Start drużyny z Piły w rozgrywkach 2022 jest już mało realny.

Podczas konferencji poświęconej Pilskiemu sportu a dokładnie żużla spodziewano się lepszych wiadomości. Niestety nie uda się wystartować w lidze, sezonie 2022. Powodem takich problemów są blokowania przebudowy stadionu piłkarsko-żużlowego przez Stowarzyszenie EFFATA z Piły czy też brak pozwolenia na budowę przez Starostwo Powiatowe. Czynniki te nie pomagały i nie pomagają i są głównym przeciwnikiem braku żużla w Pile.

Chciałbym poprosić kibiców, tych, którzy mówili, że chcą żużla, by swoimi – zgodnym z prawem – sposobami, naciskiem, lobbingiem wpłynęli na drugą stronę, aby przestała utrudniać prace na stadionie. My chcemy, aby liga ruszyła na wiosnę w Pile. Nie wiem, kiedy zostaje wydana decyzja o przebudowie, potem długie postępowanie odnośnie wyboru wykonawcy. Nie chcemy też narażać nowego klubu żużlowego na kłopoty np. podczas kontraktowania zawodników. Nie chcemy narażać zawodników na kontuzje w związku z nową nawierzchnią. Uzgodniliśmy z panami, że robimy wszystko od strony formalnej jak najszybciej, a oni powołują strukturę klubową. Ponadto nikt z tych panów się nie zniechęcił, nikt się nie wycofał, nikt nie zmieniła zdania. My zrobimy wszystko, by po rozpoczęciu budowy ustalić konkretne decyzje odnośnie pilskiego żużla – powiedział Piotr Głowski, prezydent Piły.


Kibice i środowisko żużlowe oczekiwało lepszych informacji, ale osoby uczestniczące w konferencji nie miały najlepszych wieści. Aczkolwiek działacze chcą tu działać i reaktywować żużel m.in. poprzez organizacje turniejów.

Wszyscy, jak tu siedzimy, chcemy powrotu żużla do Piły. Ale jak słyszymy jest dużo niewiadomych. Ciężko rozmawia się z zawodnikami pytając, czy pojadą w barwach Piły w kolejnym sezonie, jak my sami niewiele wiemy. Każdemu z nas zależy, aby ten projekt się udał, mamy pomysły, ale musimy mieć warunki, aby ten pomysł zrealizować. Wiemy, że mimo że okienko transferowe rusza w listopadzie, to zawodnicy rozmawiają lub są dogadani z klubami. Co jest pozytywne, to fakt, że po ostatnim spotkaniu w Pile dostawałem dużo wiadomości od zawodników i to daje nadzieję, że można stworzyć fajny zespół. Na dziś boję się jednak rozmawiać zawodnikami, aby nie było takiej sytuacji, że ich zakontraktujemy, a tor nie zostanie zrobiony i nie pojedziemy w lidze. Najpierw musimy mieć zielone światło i gotowy tor do jazdy. My nadal jesteśmy w grze odnośnie reaktywacji żużla w Pile – podkreślił Zbigniew Leszczyński, prezes firmy ZOOleszcz.

Środki na przebudowę stadionu mają pochodzić z rządowego programu Polski Ład. Ogłoszenie tego, poznamy wkrótce.

Żużel w Pile jest potrzebny i nikogo do tego nie trzeba przekonywać. Dostaję dużo pytań, kiedy żużel wróci do Piły. Robimy wszystko, aby tak było. Wniosek złożony przez miasto odnośnie przebudowy tego stadionu jest rozpatrywany i myślę, że w tym miesiącu dowiecie się państwo o rozstrzygnięciu. Mogę powiedzieć, że wszystko idzie w dobrym kierunku i zależy wszystkim, aby remont tego stadionu się odbył i środki na ten cel się znalazły. Jednocześnie także podjąłem rozmowy na temat sponsorów. Obecnie sytuacja jest bardzo trudna, ale nie jest beznadziejna. Gdyby decyzja ze Starostwa byłaby pozytywna i szybko wydana to byłaby jeszcze szansa na rozpoczęcie inwestycji. W Polsce chcą, aby Piła wróciła na ligową mapę – zaznaczył Grzegorz Piechowiak, poseł ziemi pilskiej, sekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju i Technologii.

fot. wizualizacje – Urząd Miasta w Pile 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *