Przejdź do treści
Aktualności/Metalkas 2. Ekstraliga

Karambol w Ostrowie kończy się szczęśliwie. Nicolai Klindt wdzięczny niebiosom

Ostrowie
Fot. Instagram/Nicolai Klindt

Autor: Jakub Bielak

Karambol w Ostrowie kończy się szczęśliwie. Nicolai Klindt wdzięczny niebiosom

W trzynastym biegu spotkania między Arged Malesą Ostrów Wielkopolski a Zdunek Wybrzeżem Gdańsk doszło do fatalnie wyglądającego wypadku z udziałem trzech zawodników. Co gorsze, wszyscy trzej od razu trafili do karetek i zostali przewiezieni do szpitala. Przez pierwsze godziny kibice drżeli o zdrowie swoich ulubieńców. Dziś wiemy już, że skończyło się szczęśliwie, choć najbardziej poszkodowany Nicolai Klindt zakończył już sezon.

Żużel. Kto przybliży się do tytułu? Puchar Ekstraligi 250cc [Zapowiedź]

Zacznijmy od wieści właśnie od doświadczonego Duńczyka. Wrzucił on na Instagrama zdjęcie ze szpitalnego łóżka i opatrzył je dość obszernym wpisem. Oto jego treść:

„Zacznijmy od najświeższych informacji. Złamałem kręg C3 w odcinku szyjnym kręgosłupa w dwóch miejscach, ale złamania nie są skomplikowane. Nie jest potrzebna operacja, ale przez 8-10 tygodni będę potrzebował kołnierza ortopedycznego. Miałem też dość mocny wstrząs mózgu, więc potrzebuję teraz czasu i odpoczynku. Dużo ludzi pisało do mnie wiadomości – dziękuję za troskę i myśli o mnie. Myślę, że ktoś z góry trzymał nade mną rękę wczoraj, za co jestem wdzięczny. To nie pierwsza kontuzja, więc wrócę silniejszy”

Jak możecie zauważyć, wszystkich trzech zawodników w ostrowskim szpitalu odwiedził Waldemar Górski – prezes Arged Malesy Ostrów. Klub przekazał, że Oliver Berntzon zostanie wypuszczony do domu już dzisiaj, natomiast Łotysz i Duńczyk pozostaną w szpitalu do środy. Ostrowski karambol wyglądał na niezwykle poważny, dlatego można koniec końców mówić o szczęśliwym zakończeniu.

MAGAZYN ŻUŻLOWY – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

×