Piotr Baron: „Nie pojechaliśmy tak dobrze, jakbyśmy oczekiwali” (wywiad)

Za drużyną Fogo Unii Leszno jeden z najtrudniejszych sezonów w ostatnich latach. Klub od 2017 roku czterokrotnie z rzędu zdobywał Drużynowe Mistrzostwo Polski. W minionych rozgrywkach hegemonia została przerwana, a Byki nie stanęły nawet na podium PGE Ekstraligi 2020. Co było tego przyczyną i czego zabrakło? Jaki w klubie mają plan na rozwój młodych zawodników? O tym w rozmowie z naszym portalem opowiedział menadżer biało-niebieskich, Piotr Baron.

Bartosz Glapiak: Jak trener podsumuje miniony sezon w wykonaniu Fogo Unii Leszno?


Piotr Baron: Myślę że to nie był najgorszy sezon, ale z całą pewnością też nie był dobry. Zrobiliśmy kilka błędów i niestety nie pojechaliśmy tak dobrze, jakbyśmy oczekiwali. Natomiast też jest parę plusów takich jak wprowadzenie nowego juniora szesnastoletniego do ligi, gdzie faktycznie pokazał pod koniec, że już się fajnie rozwija. To cieszy, a sezon generalnie był bardzo ciężki i nie było łatwo. Mieliśmy wiele problemów sprzętowych, gdzie trudno było też dostać dobry sprzęt i żeby się rozwijać.

Spore kłopoty w trakcie sezonu miał Piotr Pawlicki. Czy trener miał w głowie zmianę ustawienia par w trakcie rozgrywek wobec słabszej postawy kapitana?

Nie, jeśli chodzi o zmiany par to nie. Myślę że tak jak jechali chłopacy, było w porządku, a bardziej gdzieś tam się martwiliśmy tym, żeby zdobyć dobry sprzęt, bo na tyle nie był nawet Piotrek Pawlicki słabszy, co były kłopoty ze sprzętem.

Skład Byków nieco się zmienił. Jak wyglądało rozstanie Emila Sayfutdinowa z klubem?

Ja mogę powiedzieć o tym, jak myśmy się rozstali, bo z klubem akurat nie widziałem. Jeżeli chodzi o mnie, to myślę, że mamy dobre kontakty z Emilem i myślę, że takie zostaną przez najbliższe lata i krzywdy sobie nie zrobiliśmy i ciężko pracowaliśmy na to, aby ten wynik był jak najlepszy.

Dlaczego wybór padł na Davida Bellego, aby sprowadzić go do Leszna?

Prawda jest taka, że na pewno trzeba było szukać kogoś nowego, bo rynek coraz bardziej się zawęża i trzeba wprowadzać tych chłopaków z pierwszej ligi do Ekstraligi, a Bellego był u nas na treningu z Bydgoszczą przed jakimś meczem i dość fajnie wyglądał. Po drugie, jego średnia przemawiała za tym, że też mógłby się nadawać na Ekstraligę i oczywiście też jest fajnie wyposażony sprzętowo.

Czy jego występ podczas Speedway of Nations napawa optymizmem?

Ja myślę, że to jest bardzo ambitny człowiek, bo wyjść z takiego kraju, gdzie ten żużel jest mało popularny i przebić się na tyle, żeby jeździć i w Anglii i potem w Polsce w różnych ligach to myślę, że tu już trzeba być mocno ambitnym zawodnikiem i Bellego to pokazuje. Wierzę w to, że będzie chciał się jak najlepiej pokazać w Ekstralidze, więc trzeba tylko poczekać.

27459347 1706189452795087 1301526320963167058 n
fot. Unia Leszno

Przy okazji, czy w Lesznie istniał temat Patryka Dudka?

Tak.

Regulamin Ekstraligi od przyszłego sezonu wymagać będzie systemu odwodnienia toru na każdym obiekcie. Prezydent Leszna zapowiedział, że takowe będzie. Czy zatem przez zimę stadion czeka lekka modernizacja?

Są takie wymogi i zdecydowane należy zrobić odwodnienie. Tyle wiem, natomiast kiedy ono będzie robione, kiedy się znajdą pieniądze w mieście na to, tego nie wiem. Wiem, że są poczynione dosyć mocne kroki, nawet ostatnio widzieliśmy się z geodetą, więc wszystko jest przygotowane, żeby tą modernizację stadionu zrobić.

Czyli o licencję kibice na ten moment nie muszą się martwić?

Myślę, że nie, że prezydent Leszna nie rzuca słów na wiatr i jak powiedział, że będzie zrobione to z całą pewnością będzie zrobione.

Czy Hubert Jabłoński otrzyma szansę w przyszłym sezonie PGE Ekstraligi?

Myślę że dostanie szansę, wszystko pokazuje, że spisuje się dość dobrze i oczywiście wierzymy w tego chłopaka, że może też osiągać punkty. Jeśli myślimy o tym, aby długofalowo robić żużel w Lesznie, to trzeba zacząć wprowadzać młodych chłopaków na kolejne lata.

Jak z perspektywy czasu trener ocenia przepis o zawodniku do 24 lat? Czy Jaimon Lidsey wywiązał się z powierzonej mu roli?

Ja myślę, że przepis jest całkiem niezły, ale jeśli chodzi o Lidsey’a to się nie wywiązał. Myślę, że mógł pojechać znacznie lepiej i to też nie był łatwy sezon. Myślę, że ten upadek który miał w Daugavpils go trochę powstrzymał, bo mógłby Jaimon pokazać znacznie więcej.

Czy jeśli wszedłby w życie przepis o zagranicznym juniorze, to czy w Unii by z niego skorzystano? Czy jednak para juniorska Ratajczak-Pludra to pewniak?

Ja się zastanawiam z kolei nad inną rzeczą. Po co robimy tę drugą drużynę U24, która ma być, skoro mamy gdzieś tam wprowadzać zagranicznych juniorów. Myślę, że na szkolenie w klubach jest w ostatnich latach spory nacisk nakładany i uważam, że należałoby rozwijać naszych chłopaków. Myślę, że działalibyśmy na szkodę polskich zawodników. Jeżeli będzie taki przepis i zostanie wprowadzony, że ma być junior zagraniczny, to będziemy rozważać, czy będzie to zagraniczny junior czy będziemy też młodego zawodnika wprowadzać do ligi.

Czyli w Ekstralidze U24 dostaną szansę tacy zawodnicy jak m.in. Keynan Rew, bracia Knudsen czy James Pearson?

Z całą pewnością tak, po to są zakontraktowani, żeby właśnie jeździli w tych zawodach i zobaczymy, jak to będzie wyglądało. Chłopcy są młodzi, rozwojowi i kto wie, czy z czasem nie dostaną się do ligi.

Na ten moment to wszystko. Dziękuję bardzo za rozmowę.

Dziękuję również.

fot. Łukasz Wilk

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *