Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Nicki Pedersen na ryczałcie w GKM-ie Grudziądz?

Nicki Pedersena
Fot. Paweł Wilczyński

Autor: Jakub Bielak

Nicki Pedersen na ryczałcie w GKM-ie Grudziądz?

W grudziądzkim środowisku krążą plotki, jakoby Nicki Pedersen nie był zakontraktowany na takich samych zasadach jak inni zawodnicy. Doświadczony zawodnik może być na ryczałcie, co oznacza, że dostaje on pieniądze z góry, jeśli tylko spełni ustalone wymagania. Te z kolei mają nie być zbyt wysokie.

Żużel. 4 runda spotkań duńskiej Speedway Ligaen, dwóch Polaków w składach awizowanych

Nicki Pedersen według plotek krążących wokół GKM-u ma mieć tak skonstruowany kontrakt, że musi pojawić się na torze tylko dwa razy, aby otrzymać z góry wynegocjowaną przed sezonem kwotę za każdy mecz. Taka forma wypłacania pieniędzy znacznie odbiega od klasycznej w żużlu „punktówki”, a więc sytuacji, gdy żużlowcy dostają tyle pieniędzy, ile wywalczyli sobie na torze w formie punktów.

Temat ryczałtów w żużlu nie jest nowy. Wiadomo, że przed laty na takich zasadach startował Tomasz Gollob, a niektóre kluby próbowały w niedawnej przeszłości dojść w ten sposób do porozumienia z zawodnikami, którym nie na rękę były nakładane przez centralę ograniczenia dotyczące stawek za punkt.

W przypadku 46-letniego lidera ZOOleszcz GKM-u, jeśli wierzyć plotkom dot. ryczałtu, sprawa z perspektywy kibiców z Grudziądza wyglądałaby bardzo nieprzyjemnie. Wszak Nicki Pedersen zarówno w Krośnie, jak i w Toruniu zrezygnował z jazdy właśnie po drugim swoim starcie. To oznaczałoby więc, że spełnił wymagany limit i mógł liczyć na pełną wypłatę w formie ryczałtu, nie przejmując się zbytnio swoją zdobyczą punktową i wynikiem całej drużyny.

Warto zaznaczyć, że nie są to potwierdzone informacje, a sam klub na pewno nie będzie chciał ogłaszać opinii publicznej, jak skonstruowany jest kontrakt ich największej gwiazdy. Musimy poczekać na dalszy rozwój wypadków, jeśli chodzi o Duńczyka, ale ciężko sobie wyobrazić, by klub pozwolił sobie na kolejną farsę w stylu tego, co widzieliśmy na toruńskiej Motoarenie. Pedersen ma jeździć całe spotkanie albo nie jeździć wcale – takie podejście powinny zastosować władze GKM-u.

Nicki Pedersen wrzucił ostatnio na swoje instastory zdjęcie z siłowni. Duńczyk stara się nadrobić zaległości, jeśli chodzi o przygotowanie fizyczne. Choć i tutaj – jaka jest prawda – wie tylko on sam. Czy jego niedyspozycja to efekt zeszłorocznej kontuzji, po której nie doszedł do pełnej formy fizycznej, czy jednak jest to bardziej kwestia upadku na Wyspach na starcie tego sezonu.

MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *