Przejdź do treści
Aktualności/Metalkas 2. Ekstraliga

Mariusz Staszewski po meczu w Ostrowie: „Jesteśmy mocno stratni po tym spotkaniu”

Mariusz Staszewski
fot. Roman Biliński

Autor: Kamil Tokarczyk

Mariusz Staszewski po meczu w Ostrowie: „Jesteśmy mocno stratni po tym spotkaniu”

W dość kontrowersyjnych warunkach zostało rozgrane spotkanie w Ostrowie, gdzie miejscowa Arged Malesa podejmowała H.Skrzydlewska Orzeł Łódź. Pomimo iż zawodnicy obu drużyn od początku meczu zgłaszali problemy z torem to dopiero po biegu 8 spotkanie zostało przerwane i to łodzianie wygrali 26:21. O przebiegu meczu oraz decyzjach jury opowiedział trener gospodarzy Mariusz Staszewski w rozmowie z Kurier Ostrowski:

-Mecz nie powinien się w ogóle odbyć, wiedzieliśmy, jaka jest prognoza i że warunki będą ciężkie, rozumiem, że jest plandeka, ale musi przestać padać deszcz również po ściągnięciu tej plandeki, a tutaj było inaczej i tor był bardzo ciężki i to było widać już na próbie toru oraz przed pierwszym biegiem więc też najpierw się puszcza te zawody, a później po ósmym biegu nagle tor jest dużo gorszy?- zapytał Staszewski.

Jan Kvech: „Szkoda tego spotkania”

Problemem ostrowian był również fakt, że jednego ze swoich zawodników stracili już w drugim wyścigu, w którym to na pierwszym łuku drugiego okrążenia upadł Aleksander Grygolec a zareagować nie zdążyli Mateusz Dul oraz Jakub Poczta, junior Ostrowa, pomimo iż opuścił tor o własnych siłach, nie był w stanie kontynuować zawodów:

-Kuba się mocno poobijał, skręcił gdzieś nogę i pomimo tego, że był w stanie jechać dalej i kontynuować zawody to przez to, że tor był bardzo ciężki i wymagający to podjąłem decyzję, aby już nie ryzykował.-powiedział trener Arged Malesy Ostrów.

Pogoda oraz niepewne losy spotkania odbiły się również na frekwencji podczas meczu, kibiców na stadionie nie było zbyt wiele, a taka sytuacja odbija się również na sytuacji finansowej klubu:

-Przypuszczam, że po pierwsze ten mecz odbywał się w czwartek, przy fatalnej pogodzie, o czym było wiadomo od dłuższego czasu, od samo poranka padał mocny deszcz więc to również miało wpływ na to, że jesteśmy mocno stratni po tym spotkaniu.-zakończył Staszewski

fot. Roman Biliński

MAGAZYN ŻUŻLOWY – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *