Przejdź do treści
Aktualności/Krajowa Liga Żużlowa

Trener Unii Tarnów wierzy w swoją drużynę

Trener

Autor: Jakub Bielak

Trener Unii Tarnów wierzy w swoją drużynę

Były żużlowiec, a obecnie trener tarnowskiej Unii, Stanisław Burza udzielił krótkiej rozmowy oficjalnemu portalowi polskich lig żużlowych – polskizuzel.pl. 45-latek wypowiedział się o pracach torowych, które w Tarnowie są w ostatnich dniach niezwykle intensywne, a także o kadrze swojego zespołu u progu nowego sezonu.

Sylwetki Bronisława Idzikowskiego oraz i Marka Czernego

W Tarnowie zmagają się z niesprzyjającymi warunkami atmosferycznymi. Jest to miasto położone na południu Polski, co sprawia, że często śnieg leży tam o wiele dłużej niż w miastach wysuniętych bardziej na północ czy zachód kraju.

„Warunki, jakie mamy na południu Polski, nie pomagają nam. Śnieg długo leżał, było zimno. Dopiero od kilku dni mamy możliwość pracy na torze. Musimy go porządnie przesuszyć. Jeszcze nanosimy ostatnie korekty i lada moment powinniśmy odbyć pierwszy trening na domowym obiekcie”.

Niedawno Unię Tarnów na Cellfast Wilki Krosno zamienił zdolny junior, Piotr Świercz. Trener klubu z Tarnowa nie ukrywa, że liczył na to, że 19-latek pozostanie w klubie na sezon 2023.

„Liczyłem, że Świercz zostanie i stworzy z Williamem Drajerem mocną formację juniorską. Dobrze, że Drajer zostaje. Myślę, że miejsce Świercza zajmie Mateusz Gzyl. Mamy jeszcze kilku młodych zawodników, ale czeka ich sporo nauki”.

Tarnowska Unia nie jest głównym faworytem do awansu, ale patrząc na kadrę zespołu, kibice z pewnością mogą po cichu liczyć na sprawienie miłej niespodzianki. Podobnie do sprawy podchodzi trener Burza, który krótko skomentował swoją kadrę i wlał nadzieję w serca miejscowych kibiców.

„Koza, Bober, Rolnicki, to może nie są nazwiska zwalające z nóg, ale z drugiej strony, to są już doświadczeni zawodnicy, którzy w Tarnowie nie zawodzą, a ja w nich wierzę. Każdy z nich ma potencjał i mam nadzieję, że go pokaże. Do tego dochodzi Kenneth Hansen, który rok temu udowodnił, że ma dobry sprzęt, a żużel wciąż go bawi, więc jadąc na luzie, może robić swoje i zdobywać ważne punkty”.

Mam też dobre przeczucia związane z Maticem Ivacicem, który do nas dołączył. Mocno popracował nad formą i sprzętem, a dotąd w drugiej lidze nie zawodził. Dodatkowo jest Rene Bach, który wraca po kontuzji. W sumie mamy dość szeroką kadrę, więc ja liczę, że to się przerodzi w coś dobrego […] Ten nasz zespół niejednemu może spłatać figla”.

Fot. Paweł Wilczyński

MAGAZYN ŻUŻLOWY. Kliknij TUTAJ.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

×