Baner duży psd
Krośnieńskie Wilki skompletowały skład! 5

Krośnieńskie Wilki skompletowały skład!

Klub Wilki Krosno, beniaminek E-Winner 1 Ligi Żużlowej ciężko pracował nad składem na sezon 2021 i właśnie dopiął swój najważniejszy transfer. Firma Cellfast, dotychczasowy sponsor strategiczny Wilków na mocy podpisanej umowy został sponsorem tytularnym. Europejski lider produkcji węży i akcesoriów ogrodowych przez kolejne dwa lata będzie mocno wspierał klub z Krosna, tym samym pełna nazwa klubu będzie brzmieć CELLFAST WILKI KROSNO S.A.

Prezes Grzegorz Leśniak wypowiada się tak: „Pozyskanie sponsora tytularnego przed startem pierwszoligowych rozgrywek to dla nas powód do dumy i impuls do dalszego rozwoju krośnieńskiego klubu. To wielka, w zasadzie historyczna chwila dla krośnieńskiego żużla”


Wciąż nie wiadomo kto poprowadzi krośnieńską Watahę w rozgrywkach E-Winner 1 LŻ. Architekt awansu Wilków, trener Janusz Ślączka, miał propozycje z innych klubów i wylądował w Grudziądzu. Z zakulisowych doniesień wyłania się postać Lecha Kędziory, byłego szkoleniowca rybnickich Rekinów ale z tym trzeba poczekać.
Drużynę opuścił ubiegłoroczny lider, Vadim Tarasienko, przenosząc się do Polonii Bydgoszcz. Andriy Karpov wylądował u sąsiada zza miedzy i będzie  się ścigał w Rzeszowie. Mistrz Czech, Eduard Krcmar po roku występów w Krośnie powrócił do PSŻ-u Poznań, a Damian Dróżdż zasilił drużynę z Rawicza. Nowego klubu wciąż szuka Marcin Jędrzejewski z którym w Krośnie nie podpisano nowej umowy.

Wiemy, że w drużynie pozostał jeden zawodnik i jako pierwszy podpisał kontrakt na przyszły sezon. Mowa o Patryku Wojdyło, który jeżdżąc ostatni rok jako junior zaliczył niesamowity sezon w 2 LŻ i był krajowym liderem krośnian. Ten młodzian „wykręcił” średnią biegową 2,342!
W przyszłym sezonie Patryk będzie się ścigał jako zawodnik U-24 a o miejsce w pierwszym składzie spróbuje z nim rywalizować utalentowany Rosjanin Witalij Kotlar.

Po stracie Tarasienki, prezes Grzegorz Leśniak szybko znalazł samca Alfa w osobie Andrzeja Lebiediewa. Doświadczony i utytułowany Łotysz ubiegły sezon spędził w Ekstralidze w barwach rybnickiego ROW-u. Zaliczył 10 wyjazdów na tor ze średnią biegową 1,400. Niestety już w drugim meczu, doznał bardzo groźnej kontuzji złamania kości podudzia, przez co stracił większość sezonu. Należy przypomnieć, że jeszcze rok wcześniej był czwartym pod względem skuteczności zawodnikiem na zapleczu najlepszej żużlowej ligi świata. Lebiediew to m.in. indywidualny mistrz Europy z 2017 roku. Krośnieńscy kibice liczą na to, że Andrzej odbuduje swoją formę i będzie prawdziwym liderem Wilków.

Drugim „stranieri” w składzie Wilków będzie równie doświadczony, 38 letni Peter Lyung, który ostatni sezon spędził w barwach tarnowskiej Unii. Trzeba sobie jasno powiedzieć, że podobnie jak u Andrzeja rok 2020 był dla Szweda dosyć pechowy. Potężny karambol na zawodach w Szwecji, w którym Peter miał dużo szczęścia, odbił się na jego dyspozycji. Uzyskana średnia biegowa 1,839 w sezonie 2020 raczej nie zachwyca, niemniej jednak jest on walecznym i bardzo doświadczonym zawodnikiem. Podobnie jak w przypadku Andrzeja, Prezes i kibice Wilków liczą, że będzie pewnym punktem drużyny.
Rozwiązana jest też kwestia krajowych seniorów. Najpierw umowę podpisał, zawsze solidnie punktujący Mateusz Szczepaniak, który ma za sobą całkiem udany sezon w barwach ROW-u Rybnik.
Tuż po nim do krośnieńskiej Watahy dołączył Daniel Jeleniewski, stary wyjadacz z Orła Łódź. Oba te transfery wydają się być znaczącym wzmocnieniem drużyny. Czy ostatecznie zamknięta jest kwestia obsady formacji seniorskich? Zapewne jeszcze nie.

Niepokój może budzić brak nowych nazwisk wśród młodzieżowców, gdzie pozostał jedynie utalentowany Kacper Przybylski. Niestety zaliczył on tylko jeden występ w sezonie 2020 i nie jest gwarantem zdobyczy punktowych na zapleczu Ekstraligi. Mijający sezon pokazał jak ważną rolę w klubie odegrali młodzieżowcy. Patryk Wojdyło z „gośćmi”, Bartłomiejem Kowalskim czy Mateuszem Cierniakiem gwarantowali w każdym meczu zdobycz na poziomie 8-10 pkt.
Oby słaba formacja U-21 nie była największą bolączką Wilków, gdyż każdy punkt juniora jest na „wagę złota”. Niestety na rynku mamy deficyt dobrze wyszkolonej i utalentowanej młodzieży, ale trzeba mieć nadzieję, że kierownictwo klubu miło nas zaskoczy.
Wypadałoby więc mocno postawić na szkolenie i rozwój młodych Wilczków, Krosno zawsze stało wychowankami. Wystarczy wspomnieć Ireneusza Kwiecińskiego, Romana Rasia, Macieja Bargiela czy Pawła Grygolca. Przed klubem więc nie lada wyzwanie.

Duże zamieszanie powstało przez nowy zapis w regulaminie o obowiązku posiadania zawodnika U-24. W konsekwencji kilku dobrych „rajderów” straciło miejsca w drużynach Ekstraligi i wylądowało w składach klubów jej zaplecza. Zatem zapowiada się, że walka o zwycięstwo w E-Winner 1 LŻ będzie w przyszłym sezonie, wyjątkowo wyrównana.

Dlatego tym bardziej szkoda, że fiaskiem zakończyła się historia z Duńczykiem, Nielsem Kristianem Iversenem. Gdy wydawało być blisko porozumienia i podpisania kontraktu na jazdę w Krośnie na ostatniej prostej, popularnego „PUKA” sprzątnęła, krośnianom sprzed nosa, tarnowska Unia. Mógł to być prawdziwy „hit nad Wisłokiem”.

Reasumując, sezon transferowy właśnie się skończył. Tak mocnego składu nie było chyba w całej historii krośnieńskiego żużla, dlatego zżera mnie ciekawość jak będzie się prezentować drużyna CELLFAST WILKI KROSNO na torach w E-Winner 1 LŻ w sezonie 2021.
Czy Wilki staną się rewelacją rozgrywek czy będą bronić się przed spadkiem?

fot. www.wilkikrosno.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *