PZM grozi wycofaniem Speedway Grand Prix 2025 w Warszawie!
PZM grozi wycofaniem Speedway Grand Prix 2025 w Warszawie!
Jeszcze nie tak dawno po opublikowaniu stałych dzikich kart na sezon 2025 w cyklu Grand Prix, wydawało się, że PZM pójdzie na wojnę z organizatorami, za to, że jednej z przepustki do indywidualnych mistrzostw świata nie otrzymał reprezentant Polski. Wtedy grożono wprowadzeniem w Ekstralidze ograniczenia do jednego zawodnika z cyklu w każdej drużynie.
Teraz Polski Związek Motorowy idzie o krok dalej i żąda od władz zrezygnowania z jednorazowych dzikich kart na turnieje Grand Prix, by przyznać stałą jednemu z biało-czerwonych. Najprawdopodobniej miałby to być ktoś z dwójki Patryk Dudek i Maciej Janowski, którzy byli najpoważniejszymi kandydatami wśród naszych reprezentantów jeszcze przed oficjalnym ogłoszeniem organizatorów.
Jeśli na to nie zgodziliby się promotorzy cyklu Grand Prix, to Polski Związek Motorowy ma zrezygnować z rundy na PGE Narodowym w Warszawie już w przyszłym sezonie, ale to oznaczałoby zapewne obowiązek zapłacenia kary za zerwanie podpisanej umowy na organizację jednej z rund Grand Prix właśnie w polskiej stolicy.
Oba scenariusze, do których dąży PZM, jednak wydają się nierealne. Chociaż rezygnacja z tak dużego wydarzenia jak Grand Prix na PGE Narodowym w Warszawie może być dużym ciosem dla organizatorów cyklu, a o zastępstwo wcale nie będzie tak łatwo, skoro do tej pory nie udało się wprowadzić Discovery mistrzostw świata na nowe areny.


- Żużel. Stal Gorzów rozbiła GKM Grudziądz! Pewne zwycięstwo i trzy punkty do tabeli [Relacja]
- Franciszek Szczyrba mistrzem świata SGP3. Polak najlepszy we Wrocławiu
- Włókniarz Częstochowa – Unia Leszno. Pewne zwycięstwo gości i dramat Janusza Kołodzieja
- Żużel. Janusz Kołodziej upadł w Częstochowie. W Unii Leszno obawiają się złamania obojczyka
- Żużel. Stal Gorzów broni przepisu o „kevlarach”. Wróbel: wydaliśmy ogromne pieniądze
Na decyzję tego typu zawsze decydują się desperaci.
Żeby wywrzeć skuteczna presję na organizatorów PZM musiałby dojść do porozumienia z miastami które organizują poszczególne rundy w Polsce i wystosować wspólne stanowisko.Bez tego nie ma szans na cokolwiek.Wszystko sprowadza się do kasy i jak w biznesie- czym większe będziesz miał poparcie i argumenty tym większa szansa na sukces.Wycofanie nagle 3-4 rund byłoby ciosem ale bez 1 jakoś sobie poradzą .