Żużel - Best Speedway Tv

„Trochę biorę na siebie winę” – Patryk Dudek po niedzielnym meczu z Motorem Lublin | Żużel
Skip to content Skip to sidebar Skip to footer
Patryk Dudek

„Trochę biorę na siebie winę” – Patryk Dudek po niedzielnym meczu z Motorem Lublin

„Trochę biorę na siebie winę” – Patryk Dudek po niedzielnym meczu z Motorem Lublin

Niedzielny rewanż pomiędzy Motorem Lublin a Apatorem Toruń zakończył się zdecydowaną przewagą gospodarzy. Wynik 54:36 pozbawił przyjezdnych finału. Goście nie zdołali utrzymać 10-punktowej przewagi z pierwszego półfinałowego spotkania. Patryk Dudek zdobył 7 punktów. Co jego zdaniem zaważyło o takiej punktacji?

Patryk Dudek: „ Nie udało się obronić 10-punktowej przewagi. Mogę powiedzieć, że nie były to moje dwa mecze. Oczekuje od siebie więcej. Widać, że złapałem chwilowy dołek z formą. Myślę, że wystąpiło troszkę błędów i to, że nie wykorzystaliśmy piątkowego meczu. Uważam, że mogliśmy w niektórych biegach w Toruniu zwyciężyć więcej. Dzisiaj się broniliśmy. Po jednej serii było nawet dobrze – zapaliło się światełko w tunelu, ale gospodarze szybko nas sprostowali w trzeciej serii i niestety później uciekali. Na pewno po raz kolejny tutaj decydował start, a my tych startów nie wygrywaliśmy. Na trasie było ciężko wyprzedzać, ponieważ tor był wymagający i trzeba było uważać, szczególnie na drugim łuku”.

Nowe informacje o stanie zdrowia Adriana Miedzińskiego z Polonii Bydgoszcz

Patryk Dudek jasno mówi, że lubelski tor był bardzo wymagający. Czy przypominał on ten, który był w rundzie zasadniczej? – „Myślę, że tak. Mówię tu szczególnie o drugim łuku. Nie oszukujmy się, te fale są trudne. Na szczęście i o dziwo nie było tych upadków. Defekt zanotował bodajże Dominik Kubera, jednak nie wiadomo czy było to spowodowane tym, że spadł mu łańcuch, „złośliwość rzeczy martwych” czy przez koleiny. Jednak mówię, ten drugi łuk jest tutaj bardzo trudny i trzeba uważać”.

Przed drużyną z Torunia mecz o brązowy medal. Czy ma to znaczenie, na którą drużynę w tym pojedynku padnie -„Każdy sportowiec powie, że lepszy medal niż czwarte miejsce. Czy przyjdzie jechać z Gorzowem, czy z Częstochową nie ma to kompletnie znaczenia”.

Podczas pierwszego półfinałowego spotkania Apator zwyciężył z Motorem. Można to uznać za niespodziankę i sukces. Czy Patryk Dudek również się z tym zgadza? -„Uważam, że nawet jeśli byłby stary regulamin, to dalej wychodzilibyśmy z czwartego miejsca. Tak naprawdę pierwsza czwórka w tabeli obroniła się w tym sezonie. Powtarzam dalej, że nie wykorzystaliśmy do końca tego piątkowego meczu. Trochę biorę na siebie winę, jak wcześniej wspominałem, oczekuje od siebie dwu cyfrówek, a gdzieś tam mam chwilowe problemy i nie wykonuje swojego planu. Przez to też moich punktów zabrakło”.

fot. Łukasz Wilk

Zostaw komentarz

×