimponował też piękną akcją Lindgren. W biegu 19. wszyscy ostrzyli sobie zęby na walkę między Janowskim, a Zmarzlikiem, ale niespodziewanie nie było jej prawie wcale. Janowski był znacznie szybszy, ale musiał się popisać piękną akcją na trzecim kółku, żeby wyprzedzić Vaculika. W biegu 20. Woffinden zwyciężył, a Zagar, który starał mu się zagrozić zamiast dwóch punktów przywiózł zero, wyprzedzony jeszcze przez Thomsena (jedyna „dwójka” tego dnia) i Berntzona (jedyna „jedynka” tego dnia).

W pierwszym półfinale broniący tytułu Zmarzlik musiałby wystartować jak z armaty, żeby mieć szanse z Sajfutdinowem i Lindgrenem. Nie zrobił tego i musiał się zadowolić trzecim miejscem wydartym Madsenowi. W drugim, „wrocławskim” półfinale Janowski pojechał bezbłędnie i po profesorsku, a ciekawsza była walka Woffinden i Łaguty o drugie miejsce. Ostatecznie to Anglik wywalczył awans do wielkiego finału. A w nim, po taśmie Lindgrena, Sajfutdinow wystartował najlepiej i pewnie zwyciężyłby, gdyby nie gość, który jechał za nim. Janowski po raz kolejny genialnie zaatakował na trzecim okrążeniu i nie oddał już zwycięstwa.

218307645 470995580653225 1384210031038304711 n

Podsumowując, Janowski pojechał tak, jak często to bywa w tym sezonie ligowym. Jeśli wygrał start, nie miał równych. Jeśli start przegrał, walczył jak lew. Naprawdę imponująca postawa Wrocławianina. Trzeba przyznać, że bardzo groźny był w piątek i będzie też zapewne w sobotę. Woffinden wywalczył najniższe miejsce na pudle, ale jeździł mniej równo.

Z kolei Lindgren był bardzo szybki, ale chyba nieco brakowało mu cierpliwości – stąd wykluczenie w pierwszym i taśma w ostatnim biegu. Zmarzlik zaimponował jazdą bez haka, zwyciężył najtrudniejszym chyba do wygrania biegu pod względem technicznym, ale w innych startach po prostu czegoś mu brakowało i będzie musiał ostro popracować nad maszynami, żeby poprawić pozycję w sobotę. Jeszcze większa praca czeka Kasprzaka, bo dwa punkty chwały nie przynoszą.

Zawiedli też Doyle i Thomsen. W pierwszej części zawodów słabo pojechał Vaculik i zabrakło mu punktów później, a Madsen zaczął imponująco, by skończyć na trzech punktach w czterech startach. Dla nas najważniejszy jest jednak triumf Macieja Janowskiego, który przynajmniej na chwilę uciszył krytyków. Pokazał imponujące umiejętności, a także wielką wolę walki do końca, dzięki czemu zrobił pierwszy krok w kierunku tytułu Mistrza Świata. Droga jednak jest jeszcze długa i może być kręta.

Kolejne pytanie dotyczące soboty – jak spisze się Marketa? Miejmy nadzieję, że uda się uniknąć dziur, które kosztowały np. Janowskiego punkty w jego drugim biegu. Niby zwycięstwa można było odnieść z każdego pola (od kredy – 9 – 6 – 3 – 5), ale z czwartego pola aż dziesięciokrotnie zawodnicy kończyli ostatni, a z pierwszego pola tylko raz. Aż jedenastu zawodników odniosło zwycięstwo biegowe i do końca nie było pewne, kto dostanie się do półfinałów. Na co najmniej takie same emocje czekamy dzisiaj!

Wyniki: 
1. Maciej Janowski (3,0,3,2,3) 11 + 3 + 3 (20 pkt GP)
2. Emil Sajfutdinow (2,3,2,2,3) 12 + 3 + 2 (18)
3. Tai Woffinden  (2,3,0,1,3) 9 + 2 + 1 (16)
4. Fredrik Lindgren (W,2,3,3,2) 11 + 2 + T (14)
5. Artiom Łaguta (3,1,3,0,3,1) 11 + 1 (12)
6. Bartosz Zmarzlik (1,2,2,3,1,1) 10 + 1 (11)
7. Leon Madsen (3,3,1,1,1,0) 9 + 0 (10)
8. Max Fricke (3,1,1,2,2,0) 9 + 0 (9)
9. Martin Vaculik (0,0,3,3,2) 8 (8)
10. Robert Lambert  (0,3,2,2,0) 7 (7)
11. Matej Žagar (1,2,1,3,0) 7 (6)
12. Jason Doyle (2,T,2,0,1) 5 (5)
13. Anders Thomsen  (0,1,0,1,2) 4 (4)
14. Jan Kvěch (1,2,1,0,0) 4 (3)
15. Oliver Berntzon (2,0,D,0,1) 3 (2)
16. Krzysztof Kasprzak (1,W,0,1,0) 2 (1)
17. Daniel Klima (1) 1
18. Petr Chlupáč – ns


Bieg po biegu:
1. Łaguta, Doyle, Matej Žagar, Vaculik
2. Fricke, Berntzon, Kvěch, Lindgren (w)
3. Janowski, Sajfutdinow, Kasprzak, Thomsen 
4. Madsen, Woffinden , Zmarzlik, Lambert 
5. Sajfutdinow, Zmarzlik, Łaguta, Berntzon
6. Woffinden , Kvěch, Klima, Kasprzak (w) / (Doyle t)
7. Madsen, Lindgren, Thomsen , Vaculik
8. Lambert , Matej Žagar, Fricke, Janowski
9. Łaguta, Lambert , Kvěch, Thomsen 
10. Janowski, Doyle, Madsen, Berntzon (d)
11. Vaculik, Sajfutdinow, Fricke, Woffinden 
12. Lindgren, Zmarzlik, Matej Žagar, Kasprzak
13. Lindgren, Janowski, Woffinden , Łaguta
14. Zmarzlik, Fricke, Thomsen , Doyle
15. Vaculik, Lambert , Kasprzak, Berntzon
16. Matej Žagar, Sajfutdinow, Madsen, Kvěch
17. Łaguta, Fricke, Madsen, Kasprzak
18. Sajfutdinow, Lindgren, Doyle, Lambert 
19. Janowski, Vaculik, Zmarzlik, Kvěch
20. Woffinden , Thomsen , Berntzon, Matej Žagar
Półfinały:
21. Sajfutdinow, Lindgren, Zmarzlik, Madsen
22. Janowski, Woffinden , Łaguta, Fricke
Finał:
23. Janowski, Sajfutdinow, Woffinden , Lindgren (t)

fot. wojta-foto.cz


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *