Przejdź do treści
Aktualności/Metalkas 2. Ekstraliga

Krzysztof Buczkowski: „Cały czas mam ekstraligowe marzenia”

Krzysztof Buczkowski
Fot. Łukasz Wilk

Autor: Sebastian Krauz

Krzysztof Buczkowski: „Cały czas mam ekstraligowe marzenia”

Krzysztof Buczkowski po kilku ciężkich latach w PGE Ekstralidze, przed sezonem 2022 zdecydował się zejść na niższy poziom ligowy w Polsce i dołączyć do ekipy z Zielonej Góry. W barwach „Myszy” popularny „Buczek” znów pokazał pazury i był jednym z najlepszych zawodników w całej 1. Lidze Żużlowej. W rozmowie z witryną polskizuzel.pl zdradził, że wciąż wierzy w powrót do PGE Ekstraligi.

W sezonie 2022 Krzysztof Buczkowski był jednym z liderów ekipy z Zielonej Góry. Doświadczony Polak wystąpił w 19 meczach i pojawił się na torze 94 razy. Wygrał 33 biegi, 32 razy był drugi a 21 razy trzeci. W 8 biegach nie zdobył punktów. Przełożyło się to na średnią biegopunktową na poziomie 2,043 co było dziewiątym wynikiem w całej lidze.

Falubaz, którego „Buczek” był liderem ostatecznie nie wywalczył awansu do PGE Ekstraligi, ulegając w finale Wilkom Krosno, które zanotowały kapitalną końcówkę sezonu. Mimo to, Krzysztof Buczkowski zdecydował się pozostać w Zielonej Górze, gdzie przed startem sezonu utworzono swoisty dream team, kontraktując Luke Beckera, Rasmusa Jensena i Przemysława Pawlickiego.

Będzie modernizacja stadionu w Opolu?!

Doświadczony „Buczek” udzielił niedawno wywiadu witrynie polskizuzel.pl, w którym zdradził między innymi, że wciąż wierzy w powrót do PGE Ekstraligi i ma ekstraligowe marzenia.

– Cały czas mam ekstraligowe marzenia. Sezon 2022 potoczył się tak, nie inaczej, ale moje plany się nie zmieniły. Zostałem w Falubazie, bo w 2023 roku chcemy zrobić to, co nie udało nam się w poprzednich rozgrywkach – powiedział w rozmowie z polskizuzel.pl Krzysztof Buczkowski.

Zawodnik podkreślił, że w Zielonej Górze panuje bardzo dobra atmosfera oraz zawodnik dobrze się współpracuje. Buczkowski podkreślił także, że jego ostatnie dwa lata w PGE Ekstralidze były bardzo słabe w jego wykonaniu, jednak w Zielonej Górze odżył i odbudował się. Na koniec powiedział on także, o co zawalczą „Myszy” w przyszłym sezonie.

– Liczę na to, że za rok pójdziemy śladem Wilków. Oni też przegrali dwa lata temu finał z Arged Malesą, a rok temu, mimo nie najlepszej jazdy w rundzie zasadniczej, awansowali ponownie do finału i wygrali całą ligę. Rok temu też byliśmy faworytami, a zdarzały się takie mecze, jak w Gdańsku, gdzie w ogóle nie wyglądaliśmy na faworyta, ale jak drużyna jedna z wielu. Dlatego teraz też nie będzie łatwo, choć drużyna wydaje się równa i lepsza niż w 2022. Jednak, jak powiedziałem, liczę, że pójdzie śladem Wilków – powiedział w rozmowie z polskizuzel.pl Krzysztof Buczkowski.

Fot. Łukasz Wilk

BEST SPEEDWAY TV NA YouTube – CIEKAWOSTKI, NEWSY I WIELE WIĘCEJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

×