Przejdź do treści
Aktualności/Metalkas 2. Ekstraliga/Wywiady

Jan Kvech: „Szkoda tego spotkania”

Jan Kvech

Autor: Dawid Procajło

Jan Kvech: „Szkoda tego spotkania”

Dotychczasowe tegoroczne spotkania ligowe dla zawodników KS ROW Rybnik nie są łaskawe. „Rekiny” po ostatniej wyjazdowej porażce z ebebe PSŻ Poznań 46:44, wciąż okupują ostatnią pozycję w rozgrywkach 1. Ligi Żużlowej nie mając na swoim koncie żadnej zdobyczy punktowej. Ten stan rzeczy z pewnością może martwić kibiców rybnickiego zespołu, bo nadchodzące pojedynki również nie będą należeć do łatwych.
galeria 1 4


Jan Kvech jest jednym z tych zawodników, który po ostatnim meczu w Poznaniu czuje spory niedosyt jeśli chodzi o końcowe jego rozstrzygnięcie, patrząc przez pryzmat jego wcześniejszego przebiegu. Czeski żużlowiec wspomina również o sporym pechu ze względu na defekty sprzętu, przez które drużyna straciła cenne punkty. – Ten mecz rozwijał się dla nas bardzo dobrze. Wygrywaliśmy dość pewnie. Sprzęt nam trochę dał w kość. Ja zaliczyłem defekt, Matej Zagar miał defekt. Myślę, że tam parę punktów pogubiliśmy. – mówił zawodnik KS ROW Rybnik w wypowiedzi dla pszpoznan.com.pl.

GKSŻ odpowiada na oświadczenie prezesa Abramczyk Polonii


W niedzielnym spotkaniu na poznańskim Golęcinie startujący z pozycji rezerwowego Jan Kvech w czterech startach zdobył 5 punktów. Dla czeskiego zawodnika był to debiut na owalu tegorocznego beniaminka 1. Ligi Żużlowej i pomimo różnych głosów na jego temat on sam stwierdza, że warunki panujące na torze nie były odbiegające od normy. – Byłem pierwszy raz na tym torze i na początku trochę męczyłem się z ustawieniem tego motocykla. Jak już myślałem, że jestem spasowany, to mi wyleciały nakrętki i spaliło mi się sprzęgło. Tor był dla wszystkich równy, ja nie miałem problemu, żeby jechać na tym torze. Nie był jakiś dziurawy. Pierwszy raz byłem w Poznaniu, więc nie mogę porównywać. – ocenił zawodnik rybnickich „Rekinów”.

galeria 2 4


Jan Kvech w swoim odczuciu jest przekonany, że drużyna jechała przez cały mecz całkiem dobrze, a końcowy rezultat jest w dużej mierze efektem pecha związanego z defektami sprzętu, a nie błędów popełnianych przez zawodników na dystansie. – Nie czuje na razie żadnej presji, bo mamy fajny zespół. Wszyscy ze sobą rozmawiamy. Każdy wie, co ma robić. Robimy swoje. Szkoda tego spotkania. Nie widziałem jakichś błędów na trasie albo żeby ktoś nie jechał. Po prostu kilka punktów straciliśmy przez usterki. Zapominamy o tym spotkaniu i przygotowujemy się do następnych zawodów. – podsumowuje z umiarkowanym optymizmem zawodnik KS ROW Rybnik, w wypowiedzi dla korespondenta grupy medialnej na portalu pszpoznan.com.pl.


Foto: Sandra Rejzner

BEST SPEEDWAY TV NA YouTube – CIEKAWOSTKI, NEWSY I WIELE WIĘCEJ


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *