ROW Rybnik znów przegrywa. „Taki mamy tor” i zaczynają się pytania
Porażka to jedno, ale w Rybniku niepokoi coś innego. Innpro ROW Rybnik znów przegrał, a słowa Roberta Mikołajczaka pokazują, że problem może być głębszy, niż wskazuje sam wynik.
Innpro ROW Rybnik przegrał drugi mecz z rzędu małą różnicą punktów. Słowa Roberta Mikołajczaka mówią wszystko
Innpro ROW Rybnik dzielnie stawiał się faworytowi rozgrywek z Bydgoszczy, ale to nie wystarczyło. Abramczyk Polonia Bydgoszcz wygrała ostatecznie przy G72 różnicą czterech „oczek”. Po stronie rybnickiej zabrakło punktów m. in. Wiktora Lamparta i Jakuba Jamroga. Słowa Roberta Mikołajczaka mówią wszystko. Trener rybnickiego zespołu zabrał głos po meczu.
Wiktor Lampart przyznał w wywiadzie pomeczowym, że rybnicki tor był inny niż w trakcie środowego sparingu z Krono-Plast Włókniarzem Częstochowa. Te słowa potwierdził Robert Mikołajczak.
„Tor troszkę się różnił od tego, co mieliśmy na sparingu. Na sparingu było bardziej sucho, dzisiaj było wlane więcej wody. Mniej więcej przypominał tor z ostatnich dwóch treningów, chociaż też nie był taki sam. Fakt, że był trochę bardziej wymagający i potrzebował więcej mocy po prostu” – przyznał
Niewiele działo się na trasie w przeciągu spotkania. Trener „Rekinów” krótko skwitował sprawę ścigania na rybnickim owalu. Nie zamierza pozostawić go w takim stanie, jaki był widoczny w trakcie sobotniego meczu.
„Taki mamy tor na tę chwilę i będziemy pracować nad tym, żeby był bardziej widowiskowy” – obiecał.
Słaby występ zaliczył Jakub Jamróg. Kapitan ROW-u Rybnik zdobył ledwie cztery punkty. Po pierwszym podejściu do trzeciego biegu jednak wydawało się, że Jamróg zaliczy dobry występ, bowiem przywiózł on „dwójkę” z bonusem. W powtórce biegu jednak doszło po starcie do spięcia między nim a Wiktorem Przyjemskim, w wyniku czego dojechał on na ostatniej pozycji.
„Z pewnością miało to wpływ na to, że Jakub później się pogubił. Gdyby ten bieg dojechał, to pewnie by bardziej na spokojnie podszedł do zmian i ustawień, jak ustawić ten motocykl na kolejny wyścig. Był bieg powtórzony, zrobił zero, trochę się wkradło nerwowości. Tak bywa po prostu” – powiedział.
W sparingu rozegranym w Rybniku w środę drużynę Roberta Mikołajczaka wzmocnił Nicolai Klindt. Duńczyk uzyskał czysty komplet punktów w trzech startach i rozbudził wyobraźnię kibiców. Można było się pokusić o zadanie pytania, czy Klindt nie zostanie zawodnikiem ROW-u. Szkoleniowiec ekipy z południa Górnego Śląska jednak ucina spekulacje.
„Nie, nie ma tematu Nicolaia. Mamy skład obsadzony, nie szukamy nikogo na tę chwilę i myślę, że nie będziemy szukać. Jedziemy chłopakami, których mamy. Nicolai po prostu mi pomógł w sparingu. Jan Kvech nie mógł wystąpić, więc zadzwoniłem do Nicolaia i spytałem, czy by nie chciał przyjechać i zastąpić go, bo chciałem pojechać w optymalnym składzie, żeby była taka widoczna siła drużyny i przyjechał, zrobił swoje punkty. Tematu Nicolaia nie ma” – stwierdził.
Kiepsko zaprezentowali się w meczu przeciwko Abramczyk Polonii Bydgoszcz rybniccy młodzieżowcy. Kacper Tkocz oraz Paweł Wyczyszczok ulegli w biegu młodzieżowym Maksymilianowi Pawełczakowi i Kacprowi Andrzejewskiemu 5:1, a w całym spotkaniu zdołali zdobyć raptem jeden punkt. Wynik ten mocno kontrastuje z tym, jaki osiągnięli oni w meczu w Pile. Zauważył to Robert Mikołajczak.
„Robimy wszystko z juniorami, żeby ich podratować i podnieść. Paweł Wyczyszczok jest naprawdę młodym zawodnikiem, jeszcze nieobjechanym. To jest debiutant. Kacper Tkocz ma więcej doświadczenia, pracuje. Mamy powiedzmy 1:1, bo w Pile pojechali fajnie, dzisiaj przegrali. Sprawa jest otwarta, będziemy robić wszystko, żeby z meczu na mecz byli mocniejsi” – odpowiedział.



- ROW Rybnik znów przegrywa. „Taki mamy tor” i zaczynają się pytania
- Jedno nazwisko i od razu poruszenie. ROW szybko uciął temat
- Żużel w TV w tym tygodniu. Gdzie oglądać najważniejsze mecze i hity?
- Janowski wygrał, ale o wszystkim decydował jeden bieg. Ogromne emocje
- 16-latek rozwalił system w Gdańsku. Faworyci zostali w tyle