Przejdź do treści
Aktualności/Metalkas 2. Ekstraliga

Piotr Protasiewicz po meczu z ROW-em: „Szkoda, że sezon nie kończy się już dzisiaj”

Falubaz
Fot. Marta Astachow

Autor: Krzysztof Grzęda

Piotr Protasiewicz po meczu z ROW-em: „Szkoda, że sezon nie kończy się już dzisiaj”

W sobotę Enea Falubaz Zielona Góra podejmował u siebie ROW Rybnik. Spotkanie zakończyło się wygraną gospodarzy różnicą aż czterdziestu punktów. Oto co po meczu w klubowej telewizji miał do powiedzenia Piotr Protasiewicz.

Karambol w Ostrowie kończy się szczęśliwie. Nicolai Klindt wdzięczny niebiosom

Zawodnicy Falubazu nie pozostawili żadnych złudzeń drużynie z Górnego Śląska. Jak ocenił ich postawę Protasiewicz?

Szkoda że są play-offy, to nie kończy się dzisiaj. Dobre zawody, genialne zawody, perfekcyjne można powiedzieć. Wszyscy zawodnicy pojechali na takim optymalnym swoim poziomie. Bardzo mało błędów na tle drużyny rybnickiej, byliśmy dzisiaj zdecydowanie lepiej dysponowani. Problem był ułożyć biegi nominowane, bo cala siódemka jechała bardzo dobrze i równo. Kończymy rundę zasadnicza z przytupem

Jego zawodnicy zakończyli sezon zasadniczy z kompletem 14 zwycięstw. Wydaje się, że nie ma to bardzo dużego znaczenia, bo o awansie decydują play-offy, mówi, dlaczego jednak część zasadnicza jest również bardzo ważna.

Pamiętajmy, że każde dobre zawody, dobry bieg budują zawodnika, dają pewność co do sprzętu i to jest ich praca, czyli zarabiają pieniądze. Z mojej strony jest to, aby ten tor był optymalny i pasował najlepiej dla zawodników, aby był powtarzalny i na treningach i w meczach. Dzisiaj był trochę inaczej przygotowany, ale oczywiście po treningach był sprawdzony

Falubaz w tym sezonie jest w bardzo dobrze dysponowany w meczach domowych, najgorszy wynik to 49 punktów z Wybrzeżem Gdańsk. Tego zasługą może być dobrze przygotowywany tor przez Piotra Protasiewicza, który na sobotnie spotkanie był przygotowany nieco inaczej. Został zapytany czy ten tor jest wersją na rundę zasadniczą, czy na play-offy.

Był przygotowany trochę inaczej, ale nie trzeba wszystkich szczegółów zdradzać – odparł z lekkim uśmiechem.

Opowiada, co jest najważniejsze w fazie play-off i czy jest coś, czego się obawia.

Nic nie martwi, chciałbym, żeby drużyna była w tej formie. Oczywiście nie spodziewamy się, że na wyjeździe zrobimy 60 punktów, bez przesady. Ale chciałbym, żeby po prostu zawodnicy przystąpili i mam nadzieje, ze tak jest: po pierwsze zdrowi, bo to jest priorytet, w miarę szybko trafili (z ustawieniami – dop. red.) najlepiej od pierwszego biegu, od pierwszej serii, bo to daje gdzieś tam komfort. Aczkolwiek w drużynie mam pięciu równych seniorów, juniorzy też jadą dobrze, a Michał (Curzytek – dop. red) bardzo dobrze, jedzie równo, nie popełnia błędów, świetnie startuje i potrzebuje takiego Curzytka w fazie play-off i pozostałych zawodników na tym poziomie

Przed Falubazem została już tylko faza finałowa, do której przystępują jako murowany kandydat do awansu. Rywalizacja w niej rozpocznie się już w przyszłym tygodniu, rywalem drużyny z Zielonej Góry w ćwierćfinale będzie Wybrzeże Gdańsk. Pierwsze spotkanie odbędzie się na torze w Gdańsku

MAGAZYN ŻUŻLOWY – kliknij TUTAJ.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *