Żużel. Rasmus Jensen wróci? Stal Rzeszów ma plan na lidera

Rasmus Jensen zawieszony na dziewięć miesięcy. Stal Rzeszów czeka na decyzję po odwołaniu i myśli już o kolejnym sezonie
Czy Rasmus Jensen pojawi się jeszcze w tym sezonie w barwach Dakar Development Stali Rzeszów? Przed meczem z Innpro ROW-em Rybnik nowe światło na sprawę rzucił menedżer zespołu Krzysztof Kasprzak. Okazuje się, że klub nie tylko liczy na pozytywne rozpatrzenie odwołania od kary, ale ma również jasno określony plan dotyczący przyszłości swojego lidera.
Jeszcze kilka dni temu wydawało się, że sezon 2026 dla Rasmusa Jensena dobiegł końca. Duńczyk został zawieszony przez rodzimą federację na dziewięć miesięcy po incydencie, do którego doszło podczas finału Indywidualnych Mistrzostw Danii w Esbjergu. Kara obowiązuje od 2 lipca i obejmuje wszystkie rozgrywki, dlatego lider Stali Rzeszów nie może występować również w Polsce. Klub oraz sam zawodnik złożyli jednak odwołanie od decyzji komisji dyscyplinarnej.
Przed niedzielnym spotkaniem z ROW-em Rybnik Krzysztof Kasprzak przyznał w rozmowie z Canal+, że sprawa wciąż pozostaje otwarta. – Jest jakaś szansa. Odwołał się, zajmuje się tym duża komisja motocyklowa. To potrwa dwa, trzy tygodnie – powiedział menedżer rzeszowskiej drużyny.
Stal Rzeszów nie chce ryzykować. To dlatego klub może poczekać z powrotem Rasmusa Jensena
Jednocześnie zdradził, że Stal patrzy na całą sytuację znacznie szerzej niż tylko przez pryzmat kilku ostatnich spotkań obecnego sezonu. – Będziemy robić wszystko, żeby Rasmus od przyszłego sezonu mógł jeździć od kwietnia. Jeśli miałby teraz pojechać jeden mecz więcej i przez to stracić początek kolejnego sezonu, to nie miałoby sensu. Chcemy zrobić wszystko, żeby było to jak najlepsze dla klubu – podkreślił Kasprzak.
To oznacza, że nawet jeśli odwołanie zakończy się częściowym sukcesem, w Rzeszowie będą analizować wszystkie możliwe scenariusze. Priorytetem jest nie tylko ewentualny powrót Jensena jeszcze w tym roku, ale przede wszystkim pełna dyspozycja jednego z liderów zespołu od początku rozgrywek w 2027 roku.
Choć Duńczyk nie mógł wystąpić przeciwko ROW-owi, nie opuścił swojej drużyny. Przyleciał do Rzeszowa, pojawił się w parku maszyn, a jego mechanicy pomagali sztabowi. Sprzęt Jensena został przekazany Krzysztofowi Sadurskiemu i Pawłowi Majewskiemu, aby choć częściowo zrekompensować brak najlepszego zawodnika zespołu.
Teraz w Stali pozostaje czekać na decyzję komisji odwoławczej. To właśnie ona zdecyduje, czy kibice zobaczą jeszcze Rasmusa Jensena na torze w sezonie 2026, czy jego powrót nastąpi dopiero wraz z inauguracją kolejnych rozgrywek. Mimo zawieszenia Jensen przyleciał do Rzeszowa i wspierał drużynę w parku maszyn. Jego mechanicy pomagali zawodnikom Stali, a część sprzętu trafiła do Krzysztofa Sadurskiego



- Żużel. Mecz na żyletki w Rzeszowie! Stal Rzeszów wygrywa, ROW z bonusem!
- Żużel. Rasmus Jensen wróci? Stal Rzeszów ma plan na lidera
- Żużel. Stal Gorzów rozpoczęła rozmowy. Są wieści o Holderze i Thomsenie
- Żużel. Anders Thomsen znów to zrobił. Po Grand Prix zdjął kevlar
- Żużel dzisiaj (12 lipca 2026). Mecze, transmisje i relacje LIVE
