Przejdź do treści
Aktualności żużlowe – najnowsze wiadomości i wyniki/Żużel: Grand Prix i turnieje FIM

Szymon Woźniak nie krył wzruszenia. Grand Prix na Stadionie Narodowym było dla niego szczególne

Reklama
Szymon Woźniak nie krył wzruszenia. Grand Prix na Stadionie Narodowym było dla niego szczególne
Fot. Taylor Lanning
⏱ 3 min czytania ✍️ Autor:

Szymon Woźniak nie krył wzruszenia. Grand Prix na Stadionie Narodowym było dla niego szczególne

Sobotnie Grand Prix na Stadionie Narodowym było pierwszym w karierze dla Szymona Woźniaka. Polak zadebiutował w bardzo dobrym stylu, do końca bijąc się o awans do wielkiego finału. Sam turniej był szczególnym momentem dla krajowego lidera Ebut.pl Stali Gorzów, gdyż jego ojciec był świadkiem występu 31-latka na największej polskiej arenie. Woźniak nie krył wzruszenia, opowiadając o tym w wywiadzie na antenie Eurosportu Extra.

Reklama

W tym sezonie Szymon Woźniak pierwszy raz pojawił się w roli stałego uczestnika cyklu Grand Prix. Tym samym był on pewny tego, że będzie miał okazję występu podczas rundy zmagań o Indywidualne Mistrzostwo Świata na Stadionie Narodowym. Dla Woźniaka zawody w Warszawie były bardzo emocjonalne ze względu na obecność bliskich na trybunach razem z jego ojcem mającym chorobę wzroku. Żużlowiec w wywiadzie po pierwszej serii startów wspominał obietnicę złożoną ojcu.

– Dawno temu, jak pierwsze Grand Prix miało być na Narodowym, wtedy tata jeszcze dużo lepiej widział i mówię: chodź tata, zobaczysz sobie Grand Prix, żebyś zapamiętał, jak to jest, a tata mówi: nie ja wolę obejrzeć w telewizji, ale jak ty kiedyś pojedziesz, to wtedy obiecuje, że pojedziemy razem na Narodowy. Długo to trwało, wiele lat mi to zajęło, ale dotrzymałem słowa, wywalczyłem sobie to miejsce na Narodowym i tata jest wraz z mamą, są moje córeczki i żona, także coś niesamowitego – nie krył wzruszenia Szymon Woźniak dla Eurosportu Extra.

Reklama

Jak się później okazało, całe zawody były bardzo dobre dla Szymona Woźniaka. Na oczach swoich bliskich pochodzącemu z Tucholi zawodnikowi udało się po raz pierwszy w życiu awansować do półfinałów. 31-latek mógł pokusić się nawet o awans do finału, gdyż podczas wyścigu o awans jechał w pewnym momencie nawet na pierwszej pozycji. Ostatecznie skończył go jednak na ostatniej pozycji. Woźniak może być jednak zadowolony ze swojego występu.

Żużlowiec gorzowskiej Stali zajmuje obecnie dziewiąte miejsce w klasyfikacji generalnej i jeśli utrzyma on dyspozycję z rundy na Stadionie Narodowym, to na pewno poprawi jeszcze swoją pozycję. Już za kilka dni będzie miał okazje do poprawienia swojego wyniku. W sobotę 18 maja odbędzie się bowiem trzeci turniej tegorocznego Grand Prix, a zmagania o mistrzostwo świata przeniosą się do Niemiec, a konkretnie na arenę w Landshut.

FB IMG 1712061632521
Fot. Roman Biliński
441569144 7779058558798779 2213932614022360331 n e1715463782595
Fot. Łukasz Wilk

Dołącz do nas na Facebooku! – kliknij TUTAJ

Avatar Krzysztof Choroszy

Autor tekstu:

Krzysztof Choroszy

Z żużlem związany od 6. roku życia. Prywatnie fan Arsenalu, F1 i dobrego jedzenia.

Zobacz wszystkie artykuły autora

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

REKLAMA