bstv 1

Technologia zmieni żużel? – Rozmowa z Krzysztofem Cegielskim na temat nowinek technologicznych


W nadchodzącym sezonie wejdzie w życie testowana w decydujących momentach ubiegłego sezonu telemetria. Nie ulega wątpliwości, że będzie to ogromne ułatwienie pracy dla sędziów jak również kibiców, którzy będą widzieć wszystkie czasy czarno na białym. O miejscu dla technologii w sporcie żużlowym rozmawialiśmy z Krzysztofem Cegielskim.

Łukasz Kachel: Czy rozwiązywanie odwiecznych żużlowych problemów za pomocą technologii to dobry kierunek? Czy jest szansa, że w przyszłości powstanie np. technologia regulująca także ruch zawodników na starcie?

– Tak, do tego dążymy, żeby ostatecznie tak było. Na razie jesteśmy na etapie testowania. Z tego co wiem technologia regulująca ruchy zawodników była testowane podczas ostatniego sezonu i podobno się sprawdziła. Co prawda nie było w ubiegłym roku zbyt wiele sytuacji, w których miała ona zastosowanie, ale tam gdzie one się pojawiły, technologia wspomagała decyzje sędziowskie. Również czasy były potwierdzane przez telemetrie. Tak, to jest niewątpliwie kierunek którego trzeba się trzymać. Od przyszłego sezonu kibice będą mieli dostęp do dużo większej ilości informacji na temat statystyk takich jak prędkość, pokonany dystans, czasy i wiele innych ciekawostek. Ostatecznie, mam nadzieje, że technologia ułatwi po prostu sędziom podejmowanie decyzji. Musimy się na to decydować i nie ma co opowiadać o tradycjach, czy innych podobnych historiach, bo to naprawdę ułatwia decyzje i najzwyczajniej pomaga. Dzięki stopniowemu wprowadzaniu takiej technologii do żużla nikt w przyszłości nie będzie zastanawiać się czy ktoś dotknął taśmy, czy nie dotknął. Zweryfikuje to maszyna.

Jakie inne, praktyczne zastosowanie dla technologii widzi Pan w żużlu?

– Osobiście jestem zwolennikiem startowania bez taśmy. Chciałbym w przyszłości uniknąć, zrywania daszków i temu podobnych historii. To przysparza tylko dodatkowych problemów i kaleczy zawodników. Ile razy już widywaliśmy takie sytuacje, przez które żużlowcy mają później pozrywane szyje. Z tego co pamiętam to słynny australijski kierowca wyścigowy Mark Webber, będąc kiedyś na meczu żużlowym trochę wyśmiał tą naszą tradycyjną taśmę. W sumie nie ma się co dziwić, jest to taki historyczny element, który został z nami w żużlu do dziś. Ja jestem zwolennikiem, pomysłu żeby w przyszłości startować na światło lub jakiś laser.

Pomysł ze startowaniem na światło również był już testowany, chociażby przy okazji pierwszego GP w Warszawie (śmiech).

Tak, ale wtedy Ole Olsen występował w roli kierownika startu (śmiech).

Fot. Kamil Woldański

baner 1200 200

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *