Unia Tarnów oddaje klucze do stadionu. Widmo końca żużla w mieście coraz bliżej
Unia Tarnów oddała klucze do stadionu. Czy to koniec żużla w Tarnowie?
Sytuacja ŻSSA Unia Tarnów z każdym tygodniem wygląda coraz gorzej. Choć teoretycznie klub ma czas do 20 marca na spełnienie kilkunastu warunków umożliwiających start w Krajowej Lidze Żużlowej w sezonie 2026, kolejne wydarzenia wskazują, że scenariusz z udziałem „Jaskółek” w rozgrywkach staje się coraz mniej realny.
Jeszcze na początku lutego w tarnowskim środowisku pojawił się cień nadziei. Prezydium Zarządu Głównego Polskiego Związku Motorowego uwzględniło bowiem odwołanie Unii Tarnów i przyznało klubowi licencję warunkową na start w Krajowej Lidze Żużlowej. Decyzja była dość zaskakująca, biorąc pod uwagę ogromne problemy finansowe spółki oraz brak uregulowanej kwestii dzierżawy Stadionu Miejskiego przy ul. Zbylitowskiej.
Warunki były jednak jasno określone. Klub musi spełnić kilkanaście wymogów formalnych i organizacyjnych do 20 marca. Problem w tym, że z samego klubu od tygodni nie płyną żadne konkretne informacje sugerujące, że prace nad ich realizacją w ogóle trwają.
Janusz Kołodziej uratuje resztki żużla w Tarnowie? Będzie drużyna w DMPJ!
Żużel. Unia Tarnów pod lupą CBA.To początek większych problemów?
Sytuację dodatkowo komplikuje sprawa stadionu. Tarnowski magistrat od stycznia czekał na przedstawienie przez władze spółki dokumentów rejestrowych potwierdzających, kto faktycznie może reprezentować klub i podpisać nową umowę dzierżawy obiektu. Dokumenty jednak nigdy nie trafiły do urzędu.
Miasto w końcu zdecydowało się na zdecydowany krok i zażądało zwrotu kluczy do stadionu.
– Otrzymaliśmy klucze drogą przesyłki. Działacz poinformował nas również, że nie pełni już funkcji prokurenta spółki żużlowej i przebywa na zwolnieniu lekarskim – mówi zastępca prezydenta Tarnowa Maciej Włodek dla tarnów.naszemiasto.pl.
Problemów jest jednak więcej. Według danych z Krajowego Rejestru Sądowego jako prezes ŻSSA Unia Tarnów wciąż figuruje Artur Kędziora, mimo że – według wcześniejszych informacji – rada nadzorcza spółki miała już w listopadzie podjąć uchwałę o jego odwołaniu. Do dziś nie pojawiły się jednak żadne oficjalne zmiany w rejestrze.
Jeszcze większą zagadką pozostaje obecna sytuacja w samej radzie nadzorczej. Z Arturem Lewandowskim, jej przewodniczącym, od kilku tygodni nie udało się skontaktować. Nie odbiera telefonu, nie odpowiada na wiadomości ani SMS-y.

- Żużel. Nerwowy początek i potem pełna kontrola. Coś tu zaczęło działać
- Żużel. Nie wytrzymał po meczu. Dobrucki uderzył w zawodników
- Żużel. Internet huczy po weekendzie! Te wpisy mówią wszystko
- Żużel. 500 zł za mecz Falubazu?! Te słowa pójdą w świat
- Żużel. To już nie ten Madsen? Padły bardzo mocne słowa
No cóż obserwuję od wielu lat i coraz gorzej dzieje się w żużlu . Upadków klubów będzie coraz więcej . Chyba że pomyślimy o ograniczeniu kosztów – teraz na zakup i utrzymanie zespołu zawodnika idą zbyt duże pieniądze. Jeżeli tak dalej będzie to w najbliższych latach czeka nas jedna liga wspólna w Europie z kilkoma klubami . Zobaczcie co dzieje sie w Anglii, Szwecji i co stało się w innych krajach z żużlem.