Przejdź do treści
Aktualności

Żużel. Menadżer reprezentacji Danii skomentował brak stałej dzikiej karty dla żadnego Duńczyka

reprezentacji Danii
Fot. Michał Szmyd

Autor: Krzysztof Choroszy

Menadżer reprezentacji Danii skomentował brak stałej dzikiej karty dla żadnego Duńczka

Nie milkną echa kontrowersyjnych nominacji na stałych uczestników cyklu Grand Prix. Nie tylko Polacy ucierpieli na decyzjach organizatorów. Pretensje mogą mieć również Duńczycy. Bowiem w przyszłorocznej stawce walki o tytuł mistrza świata znajdzie się tylko dwóch reprezentantów Danii: Leon Madsen i Mikkel Michelsen.

Organizatorzy nie przewidzieli żadnej stałej dzikiej karty dla duńskiego zawodnika, co może być szokujące, gdyż choćby Anders Thomsen wyleciał w trakcie sezonu przez kotnuzję, więc z tego względu można było mu przyznać dziką kartę. Nominacje skomentował sam Nicki Pedersen. Menadżer reprezentacji Danii w rozmowie z jednym z duńskich dzienników powiedział, że w tym sezonie uczciwie mówiąc, żaden z zawodników nie zasłużył na dziką kartę.

Prawdą jest, że jak obiektywnie popatrzymy, to nie mieliśmy w tym sezonie za dużo argumentów i tym samym nie mieliśmy w temacie nominacji zbyt wiele do mówienia – mówił Nicki Pedersen dla dziennika jv.

Wielu kibiców typowało również nominację dla Rasmusa Jensena, który dobrze prezentował się w tym sezonie. Pedersen w temacie podopiecznego powiedział, że nie mógł liczyć na nominację ze względu na słabe Grand Prix w Vojens, gdzie zdobył tylko 5 punktów i nie zaprezentował się przed organizatorami na tyle dobrze, żeby otrzymać szansę na przyszły sezon.

Uważam, że tym zawodnikiem mógłby być Rasmus Jensen. Myślę że jego występ w Vojens, to był taki swoisty rodzaj jego wizytówki przed organizatorami cyklu. Gdyby pojechał lepiej i dostał się do finału, to podejrzewam, otrzymałby zaproszenie do cyklu. Niestety tak się nie stało, argumentów zabrakło i musimy w przyszłym roku zadowolić się tylko dwoma zawodnikami – powiedział.

Sytuacja Duńczyków w cyklu Grand Prix nie jest najlepsza, gdyż mają oni tylko dwójkę żużlowców. Jeden z nich, Mikkel Michelsen, jednak nie jest tym, który walczyłby o podia i dobre wyniki w zawodach, a jego tegoroczny sezon w cyklu nie był najlepszy. Utrzymał się w nim tylko dzięki wygranej w SEC. Być może przyszły rok przyniesie mu poprawę, na którą z pewnością liczy.

Magazyn Żużlowy – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *