Marcin Mazurkiewicz: Witaj Wiktor. Jak twoja forma na treningach? Krążą plotki, że dorównujesz starszym kolegom na treningach i nawet z nimi wygrywasz, więc kiedy zobaczymy Cię w podstawowym składzie?

Wiktor Jasiński: Moja forma z treningu na trening jest co raz lepsza. Pare razy udało się wygrać z bardziej doświadczonymi zawodnikami z drużyny. W podstawowym składzie będziecie mogli mnie zobaczyć prawdopodobnie już w najbliższą niedziele w Rybniku. 


Marcin Mazurkiewicz: Jak wygląda sytuacja z rolą gościa w PSŻ Poznań? Chyba nie możesz się doczekać? Na chwile obecną nie wiadomo czy wystartuje młodzieżowe rozgrywki DMPJ? Zapewne brakuje jazdy?

Wiktor Jasiński: Jazdy brakuje zawsze. Mamy do dyspozycji w sumie jeden tor do treningów wiec brakuje sprawdzenia się na innych torach. A jeśli chodzi o rolę gościa to jeszcze nic nie wiadomo.

Marcin Mazurkiewicz: Nie dawno wygrałeś zdaniem kibiców kompletny motocykl żużlowy ufundowany przez firmę ICT Poland. Nie pamiętam żeby gdziekolwiek organizowali takie konkury, ponieważ zdaniem kibiców to ty najbardziej zasługiwałeś na ten motocykl, cieszysz się? Mimo, że nie jeździłeś dużo to i tak w oczach kibiców jesteś bardzo pozytywnie spostrzegany.

Wiktor Jasiński: Motocykl był za sponsorowany od ITC Poland. Czyli jednego ze sponsorów klubu. Zawsze dodatkowa jednostka cieszy.

Marcin Mazurkiewicz: Jak wygląda twój park maszyn? Jak ze sponsorami? Jesteś zadowolony?

Wiktor Jasiński: Mój park maszyn tworze sobie sam co chwile coś zmieniam żeby nie popaść w rutynę. Lubię kombinować i szukać nowych rozwiązań. A jeśli chodzi o sponsorów to jest pare firm które bardzo chętnie mnie wspierają, wydaje mi się ze nasza współpraca przebiega pomyślnie.

Marcin Mazurkiewicz: Jak to jest startować w jednej drużynie razem z mistrzem świata? Bartek dużo pomaga Wam, Gorzowskim juniorom? Przekazuje cenne wskazówki?

Wiktor Jasiński: Tak, Bartek przekazuje nam cenne rady. Taka pomoc zawsze procentuje . To bardzo miłe uczucie być w jednej drużynie z mistrzem świata.

Marcin Mazurkiewicz: Przegraliście pierwszy mecz u siebie i teraz w Lublinie, była złość w drużynie po meczu? Teraz trzeba szukać jeszcze bardziej pkt na wyjeździe.. 

Wiktor Jasiński: Mamy już dwa mecze w plecy przegraliśmy z Mistrzem Polski i z Lublinem na wyjeździe. No cóż taki sport. Walczyliśmy o zwycięstwo ale w pewnym momencie wszystko poszło w drugą stronę. Teraz jedziemy do Rybnika i mam nadzieje, że przywieziemy zwycięstwo.

Marcin Mazurkiewicz: Jakie sobie cele stawiasz na ten obecny sezon który dość pechowy jest przez pandemie Covid-19?

Wiktor Jasiński: Objechać jak najwięcej okrążeń. I zdobywać punkty dla drużyny w lidze. Sezon jak sezon, trzeba jechać swoje.

foto. źródło gazetalubuska.pl


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *