Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Piotr Pawlicki zdradził, kiedy wróci na tor

Piotr Pawlicki
Fot. Jakub Malec

Autor: Jakub Bielak

Piotr Pawlicki zdradził, kiedy wróci na tor

Młodszy z braci Pawlickich nabawił się urazu mięśniowego na początku marca. Oznaczało to, że jego wyjazd na tor przed sezonem 2024 zdecydowanie się opóźni. Od samego początku zawodnik przekazywał, że pod koniec marca zamierza wsiąść na motocykl. Wszystko wskazuje na to, że tak właśnie będzie.

– Przygotowania zimą były intensywne ale niestety na koniec, jeden z mięśni pechowo się uszkodził. Teraz potrzebuje kilka tygodni przerwy żeby doprowadzić go do pełnej sprawności. Nie ma powodów do zmartwień, pod koniec marca dołączę do drużyny. Teraz czeka mnie krótka rekonwalescencja i za chwilę nie będzie śladu. Niestety jestem zmuszony opuścić pierwsze treningi i sparingi […] Pierwsze mecze na Wyspach Brytyjskich z moim nowym klubem również będę musiał pauzować. Limit pecha wykorzystany na ten sezon – przekazał wówczas żużlowiec.

Piotr Pawlicki został pokrótce przepytany na temat swojego stanu zdrowia podczas jednego z treningów Enea Falubazu Zielona Góra na własnym torze. 29-latek oczywiście przyglądał się zajęciom z boku.

Rehabilitacja przebiega pomyślnie. Ogólnie bardzo dobrze się czuję i już nie mogę się doczekać, kiedy dosiądę swoje motocykle – zaczął „Piter” w rozmowie z FalubazTV.

Nowy nabytek Enea Falubazu Zielona Góra przekazał jednak kibicom dobrą nowinę. Wie już, kiedy będzie mógł wsiąść na motocykl.

Nie jest to najłatwiejsze – patrzenie jak chłopaki już jeżdżą, trenują, natomiast muszę być cierpliwy z tym wszystkim i czekam po prostu na swoją kolej, że tak powiem. Dzisiaj mieliśmy spotkanie z doktorem tu na miejscu i wszystko jest okej. W przyszłym tygodniu już wsiądę na motocykl – powiedział z optymizmem Pawlicki.

W Zielonej Górze przez zimę prowadzone były spore prace na stadionie związane z przebudową parku maszyn, a także trybuny dla kibiców gości. Siłą rzeczy tor w takiej sytuacji również nie mógł „zimować” w idealnych warunkach. Młodszy z braci Pawlickich mówi jednak, że nawierzchnia na tę chwilę prezentuje się bardzo dobrze.

Szczerze powiem, że jestem w dużym szoku. Tor zachowuje się bardzo dobrze. Jak widać, chłopaki już mogą sobie posprawdzać sprzęt i ponapędzać się. Przy tych pracach, które tutaj były wykonywane, naprawdę duży szacunek dla toromistrzów, dla ludzi, którzy ten tor tak przygotowali, bo jest on w bardzo dobrym stanie. Wiadomo, że on się teraz może różnie zachowywać, ale jak na pierwsze jazdy naprawdę jest super – skomentował stan toru w Zielonej Górze młodszy z braci Pawlickich.

Piotr Pawlicki
Fot. Roman Biliński
Żużel
Fot. Kazimierz Kożuch

Dołącz do nas na Facebooku – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *