Żużel. Kubera odetchnął w Częstochowie. „Jakoś to wygląda”

Falubaz wygrał, a Dominik Kubera zaliczył coś więcej niż tylko dwa punkty. Po meczu padły ważne słowa o formie
Stelmet Falubaz Zielona Góra wygrał w Częstochowie z Krono-Plast Włókniarzem 50:40, a jednym z zawodników, którzy po tym meczu mogli odetchnąć z wyraźną ulgą, był Dominik Kubera. Lider zielonogórzan od początku sezonu nie ukrywał, że szuka swojej najlepszej dyspozycji i daleko mu do poziomu, którego oczekuje od siebie sam. Po piątkowym spotkaniu wreszcie jednak padły słowa, które mogą wybrzmieć dla Falubazu bardzo optymistycznie.
Kubera przyznał wprost, że dopiero teraz poczuł coś, czego brakowało mu przez dużą część rozgrywek. – W końcu. Mamy dziesiątą czy jedenastą kolejkę, a w końcu jakoś to wygląda – powiedział po meczu. W jego głosie nie było wielkiego triumfu ani przesadnej euforii, raczej ulga i świadomość, że po tygodniach szukania odpowiednich ustawień, prędkości i pewności siebie wreszcie pojawił się wyraźny sygnał, że praca zaczyna przynosić efekt.
To nie jest bez znaczenia, bo Kubera sam nie ukrywał, że ostatnie tygodnie były dla niego zwyczajnie trudne. – Męczę się, walczę ile mogę. Robię wszystko, żeby było dobrze – przyznał. W Częstochowie wreszcie miał jednak poczucie, że motocykl pracuje tak, jak powinien, a on sam może jechać swobodniej, szybciej i z większym komfortem.
Jak podkreślił, dobrze startował, czuł się pewnie na motocyklu i właśnie dlatego traktuje ten występ jako coś więcej niż jednorazowy wyskok. Zobacz także: Żużel dziś. Gdzie oglądać mecze 5 lipca? Motor, derby w Grudziądzu–>
Dla Falubazu to może być jedna z najważniejszych wiadomości po tym meczu. Zielonogórzanie nie tylko wygrali ważne spotkanie z rywalem, który również walczy o ligowe życie, ale być może odzyskali też zawodnika, od którego w drugiej części sezonu będzie zależało naprawdę dużo. Sam Kubera zachowuje ostrożność, ale nie ukrywa, że chciałby, aby występ w Częstochowie okazał się początkiem czegoś większego. – Mam nadzieję, że idę w dobrym kierunku – podsumował.



