Mateusz Matusiak i Eryk Jóźwiak gośćmi w Best Speedway Magazyn!

W miniony czwartek w naszym „Best Speedway Magazyn” gościliśmy Mateusza Matusiaka – Orzeł Łódź oraz Eryka Jóźwiaka – managera Zdunek Wybrzeże Gdańsk. Zaproszeni skomentowali rozgrywki pierwszej ligi, opowiedzieli jakie nastroje panują w drużynach oraz wypowiedzieli się na temat likwidacji przepisu U24.


Zapytaliśmy Mateusza Matusiaka czy według niego sezon pierwszej ligi potoczył się zgodnie z oczekiwaniami. Padła odpowiedz „Nie do końca.” Przedstawiciel Orła Łódź stwierdził, że w pewnym momencie zgłupiał i nie wiedział kto na jakim miejscu skończy. Według niego, wygrana rudny zasadniczej przez Wilki Krosno udowadnia, że nieraz jeden transfer, ale trafiony zmienia cały układ. „Tutaj mam na myśli Tobiasza Musielaka, który zmienił oblicze drużyny. Jest wyraźnym liderem w każdym meczu, bez żadnych wpadek.” Na minus Mateusz ocenia postawę Unii Tarnów. „Przed sezonem myślałem, że sobie jakoś poradzą i odjadą sezon na pełni swoich możliwości mając w składzie tak dwa mocne nazwiska jak Rohan Tungate czy Niels Kristian Iversen”.

Loktaev Dul
fot. Orzeł Łódź w Bydgoszczy / Emilia Hamerska – Lengas

W zespole Orzeł Łódź panowały różne nastroje. Musielak przyznaje, że początek sezonu wyglądał całkiem fajnie. „Chociażby zwycięstwo w Gdańsku.” Jeśli chodzi o plan minimum, czyli utrzymanie to udało się go zrealizować. Co na to prezes łódzkiej drużyny? „Prezes jest powiedzmy, umiarkowanie zadowolony. Był apetyt na tą pierwszą czwórkę, zabrakło jednak pewnych rzeczy”. Drużyna Orła Łódź ostatecznie zajęła 6 miejsce i jak mówi Mateusz – „Zapominamy powoli o tym sezonie i szykujemy się na następny.”

Jeśli chodzi o drużynę Start Gniezno zajęli w tabeli 7 miejsce. Czy według Mateusza można się było tego spodziewać? „Drużyna, wydawałoby się dosyć kompletna. Dopiero później okazało się, że niekoniecznie. Brakowało im na pewno jednego polskiego zawodnika dobrze punktującego. Bywało tak, że mieli wpadki”– czy to Mirosław Jabłoński czy Kevin Fajfer. Na plus jazda Oskara Fajfera czy Petera Kildemanda.


Abramczyk Polonia Bydgoszcz zajmuje w tabeli 5 miejsce. Zapytaliśmy Eryka Jóźwiaka czy uważa, że jest to odpowiednie miejsce. Padła odpowiedź, że „w tym roku liga była tak wyrównana ze każdy mógł być w każdym miejscu. Polonia w pełnym momencie złapała wiatr w żagle i zaczęła mocno sygnalizować swoje zamiary jeśli chodzi o play-offy.” Na to samo pytanie odpowiedział Mateusz Matusiak. Zgodził się, że „każda drużyna miała teoretycznie szanse na dostęp do pierwszej czwórki, dlatego ta liga była bardzo ciekawa. Co tu dużo mówić, nie dla każdego starczy miejsca.”


Padło również pytanie dotyczące przepisów dotyczących U24. Manager Wybrzeża Gdańsk zdradził, że był na spotkaniu klubów, które są w play-offach z Panem Szymańskim, który mówi, że „ten przepis raczej nie zniknie, ale patrząc na to co ma się wydarzyć w Ekstralidze troszkę jest to wątpliwość. Zobaczymy co naprawdę finalnie się wydarzy, bo nie mamy żadnego oficjalnego potwierdzenia. Mateusz Matusiak zgadza się z powyższą wypowiedzią i uważa, że ten przepis może troszkę namieszać w ligach niższych” – może zacząć brakować zawodników.

70DSC 6640 1
Zdunek Wybrzeże Gdańsk / Emilia Hamerska – Lengas


Nie mogło również zabraknąć pytania, jak nastroje w Gdańsku przed meczem z Wilkami Krosno oraz czy klub jest gotowy na wygraną w play-offach. Usłyszeliśmy „Nastroje są jak najbardziej bojowe. Przygotowujemy się już, ustalamy z zawodnikami, monitorujemy na bieżąco. Szykujemy się pełni optymizmu.” Manager drużyny uważa, że biorąc pod uwagę te rzeczy, które się wydarzą w Ekstralidze to żaden klub nie będzie gotowy.

„Szykujemy się, jeżeli nam przyjdzie stanąć do walki w Ekstralidze to na pewno będziemy chcieli się do tego jak najlepiej przygotować i nie być statystami, aczkolwiek widzimy też co się dzieje. Drużyny w Ekstralidze już powoli się cementują, zamykają. Na tą chwilę nie możemy rozmawiać z zawodnikami jakbyśmy byli w Ekstralidze w przeciwieństwie do drużyn, które tam już są. Musimy czekać do 3 października gdzie tak naprawdę większość klubów ma już składy zamknięte. My dopiero będziemy ten skład budować”. Ery Jóźwiak wspomniał, że być może przydałaby się jakaś zmiana jeśli chodzi o regulamin , żeby pierwsza liga mogła kończyć sezon troszeczkę szybciej niż Ekstraliga.


Jak wiemy rola menagera klubu nie należy do najłatwiejszych. Zapytaliśmy Eryka Jóźwiaka, jak się w niej czuje. „Ogólnie czuje się dobrze. Nie jest to łatwe zadanie, bo problemów przybyło. To jest praca na całą dobę. Trzeba śledzić sezon w ligach zagranicznych, czy ktoś nie ma jakichś kontuzji. Po drodze występują problemy logistyczne czy inne. Nie opiekuje się teraz jednym zawodnikiem a dziesięcioma. Nie jest to łatwy kawałek chleba. W poprzedniej profesji było znacznie łatwiej, ale ogólnie podjąłem wyzwanie. Cieszę się, że mogłem tego spróbować. To nie tyle co przygoda a fajny czas w moim życiu. Mam teraz inne spojrzenie na wiele rzeczy. Cieszy mnie ta praca i cieszę się z podjętej decyzji”.

fot. Emilia Hamerska – Lengas


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *