Żużel. Bajerski wziął winę na siebie! Ostrovia dalej bez przełamania
Moonfin Magnus Ostrów przegrał kolejny mecz. Tomasz Bajerski szczerze po porażce w Rzeszowie
Moonfin Magnus Ostrów Wielkopolski dalej nie potrafi zatrzymać fatalnej serii porażek. Tym razem zespół Tomasza Bajerskiego przegrał na wyjeździe z ZKS Stalą Rzeszów 43:47, choć przez dużą część spotkania to goście sprawiali lepsze wrażenie i byli bardzo blisko sprawienia niespodzianki. O wszystkim zdecydowała końcówka zawodów oraz czternasty bieg, po którym gospodarze przejęli pełną kontrolę nad meczem.
Po spotkaniu trener Ostrovii nie szukał wymówek. Tomasz Bajerski otwarcie przyznał, że część decyzji personalnych mogła mieć wpływ na wynik końcowy. – Na pewno popełniłem jeden błąd – zaufałem w trzynastym biegu Krawczykowi, a w czternastym Woffindenowi. W jednym albo drugim biegu powinien pojechać Paweł Sitek. To jest moja wina – powiedział szkoleniowiec na antenie Canal+.
Mimo porażki trener gości podkreślał jednak, że drużyna wyglądała lepiej niż w poprzednich tygodniach. Ostrowianie momentami potrafili kontrolować przebieg spotkania, a po szóstym biegu prowadzili nawet dwoma punktami. Problemem znów okazała się jednak końcówka oraz brak stabilności u kilku zawodników.
Bardzo dobrze mecz rozpoczął Jakub Krawczyk. Młody zawodnik wygrał pierwszy bieg i pokonał między innymi Rasmusa Jensena. Później jednak całkowicie zgasł i nie dorzucił już do dorobku drużyny ani jednego punktu. Bajerski nie ukrywał po meczu, że oczekuje od niego znacznie więcej.
– Rozmawialiśmy z Kubą wielokrotnie. Zaczyna już wprowadzać te zmiany, ale dzieje się to zdecydowanie za wolno. Na następny mecz będzie musiał zrobić je od razu – przyznał trener Ostrovii.
Kibice żużla czytają teraz
W Rzeszowie zadebiutował również Jonas Seifert-Salk, który zastąpił w składzie Chrisa Holdera. Duńczyk zdobył sześć punktów z dwoma bonusami i momentami pokazywał naprawdę niezłe tempo. Szkoleniowiec Moonfin Magnus Ostrowa był po zawodach umiarkowanie zadowolony z jego występu.
– Myślę, że Jonas pokazał się z dobrej strony. Walczył, choć popełnił błąd w czternastym biegu. Widać było, że bardzo mu zależy, momentami był dość spięty. Sądzę, że z meczu na mecz będzie u niego coraz lepiej – ocenił Bajerski.
Żużel. Stal Rzeszów wyrwała zwycięstwo! Ostrów był o krok od niespodzianki
Najmocniejszym punktem drużyny z Ostrowa ponownie był Frederik Jakobsen. Duńczyk od początku sezonu utrzymuje wysoką formę i także w Rzeszowie należał do najlepszych zawodników na torze. Coraz lepiej wygląda również Gleb Czugunow, który mocno zaznaczył swoją obecność szczególnie w końcówce zawodów.
– Jakobsen od początku sezonu jedzie bardzo równo. Do tego powoli dołącza do niego Gleb Czugunow, który w dwóch ostatnich biegach zaprezentował się naprawdę dobrze. Można powiedzieć, że jesteśmy już częściowo zadowoleni, ale to wciąż jeszcze nie jest poziom, którego oczekujemy – podsumował trener Moonfin Magnus Ostrowa.



- Żużel. Koszmarny upadek Fredrika Lindgrena w Lesznie!
- Żużel. Bajerski wziął winę na siebie! Ostrovia dalej bez przełamania
- Żużel. Stal Rzeszów wyrwała zwycięstwo! Ostrów był o krok od niespodzianki
- Żużel. Krzysztof Buczkowski zaskoczył w IMP! “Jest to godne uwagi”
- Żużel. Wielki dzień PGE Ekstraligi! Dwa mecze, które mogą zmienić układ tabeli

