Lider Platinum Motoru Lublin w świetnym nastroju po obronie tytułu drużynowych mistrzów Polski: Jestem mega dumny
Lider Platinum Motoru Lublin w świetnym nastroju po obronie tytułu drużynowych mistrzów Polski: Jestem mega dumny
W niedzielnym finale PGE Ekstraligi, który zakończył sezon na najwyższym szczeblu rozgrywek w Polsce, pewnie zwyciężył Platinum Motor Lublin. Lublinianie od początku byli wyraźnie lepiej spasowani niż gospodarze z Wrocławia, co ostatecznie dało im zwycięstwo aż 20 punktami.
Dla Dominika Kubery wywalczony we Wrocławiu tytuł był już siódmym tytułem drużynowego mistrza Polski w całej karierze. Przed rokiem mógł cieszyć się z pierwszego złota w barwach Motoru Lublin, a wcześniej aż 5 medali z najcenniejszego kruszcu zdobywał w swojej macierzystej drużynie Unii Leszno. 24-latek po meczu zapytany został przez nas, jak smakuje to zwycięstwo, które udało się przywieźć w tym roku.
Świetnie, niesamowicie. Jestem mega z tego zadowolony, mega dumny, że całą drużyną pojechaliśmy świetnie play-offy. Zjednoczyliśmy się, wyciągaliśmy wnioski, byliśmy szybcy na torze” – powiedział po meczu Dominik Kubera.
W samym spotkaniu popularny „Domin” był fantastycznie dysponowany. W całym spotkaniu ani razu nie przyjechał za plecami rywala, dodatkowo był bardzo szybki na dystansie, jak również nie zabrakło elementu, z którego Dominik jest najbardziej znany, czyli jego atomowych startów. Spokojnie można nazwać go najlepszym zawodnikiem finału PGE Ekstraligi na Stadionie Olimpijskim. Po meczu zapytaliśmy Dominika o to, jak jeździło mu się na wrocławskim owalu.
Bardzo fajnie. Szybko przede wszystkim. Super mi się startowało. Finał jest jednak finałem, tutaj są dużo większe nerwy i tak dalej. Przygotowanie do tego meczu było ważne – odpowiedział.
Pojechać. Walczyć, o jak najlepszy wynik i cieszyć się żużlem – mówił Dominik.
Dla Dominika Kubery sezon 2023 miał różne oblicza. 24-latek prezentował się świetnie w barwach Motoru Lublin i swoją jazdą przyczynił się do tytułu obronionego przez lublinian. Musiał on się również zmagać z piekielnie ciężką kontuzją kręgosłupa, która zabrała mu dużo jazdy, co nie zmienia faktu, że nie widać, aby widoczny był po niej jakikolwiek ślad.
Magazyn Żużlowy – kliknij TUTAJ
- Żużel. Kryterium Asów 2026 w Bydgoszczy z kolejnymi nazwiskami. Te nazwiska robią różnicę
- Żużel. Wybrzeże Gdańsk ma nowego kapitana. Duńczyk przejmuje odpowiedzialność
- Żużel. Wiktor Jasiński o wyborze Polonii Piła! „to była decyzja kluczowa”
- Żużel. Kryterium Asów 2026 w Bydgoszczy nabiera mocy. Kolejne znane nazwiska na liście
- Żużel. Utknął w martwym punkcie? Młody żużlowiec czeka na telefon i nie chce iść na kompromisy