Kacper Woryna zaliczył groźny upadek w Grand Prix. Był o krok od sensacji
Kacper Woryna był bohaterem jednego z najbardziej widowiskowych biegów piątkowego Grand Prix Wielkiej Brytanii w Manchesterze. Polak prowadził po fantastycznej akcji wyprzedzania, ale na ostatnim okrążeniu popełnił błąd, który zakończył się groźnym upadkiem z Leonem Madsenem.
Kacper Woryna zachwycał w Manchesterze. Wszystko zakończyło się dramatem na ostatnim łuku
W 18. biegu Speedway Grand Prix w Manchesterze kibice oglądali prawdziwy rollercoaster emocji. Początkowo wydawało się, że najlepszą pozycję wypracuje sobie Leon Madsen, jednak kapitalną akcją popisał się Kacper Woryna.
Polak najpierw skutecznie zaatakował Maxa Fricke’a i Jana Kvecha, a chwilę później przyciął do krawężnika i wyprzedził również Madsena. Woryna wyszedł na prowadzenie i przez kilka okrążeń wyglądał na kandydata do zwycięstwa w wyścigu.
Problemy zaczęły się pod koniec trzeciego okrążenia. Woryna przesadził z jazdą przy bandzie i musiał ratować się przed upadkiem. Stracił prowadzenie na rzecz Fricke’a, ale nadal walczył o cenne punkty.
Grand Prix Wielkiej Brytanii w Manchester na żywo 2026! Relacja bieg po biegu
Decydujące chwile nastąpiły na ostatnim łuku. Siła odśrodkowa wyniosła Polaka szeroko, a jego motocykl uderzył w jadącego obok Leona Madsena. Obaj zawodnicy upadli na tor, a sędzia wykluczył Worynę z powtórki biegu.
Wyścig wygrał Max Fricke przed Leonem Madsenem i Janem Kvechem. Dla Woryny oznaczało to utratę szans na bardzo ważne punkty w walce o czołowe miejsca podczas rundy w Manchesterze.

- Żużel. Odwołanie meczu Sparty było ustawione? Prezes PGE Ekstraligi zabrał głos
- Żużel. Co dzieje się z Fricke’em? Kościecha nie zamierza tego ukrywać
- Żużel. Był najlepszy w Falubazie, ale został odsunięty. Pawlicki nie ukrywa, co o tym myśli
- GKM Grudziądz z kolejną pewną wygraną. Madsen i Pawlicki bronili honoru gości
- Żużel. Stal Rzeszów miała ten mecz pod kontrolą. Końcówka należała jednak do Orła Łódź