Przejdź do treści
Aktualności/Metalkas 2. Ekstraliga

Lider Abramczyk Polonii Bydgoszcz zmaga się z lekkim urazem. Nie przeszkodziło mu to w zdobyciu kompletu!

Lider
Fot. Sonia Kaps

Autor: Marcin Boroch

Best Speedway Tv

Lider Abramczyk Polonii Bydgoszcz zmaga się z lekkim urazem. Nie przeszkodziło mu to w zdobyciu kompletu!

Abramczyk Polonia Bydgoszcz bez najmniejszych problemów poradziła sobie z mizernie dysponowaną ekipą H.Skrzydlewska Orła Łódź. Gryfy od samego początku narzuciły swoje tempo i wygrali ostatecznie 57:33. Niepokonany na torze okazał się Krzysztof Buczkowski, który na łamach klubowych zabrał głos po przekonującym zwycięstwie.

Abramczyk Polonia Bydgoszcz odniosła drugie przekonujące zwycięstwo na domowym torze w obecnym sezonie Metalkas 2. Speedway Ekstralidze. W niedzielnych zmaganiach bez najmniejszego problemu poradzili sobie ze słabo dysponowaną ekipą H. Skrzydlewski Orła Łódź, wygrywając 57:33. Zmagający się wciąż z drobnym urazem po kilku upadkach z początku sezonu — Krzysztof Buczkowski okazał się niedościgniony i zgromadził na swoim koncie komplet 15 oczek. W wywiadzie pomeczowym „Buczek” oznajmił, że wciąż zmaga się z urazem, a każde wolne poświęca na rehabilitację.

Jako takim bólem to nie, ale z kontuzją owszem. Cały czas w przerwie między meczami się rehabilituję dosyć intensywnie. Trochę to trwa, ale jeszcze potrzebuję kilka dni, aby było okej. Teraz, dwa tygodnie po tym wszystkim, nie jest źle, ale jeszcze ruchomość ręki jest ograniczona — oznajmia Buczkowski.

Zdaniem doświadczonego zawodnika tor do wymarzonych nie należy. Mimo wszystko na tej nawierzchni mają bardzo dobre wyniki. Najpierw pokonali Arged Malesę Ostrów Wielkopolski, a teraz H. Skrzydlewską Orła Łódź. Zaznaczył też, że cała drużyna jedzie na dobrym poziomie, więc trudno jest się do czegokolwiek przyczepić.

Tor, nie jest może wymarzony, ale uważam, że wygraliśmy dwa mecze u siebie dosyć dobrze. Cała drużyna jeździ dobrze i zdobywa punkty, więc trudno coś w tym kontekście zmieniać. Zobaczymy. Pogoda tutaj gra dużą rolę, jest wczesna pora. Chodzi o to, aby było ściganie i przede wszystkim, że ten tor był bezpieczny, więc mi osobiście pasował, choć musi to ocenić cała drużyna – dodaje

Falubaz
Fot. Marta Astachow
Wypadek Buczkowskiego
Fot. Łukasz Wilk

Dołącz do nas na facebooku – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *