bstv 1536x162 1

Świetny turniej w Rybniku i triumf Michelsena w SEC 2021.

10 lipca 2021 r. zapisał się złotymi zgłoskami w kalendarzu tegorocznego żużla. To były świetne zawody pod względem organizacyjnym i sportowym. Dopisała pogoda, co w tym roku nie jest absolutnie sprawą oczywistą, dobrze spisała się publiczność i nie zawiedli zawodnicy. Mijanek nie było może w każdym biegu, ale była walka w duchu fair-play i emocji nie brakowało.

WYGRANI:


Mikkel MIchelsen. W Rybniku było widać od początku, jak bardzo mu zależy, ale trzeba też przyznać, że do końca potrafił panować nad nerwami. Być może nie był ewidentnie najszybszy tego dnia, ale z pewnością był najrówniejszy. Pokonali go Madsen (w biegu 7. i finale), Dudek w biegu 20 i niespodziewanie Holta w biegu 14. Jednak było widać, że jest pewny swego i wszystko jest doskonale zaplanowane i obliczone. Tak było w finale, w którym prowadząc „dał” się wyprzedzić Madsenowi wiedząc, że dwa punkty będą wystarczające do końcowego triumfu. Świetny występ w całym cyklu i zasłużone zwycięstwo zawodnika, który przecież mieszka pół godziny spacerem od rybnickiego stadionu.

Leon Madsen. Nie było widać, że jest w jakikolwiek sposób niezadowolony z drugiego miejsca. Do końca bawił się z kibicami nie pozwalając na rozpoczęcie dekoracji medalistów. Zawalił bieg 16, przegrywając m.in. z Hansenem i chyba wtedy postanowił się “wyluzować” wiedząc, że mistrzostwo jest prawie nierealne.

Patryk Dudek. Żywiołowo dopingowany przez publiczność, wdarł się na podium po biegu dodatkowym pewnie pokonując Piotra Pawlickiego. Chwila słabości w biegu 15, w którym pokonali go Łogaczew i Lahti, na szczęście nie odbiła się negatywnie na jego kolejnych startach. Pokazał klasę i umiejętności.

Daniel Bewley Zwycięzca nieoczywisty, bo przecież w trakcie zawodów zdobył zaledwie 6 punktów, wygrywając raz w słabo obsadzonym wyścigu (nad Milikiem, Hansenem i Lahtim). W konsekwencji był bliski straty 5. miejsca zapewniającego starty w SECu w kolejnym roku, jednak przedostatni bieg zawodów pozwolił mu obronić tę pozycję.

Sergiej Łogaczew Jeden z najgłośniej oklaskiwanych zawodników tego dnia. Przegrywał początkowo z mocarzami (Madsen, Smektała, Michelsen), potem wygrał m.in. z Dudkiem, dopiero w 5 starcie pojechał nieco słabiej (był za Bellego i Hansenem).Wystarczyło to jednak do awansu do barażu, gdzie zrobił tyle, ile mógł, czyli zajął 3. miejsce. Jego jazda dała dużo radości miejscowym kibicom i najwyraźniej jemu samemu również.

David Bellego Jego pierwszy tegoroczny start w SECu był sporym zaskoczeniem. 9 punktów i awans do barażu z pewnością był sukcesem, tak jak dwa zwycięstwa biegowe (m.in. nad Pedersenem).

Rybnik Atmosfera była gorąca w najbardziej pozytywnym tego słowa znaczeniu. Wsparcie czuli z pewnością reprezentanci Polski jak i miejscowego ROWu, Łogaczew czy Holta. Jednak kibice przybyli z niemal całej Polski, także np. z Rosji, Anglii, Danii, Czech czy Niemiec, więc każdy zawodnik otrzymał swoją porcję braw. Dzięki świetnej pogodzie i dużej ilości złocistego napoju atmosfera na trybunach była pełna przyjaźni i pozytywnych emocji. Udało się chyba wszystko, nawet „niesforny” Madsen, którego trzeba było niemal siłą wpychać na podium nie zepsuł planów organizatorom 😊

Żużel To były chyba jedne z niewielu tegorocznych zawodów, na których nie było problemów technicznych, upadków, kontrowersji. Zaczęło się nieszczęśliwie – od taśmy Holty, który zresztą w ostatnim swoim występie również na starcie był zbyt niecierpliwy, co skończyło się jego wykluczeniem. Taśma stanęła na drodze Piotrowi Pawlickiemu w biegu 19, co skończyło się w dalszej perspektywie spadkiem leszczynianina z podium. Ale pomimo to, zawody przebiegły bardzo sprawnie i bezproblemowo i zarówno „doświadczeni” kibice, jak i tacy, którzy po raz pierwszy na żywo byli na torze, mogli przeżywać wiele pozytywnych emocji. A dodatkowe biegi o 3. i 5. miejsce to była przysłowiowa wisienka na torcie i darmowy bonus dla licznie zgromadzonej publiczności.

PRZEGRANI:

Piotr Pawlicki Zbyt szybko, bo po dwóch rundach SEC niektórzy ‘specjaliści’ przydzielili mu tytuł IME. Potem było już tylko gorzej, a 7 punktów w Rybniku z pewnością było dużym zawodem dla Pitera i jego fanów. A przecież w swoim drugim i trzecim starcie pokonał Dudka i Smektałę i wydawało się, że jest na dobrej drodze. Potem przyszła „jedynka” za Holtą i Michelsenem i nieszczęsna taśma w biegu 19. W barażu o najniższe miejsce na podium praktycznie nie podjął walki.

Bartosz Smektała Rozpoczął świetnie – 3,3,2,3 i miał wsparcie fanów. Potem przyszła 1 w 20 biegu, ale za Dudkiem i Michelsenem, więc nie można mówić, że to była jakaś straszna klęska. Dlaczego więc przegrany? Bo w finale się nie liczył, a w barażu o 5. miejsce przegrał z Bewleyem, który wcześniej tego dnia nie zachwycał. Zaczął zatem świetnie, skończył słabiej i jego plan zapewnienia sobie miejsca w przyszłorocznym cyklu SEC spalił na panewce pomimo walki i starań, za co brawa.

Rune Holta Bardzo chciał on i bardzo chcieli miejscowi fani. Chyba zbyt bardzo, po skończyło się na trzech „literkach”, jedynce przed Vackiem Milikiem i sensacyjnej trójce przed Michelsenem. Na pewno ambicje doświadczonego zawodnika i lidera ROWu w tym roku sięgają wyżej.

Wyniki zawodów w Rybniku:

1. Leon Madsen (Dania) 14 (3, 3, 2, 0, 3, 3) – 1. miejsce w finale;
2. Mikkel Michelsen (Dania) 14 (3, 2, 3, 2, 2, 2) 2. miejsce w finale;
3. Patryk Dudek] (Polska) 13 (3, 2, 3, 1, 3, 1) – 3. miejsce w finale
4. Bartosz Smektała] 12 (3, 3, 2, 3, 1, 0) – 4. miejsce w finale
5. Siergiej Łogaczow (Rosja) 10 (2, 2, 2, 3, 1); +3 miejsce w barażu;
6. David Bellego (Francja) 9 (2, 1, 0, 3, 3) +4 miejsce w barażu;
7. Robert Lambert (Wielka Brytania) 9 (1, 3, 1, 1, 3);
8. Piotr Pawlicki (Polska) 7 (0, 3, 3, 1, t);
9. Nicki Pedersen (Dania) 7 (2, 0, 1, 2, 2);
10. Daniel Bewley (Wielka Brytania) 6 (0, 1, 3, 0, 2);
11. Patrick Hansen (Dania) 6 (0, 1, 1, 2, 2);
12. Rune Holta (Polska) 4 (t, 1, d, 3, w);
13. Vaclav Milik (Czechy) 4 (1, 0, 2, 1, 0);
14. Timo Lahti (Finlandia) 4 (1, 0, 0, 2, 1);
15. Andrzej Lebiediew (Łotwa) 4 (1, 2, 1, 0, 0);
16. Kai Huckenbeck (Niemcy) 3 (2, 0, 0, 0, 1);
17. Jakub Miśkowiak (Polska) 0 (0, 0);
18. Wiktor Trofimow (Polska) 0 (0).

[Bieg po biegu:]
1. Smektała, Huckenbeck, Lahti, Miśkowiak, Holta (t/w)
2. Dudek, Bellego, Lambert, Bewley
3. Michelsen, Pedersen, Lebiediew, Hansen
4. Madsen, Łogaczow, Milik, Pawlicki
5. Pawlicki, Dudek, Hansen, Huckebeck
6. Lambert, Lebiediew, Holta, Milik
7. Madsen, Michelsen, Bellego, Lahti
8. Smektała, Łogaczow, Bewley, Pedersen
9. Michelsen, Łogaczow, Lambert, Huckenbeck
10. Dudek, Madsen, Pedersen, Holta (d)
11. Bewley, Milik, Hansen, Lahti
12. Pawlicki, Smektała, Lebiediew, Bellego
13. Bellego, Pedersen, Milik, Huckenbeck
14. Holta, Michelsen, Pawlicki, Bewley
15. Łogaczow, Lahti, Dudek, Lebiediew
16. Smektała, Hansen, Lambert, Madsen
17. Madsen, Bewley, Huckenbeck, Lebiediew
18. Bellego, Hansen, Łogaczow, Trofimow, Holta (w)
19. Lambert, Pedersen, Lahti, Miśkowiak, Pawlicki (t/w)
20. Dudek, Michelsen, Smektała, Milik
Baraż
21. Michelsen, Madsen, Łogaczow, Bellego
Finał
22. Madsen, Michelsen, Dudek, Smektała
Dodatkowy bieg o brązowy medal: Dudek, Pawlicki
Dodatkowy bieg o 5. miejsce w cyklu: Bewley, Smektała

Klasyfikacja generalna ME po 4 z 4 rund:
1. Michelsen 53;
2. Madsen 51;
3. Dudek 46;
4. Pawlicki 46;
5. Bewley 37;
6. Smektała 37;
7. Lambert 35;
8. Łogaczow 30;
9. Huckenbeck 26;
10. Milik 24;
11. Lebiediew 22;
12. Hansen 19;
13. Thorssell 18;
14. Lahti 14;
15. Pedersen 13;
16. Tarasienko 11;
17. Bellego 9.
18. Pieszczek 5;
19. Holta 4;
20. Ernst 3;
21. Baumann 1;
22. Tonder, Gryszpiński, Nidermeier Przyjemski, Miśkowiak, Trofimow 0

fot. Emilia Hamerska – Lengas


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *