Żużel. Speedway Kraków odkrywa karty. Czwarty zawodnik oficjalnie potwierdzony
Ukrainiec Stanisław Mielczniczuk nowym żużlowcem zespołu z Nowej Huty – Speedway Kraków
Speedway Kraków pozostaje jedynym klubem w polskich ligach żużlowych, który wciąż nie ogłosił pełnego składu na nadchodzący sezon. Drużyna ze stolicy województwa małopolskiego stopniowo przedstawia kolejnych zawodników na sezon żużlowy 2026, którzy będą reprezentować jej barwy w rozgrywkach ligowych.
5 stycznia zespół z Nowej Huty zaprezentował czwartego żużlowca w składzie na przyszły sezon. Został nim Ukrainiec Stanisław Mielczniczuk, który przenosi się do Krakowa po odejściu z Kolejarza Opole. Barwy opolskiego klubu reprezentował przez ostatnie dwa sezony.
Miniony rok Mielczniczuk zakończył ze średnią 1,566 punktu na bieg. Nie był to wynik, który satysfakcjonował zarówno samego zawodnika, jak i jego dotychczasowego pracodawcę, co ostatecznie doprowadziło do zmiany otoczenia.
Żużel. Chomski uciął temat absencji. Jedno zdanie, które mówi wszystko
Żużel. Zmarzlik zawsze wygrywa – Kubera wyjaśnia, dlaczego jazda z nim w drużynie nie jest łatwa
W Speedway Kraków Ukrainiec dołączy do swojego rodaka Marko Lewiszyna, Brytyjczyka Richarda Lawsona oraz Dawida Rempały, który będzie startował na pozycji U24. Z klubem z Nowej Huty wciąż łączony jest również duet doświadczonych Duńczyków: Nicolai Klindt oraz Nicki Pedersen.
Jeśli te transfery dojdą do skutku, w krakowskiej drużynie może pojawić się więcej seniorów, niż przewiduje regulaminowy skład. Co istotne, Speedway Kraków nadal poszukuje także drugiego polskiego seniora, co sprawia, że sytuacja kadrowa klubu pozostaje otwarta.



- Żużel. Są nowe informacje o Fredriku Lindgrenie. Motor Lublin wydał oficjalny komunikat
- Żużel. Pawlicki szczerze po derbach. „Atmosfera nie jest za ciekawa”
- Żużel. Mistrz świata zabrał głos po groźnych upadkach. „Nie jest bezpieczniej”
- Żużel. Fredrik Lindgren wydał komunikat po koszmarnym upadku. Musi wycofać się z turniejów
- Żużel. Unia wygrała, a Nazar Parnicki spełnił swoje marzenie! „Wygrać z najlepszym zawodnikiem świata to naprawdę fajna sprawa”