Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Kacper Woryna nie chciał mówić, ale w końcu wypalił. Numer startowy mu nie odpowiada

Kacper Woryna
Fot. Sonia Kaps

Autor: Jakub Bielak

Kacper Woryna nie chciał mówić, ale w końcu wypalił. Numer startowy mu nie odpowiada

Choć porażka częstochowian w Gorzowie nie była wysoka, to jednak ponownie atmosfera wokół częstochowskiej drużyny nadal pozostaje gęsta. Jednym z najbardziej niezadowolonych zawodników był po spotkaniu Kacper Woryna. Zawodnik, choć początkowo nie chciał się na ten temat rozwodzić, wypowiedział się na temat numeru, pod którym ustawia go trener.

Już podczas spotkania Łukasz Benz zauważył, że rybniczanin musiał trzykrotnie stawać pod taśmą po równaniu. Na pytanie o ten stan rzeczy Kacper Woryna odpowiedział „no comment”. Potem jednak zawodnik trafił do mixzone jako przedstawiciel drużyny gości i tam zmierzył się z prośbą o rozwinięcie swojej myśli.

Nie jest to w mojej kompetencji, żeby przydzielać numery startowe. Nie chcę się na ten temat wypowiadać, ponieważ jestem zawodnikiem i czy bym dostał 1,2,3,4,5, to chcę jeździć w tych zawodach i robić jak najlepszy wynik. Natomiast też wiem, że nie jestem wybitnym startowcem, potrafię jeździć po trasie i te biegi po równaniu są trudne po prostu […] Ten brak komentarza myślę jest wystarczający, nie chcę narzekać, mówić i rozpowiadać o tym, szukać problemów. Dlatego no comment – mówił w mixzone po meczu Stal-Włókniarz popularny „Woryn”.

Dopytany przez Tomasza Dryłę o to, czy próbował zgłaszać te uwagi sztabowi szkoleniowemu, Kacper Woryna już odpowiedział zupełnie wprost i dosadnie.

Wydaje mi się, że to trener i sztab szkoleniowy powinien wiedzieć i widzieć takie rzeczy — w końcu wypalił mocno Woryna.

Okazję do poprawienia nastrojów drużyna Krono-Plast Włókniarza Częstochowa będzie miała w najbliższy wtorek. Wówczas zmierzą się na własnym stadionie w zaległym spotkaniu z Betard Spartą Wrocław. O atmosferze w zespole częstochowskim od lat mówi się sporo, ale dobrze wiemy, że nic jej nie buduje tak jak zwycięstwa. Być może właśnie wtorkowy mecz będzie punktem zwrotnym na początku sezonu 2024 dla „Lwów”.

Woryna
Fot. Paweł Wilczyński
żużel
Fot. Paweł Wilczyński

Dołącz do nas na Facebooku – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *