Żużel. Koszmar GKM-u i dramat Pedersena. Toruń rozbił Grudziądz

Derby przy Hallera długo zapowiadały wielkie ściganie, ale wszystko zmienił dramatyczny upadek Bastiana Pedersena. Po kraksie młodzieżowca BAYERSYSTEM GKM Grudziądz gospodarze kompletnie stracili rytm, a PRES Grupa Deweloperska Toruń bezlitośnie to wykorzystała. Goście odjechali po przerwie i wygrali aż 54:35.
Bastian Pedersen zakończył mecz w szpitalu, a PRES Toruń wykorzystał chaos. GKM Grudziądz pękł po awarii Tarasenki i przegrał derby przy Hallera
Obie ekipy weszły w to spotkanie niezwykle zmotywowane, a kibice zgromadzeni przy Hallera oglądali kapitalne, wyrównane ściganie. Jeśli goście z Torunia wyprowadzali cios, podopieczni Roberta Kościechy potrafili natychmiast na niego odpowiedzieć. Na torze nie brakowało świetnych mijanek, a po pierwszych czterech niezwykle zaciętych wyścigach na tablicy świetlnej widniał sprawiedliwy remis 12:12. Zapowiadał się żużlowy spektakl, który miał trzymać w napięciu do ostatnich metrów.
Dramat w siódmym biegu. Stadion zamarł.
Niestety, czysto sportowe emocje brutalnie przerwała siódma gonitwa. To wtedy doszło do mrożącego krew w żyłach incydentu. Bastian Pedersen stracił panowanie nad motocyklem i z potężnym impetem uderzył w twardą bandę, w miejscu pozbawionym już dmuchanej osłony.
Na trybunach zapadła grobowa cisza, a telewizyjne kamery uchwyciły wstrząśniętego trenera Kościechę, który z bezradności zakrył twarz dłońmi. Choć początkowo poturbowany młodzieżowiec zdołał wstać z toru o własnych siłach, diagnoza lekarzy w parku maszyn była bezlitosna – zawodnik nie nadawał się do dalszej jazdy i musiał zostać przetransportowany do szpitala. Pech gospodarzy polegał również na tym, że przepisy nie pozwalały na natychmiastowe zastąpienie go oczekującym pod numerem 16 Beau Baileyem.
Awaria Tarasenki i odjazd „Aniołów”
Długa przerwa w zawodach i utrata młodzieżowca całkowicie wybiły z uderzenia miejscową drużynę. Z grudziądzan uszło powietrze, a toruńska maszyna Piotra Barona zaczęła bezlitośnie punktować zagubionego rywala.
Prawdziwy koszmar GKM-u rozpoczął się w ósmym biegu. Znakomicie dysponowany Vadim Tarasenko pewnie prowadził, lecz jego motocykl nagle zdefektował, co oddało gościom z Torunia darmowe podwójne zwycięstwo. W dziewiątej gonitwie toruński walec jechał dalej – Patryk Dudek i Robert Lambert zdeklasowali parę Michael Jepsen Jensen (który w całym meczu uzbierał raptem 3 punkty) oraz Kevin Małkiewicz, przywożąc kolejne 5:1. Po dziesiątym biegu, w którym triumfował niezawodny Emil Sajfutdinow, „Anioły” prowadziły już 34:25. Twierdza Grudziądz zaczęła płonąć.
Bezlitosna egzekucja w końcówce
Nadzieja „Gołębi” na moment odżyła w trzynastym wyścigu, gdy przebudzony duet Tarasienko – Max Fricke przywiózł niespodziewane 5:1 przeciwko Sajfutdinowowi i Norickowi Bloedornowi, niwelując straty do stanu 33:44. Relacja: Żużel. Motor Lublin pokazał moc! Osłabiona Stal bez szans–>
Biegi nominowane okazały się czystą egzekucją. W czternastym wyścigu na torze zadebiutował Beau Bailey, ale w duecie z Małkiewiczem stanowili jedynie tło dla pędzących Bloedorna i Lamberta (1:5 dla Torunia). Zwieńczeniem tego katastrofalnego dla gospodarzy wieczoru był wyścig piętnasty. Tarasienko z nerwów wjechał w taśmę, a w osamotniony w powtórce Fricke nie był w stanie powstrzymać fenomenalnej pary gości. Torunianie dorzucili kolejne 5:1, ustalając ostateczny wynik derbów na 35:54.
BAYERSYSTEM GKM Grudziądz: 35
9. Michael Jepsen Jensen 3 (0, 2, 1, 0)
10. Kevin Iwański-Helt 0 (-, -, -, -, -)
11. Maksym Drabik 3+1 (1, 1, 1’, 0, -)
12. Max Fricke 11+1 (2, 3, 2, 1, 2’, 1)
13. Vadim Tarasenko 7+1 (1’, 3, D, 3, T)
14. Bastian Pedersen 4 (3, 1, W, -)
15. Kevin Małkiewicz 7 (1, 3, 0, 0, 2, 1)
16. Beau Bailey 0 (0)
PRES GRUPA DEWELOPERSKA Toruń: 54
1. Patryk Dudek 10+4 (3, 1’, 2’, 2’, 2’)
2. Robert Lambert 10+1 (0, 2, 3, 3, 2’)
3. Norick Bloedorn 9+1 (2’, 2, 2, 0, 3)
4. Mikkel Michelsen 6 (0, 0, 3, 3)
5. Emil Sajfutdinow 13 (3, 3, 3, 1, 3)
6. Antoni Kawczyński 2 (0, 2, 0)
7. Mikołaj Duchiński 4 (2, 1, 1)
8. Nicolai Heiselberg NS



