Tomasz Słupski na luźnej rozmowie w Pięć Jeden.

W poniedziałek, 20 grudnia, odbył się Magazyn Żużlowy Pięć Jeden w Radiu Freee. Zatytułowany „Śledzik z Pięć Jeden” zapowiadał luźną rozmowę z zaproszonymi gośćmi oraz słuchaczami.

Wyjątkowym gościem, z którym połączyli się prowadzący był tata Niny SłupskiejTomasz Słupski. W ciągu ostatniego roku trwała zbiórka pieniędzy na rzecz siostrzenicy sędziego – Pawła Słupskiego. Przypomnijmy, że tą akcją żyło całe środowisko żużlowe. Zakończyła się powodzeniem i udało się zebrać 9 milionów złotych dla dwuletniej dziewczynki.

Na pytanie jak zmieniło się życie rodziny Słupskich i jak czuje się Nina po podaniu leku Pan Tomasz odpowiada : „Pierwszy efekt po podaniu w szpitalu był już widoczny po 20 godzinach, tak więc lek za 9 mln złotych działa szybko. Pierwszy efekt jaki zauważyłem to inne ułożenie całego ciała. Jest bardzo dobrze. Z każdym tygodniem co raz lepiej. Nawet mógłbym powiedzieć, że nie spodziewaliśmy się takich efektów jakie są w tym momencie. Nina nabiera umiejętności, jest silniejsza, ma lepsze napięcie mięśniowe i układ oddechowy”.

Pan Tomasz przyznaje, że uzbieranie tak ogromnej sumy pieniędzy było bardzo ciężką pracą i jest to zasługa wielu tysięcy osób. Wśród osób obserwujących całą akcję pojawiły się głosy, że brakującą sumę pieniędzy powinny wpłacić zespoły żużlowe lub telewizja, jednak Pan Tomasz krótko wyjaśnia : „Każdy ile mógł, tyle wspomógł. Telewizja, kluby żużlowe i zawodnicy bardzo nam pomogli. Dzięki temu, że mogliśmy wejść na stadion, pojawić się w telewizji, to więcej osób się o tym dowiedziało”.

Na barkach „głowy” rodziny spoczywa zawsze największy stres i odpowiedzialność. Czy Pan Tomasz miał jakieś momenty zwątpienia podczas całej zbiórki? „Były momenty, nie zwątpienia, ale zmęczenia. Dużego zmęczenia tymi tysiącami przebytych kilometrów. Nie mówię tylko o żużlu, ale odbywały się różne koncerty, kiermasze, spotkania z ambasadorami. Nigdy z żoną nie mieliśmy momentów zwątpienia. Zawsze jak rozmawialiśmy powtarzałem, że nie możemy dopuścić w sobie myśli, że nam się to nie uda. Postanowiłem, że to zbiorę, niezależnie od tego ile mi to zajmie. Zbiorę to, żeby uratować Ninę”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *