Przejdź do treści
Aktualności/Metalkas 2. Ekstraliga/Wywiady

Viktor Trofimov: „Bardzo się ucieszyłem, kiedy trafiłem do Zielonej Góry, bo to klub z piękną historią.”

Viktor Trofimov
Fot. Falubaz Zielona Góra

Autor: Kamil Schwarz

Viktor Trofimov: „Bardzo się ucieszyłem, kiedy trafiłem do Zielonej Góry, bo to klub z piękną historią.”

Viktor Trofimov miesiąc temu uległ fatalnemu wypadkowi w Rybniku, na skutek czego złamał kość ramienia prawej ręki. 24-letni zawodnik czuje się coraz lepiej i chce już wrócić na tor. Niedawno udzielił wywiadu dla Enei Falubazu Zielona Góra, w którym opowiedział o planowanym powrocie na tor, początkach swojej kariery oraz planach na przyszłość.

Jak się zaczęła Twoja przygoda z żużlem? – Pierwszy motocykl dostałem, gdy miałem sześć lat. To była crossówka podobna do pit-bike’a.  Dziadek bardzo chciał doczekać aż wystartuję na motorze żużlowym, ale miał już spore problemy z sercem i zobaczył jedynie, jak jeżdżę na crossówce. Tata natomiast bardzo długo działał przy żużlu. Prowadził nawet drużynę Ukraina Równe i była duża szansa, że awansują do pierwszej ligi, ale zaczęło się jakieś polityczne zamieszanie, więc odpuścił. Startował potem jeszcze na długim torze we Francji, Holandii, Niemczech i zabierał mnie na zawody. Kiedyś w drodze powrotnej do domu spotkaliśmy Romana Jankowskiego, który zaprosił mnie na trening.

W 2018 roku trafiłeś dzięki temu do Rawicza. – To był mój pierwszy zawodowy rok. Miałem wtedy bardzo dużo okazji do jazdy i stopniowo poznawałem, jak wygląda polska liga. Później startowałem już w innych klubach, ale dobrze wspominam te początki. Bardzo się też ucieszyłem, kiedy trafiłem do Zielonej Góry, bo to klub z piękną historią. Naprawdę zasługujecie na ekstraligę. 

Nie miałeś jednak zbyt wielu okazji do jazdy, bo w meczu z Rybnikiem odniosłeś kontuzję ręki. Na jakim etapie jest Twoje leczenie? – W tym tygodniu mam rentgen. Jestem w stałym kontakcie z Piotrem Protasiewiczem, czekam tylko na opinię lekarską. Jak po badaniach będzie zielone światło, to wracam do treningów. Świetnie się czuję w Zielonej Górze i chcę dołożyć swoje punkty do kolejnych zwycięstw.  

Kto Ci najbardziej kibicuje? – W Polsce, w Lublinie mieszkam z moją dziewczyną. W Polsce są także moi rodzice, którzy zawsze przyjeżdżają tu na sezon, a później wracają do Równego. Na szczęście wojna nie zniszczyła mojego rodzinnego miasta, więc mogą tam jeszcze w miarę bezpiecznie mieszkać.  

Jakie są Twoje żużlowe plany, marzenia? – Każdy sportowiec chce doświadczać wielu sukcesów, bo z tym się wiążą niesamowite emocje. Ale nie będę za wiele mówił o sportowych marzeniach, wolę je stopniowo realizować. Na pewno jako zawodnik Enea Falubazu Zielona Góra życzę tej drużynie i sobie powrotu do ekstraligi. Prezentujecie świetny styl i poziom, dlatego uważam, że to się spełni już w tym sezonie.

MAGAZYN BEST SPEEDWAY TV ONLINE! – KLIKNIJ TUTAJ!

fot.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *