Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Kacper Woryna odniósł się do swojej ostatniej wypowiedzi. Darzy menadżera pełnym zaufaniem i nie ma zgrzytów

Kacper Woryna
Fot. Paweł Wilczyński

Autor: Krzysztof Choroszy

Kacper Woryna odniósł się do swojej ostatniej wypowiedzi. Darzy menadżera pełnym zaufaniem i nie ma zgrzytów

Pierwsze z niedzielnych spotkań PGE Ekstraligi odbyło się w Częstochowie. Tam miejscowy Krono-Plast Włókniarz Częstochowa podejmował mistrzów Polski Orlen Oil Motor Lublin. Mecz zakończył się pewnym zwycięstwem „Koziołków”, które świetnymi biegami nominowanymi dopięły swego. Po meczu jeden z żużlowców gospodarzy Kacper Woryna zapytany został o jego ostatnią wypowiedź dotyczącą numerów startowych i Janusza Ślączki.

Woryna w całym spotkaniu żużlowym zanotował na swoim koncie solidną zdobycz punktową. 27-latek mecz zakończył z siedmioma punktami i dwoma bonusami, wygrywając indywidualnie w jednym z wyścigów. Sam jednak uważa, że zdobyte „oczka” nie odzwierciedlają całkowicie jego niedzielnej dyspozycji, która nie jest dla niego zadowalająca, o czym mówił w pomeczowej mix-zonie.

– Myślę, że punkty tego tak do końca nie odzwierciedlają, bo czegoś cały czas brakowało. Próbowaliśmy, szukaliśmy i nie wydaje mi się, że jeszcze to jest to czego po sobie bym oczekiwał – mówił Kacper Woryna na antenie Canal+ Sport.

Najlepszym sezonem w PGE Ekstralidze dla zawodnika Krono-Plast Włókniarza Częstochowa był 2022 rok. Wtedy to legitymował się on średnią na poziomie ponad dwóch punktów na bieg, będąc wtedy bardzo ważnym ogniwem dla „Lwów”. Teraz nie jest on w stanie nawiązać do tamtych wyników, a po czterech spotkaniach jego przeciętna wynosi 1,700. Woryna zapytany o problem, jaki stoi na przeszkodzie w osiąganiu jeszcze lepszych wyników, odpowiedział, że on sam jest temu winny.

– Na razie ja – wskazał jednoznacznie 27-latek w pomeczowej mix-zonie.

W minionym tygodniu głośno było za sprawą wypowiedzi Kacpra Woryny, który po meczu w Gorzowie powiedział, że nie odpowiada mu jego numer startowy, o czym powinien wiedzieć menadżer „Lwów” Janusz Ślączka. Słowa pochodzącego z Rybnika zawodnika wywołały wiele dyskusji. Tydzień później zapytany on został o swoje słowa. Jak sam powiedział ma on do trenera pełne zaufanie i nie chce dalej komentować wyboru składu przez trenera drużyny.

„Oglądaj PGE Ekstraligę w CANAL+ online od 39zł/mies. przez 3 miesiące!”

– Tu nie ma, o czym dyskutować, bo być może się zrobiło głośno, bo w tych emocjach człowiek nie dokończył tego, co tak naprawdę miał na myśli. Wiem, że nie mam wpływu na to, jak moje słowa są odbierane, natomiast ja mam do trenera pełne i stuprocentowe zaufanie, tak jak układa pary i on wie, jak ma to zrobić, aby było jak najlepiej dla drużyny, więc nie jest to w mojej gestii, aby to szerzej komentować dalej – stwierdził Woryna.

440109240 10229026236974927 2695658703615998055 n
Fot. Paweł Wilczyński
440572018 10229026234094855 4212468962976702072 n
Fot. Paweł Wilczyński

Dołącz do nas na Facebooku! – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *