Przejdź do treści
Artykuły/SGP / SEC / SON / SWC

Młoda duńska gwiazda z dobrym debiutem w Speedway Grand Prix 2. Zwróci uwagę polskich klubów?

Sparta Wrocław
Fot. Taylor Lanning

Autor: Krzysztof Choroszy

Młoda duńska gwiazda z dobrym debiutem w Speedway Grand Prix 2. Zwróci uwagę polskich klubów?

W ostatni piątek byliśmy świadkami inauguracji tegorocznego cyklu Speedway Grand Prix 2. Młodzieżowcy rozpoczęli walkę o tytuł najlepszego juniora świata. Same zawody zakończyły się dla Polaków świetnie. Reprezentanci Polski zajęli bowiem wszystkie miejsca na podium. Zwyciężył Wiktor Przyjemski, a za jego plecami uplasowali się Bartosz Bańbor i Sebastian Szostak. Prócz tego wydarzenia na uwagę zasłużył również inny z młodych żużlowców będący absolutnym debiutantem.

Mowa o Mikkelu Andersenie. Duńczyk jest synem Braiana Andersena, byłego żużlowca, który niegdyś jeździł w Speedway Grand Prix, wygrywając nawet jeden turniej, co miało miejsce w 1997 roku w brytyjskim Bratford. Jego syn natomiast dał się już poznać szerszej publiczności. W dwóch poprzednich latach z sukcesami brał on udział w finałach SGP3, czyli mistrzostwach świata do lat 16, i zdobył Złoto w 2022 roku we Wrocławiu i brąz w 2023 roku w Malilli. Młody zawodnik z Danii nie jest więc postacią zupełnie anonimową.

W tym sezonie regularnie startuje już na motocyklu o pojemności 500cc. 16-latek radzi sobie dobrze i potrafi dobrze punktować w rozgrywkach ligi duńskiej. Wydawało się więc, że będzie walczył o awans do cyklu Indywidualnych Mistrzostw Świata Juniorów. W rundzie eliminacyjnej jednak niewiele zabrakło mu do bezpośredniego awansu, gdyż w wyścigu dodatkowym przegrał z Leonem Flintem i Wlilliamem Drejerem. Andersen pojawił się jednak w cyklu, gdyż otrzymał stałą dziką kartę i na pewno w pierwszym z trzech turniejów SGP2 odwdzięczył się ze tę nominację, pokazaując się z dobrej strony.

Od początku rywalizacji w Malilli Mikkel Andersen radził sobie świetnie, plasując się w czołówce zawodów z ośmioma punktami po trzech seriach startów. W dwóch pozostałych wyścigach pojechał on jednak gorzej, zdobywając zaledwie jeden punkt. Nie przeszkodziło mu to w wywalczeniu awansu do półfinałów, w którym był nawet blisko awansowania do najważniejszej gonitwy turnieju. Na ostatnim łuku biegu półfinałowego został jednak wyprzedzony przez Philipa Hellstroema-Baengsa. Duńczyk zawody zakończył na piątym miejscu, co było najlepszym wynikiem wśród wszystkich reprezentantów jego kraju.

Swoją postawą na torze Mikkel Andersen zrobił wrażenie na wielu kibicach, co prawda jego sylwetka nie prezentuje się jeszcze tak dobrze, jak u niektórych młodzieżowców, ale posiada on talent, a także jest bardzo dobrze zorganizowany jeśli chodzi o sprzęt, w czym dużą rolę gra jego ojciec Brian. Warto podkreślić, że jest on dopiero w początkowym etapie swojej kariery i już osiąga on dobre wyniki, zarówno u siebie w kraju jak i w zawodach międzynarodowych.

Jego występ w pierwszym turnieju SGP2 mógł również zwrócić uwagę polskich klubów. Mogłyby one zatrudnić 16-latka, aby startował także na polskich torach. Oczywiście nie chodzi o to, by młody Duńczyk regularnie występował w PGE Ekstralidze lub Metalkas 2. Ekstralidze, a żeby mógł startować w Ekstralidze U24 podobnie do swoich rodaków, którzy również występowali w piątek w Malilli jak Bastian Pedersen, William Drejer czy Villads Nagel.

Z pewnością jazda w Ekstralidze U24 i rywalizacja również na polskich torach byłaby kolejnym krokiem naprzód w karierze młodego Mikkela Andersena. Duńczyk mógłby poznawać realia polskiego żużla i zyskiwać jeszcze więcej jazdy, która może przyczynić się do jego rozwoju jako zawodnika. On sam chce stawać się jeszcze lepszy, więc taki ruch byłby uzasadniony. Kto wie, może w najbliższej przyszłości zobaczymy go na torze w barwach jednej z polskich ekip.

Speedway Grand Prix
Fot. LPL Foto
GQEGc7XWgAAle7g
Fot. Taylor Lanning

MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *