Kacper Witrykus dostał życiową szansę… i skończył w karetce
Miał być przełom i jazda w najmocniejszej stawce, skończyło się dramatem na torze. Kacper Witrykus po groźnym upadku trafił do szpitala z poważnymi obrażeniami, a pierwsze diagnozy tylko potwierdziły najgorsze obawy. Czy ta kontuzja zatrzyma jego rozwój w kluczowym momencie kariery?
Kacper Witrykus kontuzja – złamanie nogi, uraz żeber i obojczyka po upadku w Zielonej Górze
Turniej pożegnalny Grzegorza Walaska był dla Kacpra Witrykusa pierwszą okazją do jazdy w tak mocnej stawce. Grzegorz postanowił dać miejsce w turnieju dla Kacpra za to jak dobrze prezentował się na początku sezonu. Na zapleczu kadry juniorów zdobył 13 punktów co dało mu ostatecznie trzecie miejsce. Lepsza była tylko dwójka juniorów Orlen Oil Motoru Lublin.
Kacper zawodów tych niestety nie może zaliczyć do udanych. W 15. biegu zaliczył bardzo groźnie wyglądający upadek. Na początku Dominik Kubera przyblokował Martina Vaculka. Spowodowało to upadek Słowaka w którego wpadł jeszcze Kacper. Martinowi na szczęście nic się nie stało. Tego samego nie można powiedzieć o Kacprze, który w karetce opuścił stadion w Zielonej Górze.
Żużel. Turniej pożegnalny Grzegorza Walaska! Turniej przerwany, poważne obawy o zdrowie zawodnika
Żużel. Jan Kvech nie wytrzymał po meczu w Pile! „Tor nie pozwalał się ścigać”
Pierwsze diagnozy wskazywały złamanie nogi, która to według Grzegorza Walaska, wyglądała na poważnie uszkodzoną. Na swoich mediach społecznościowych Stelmet Falubazu Zielona Góra możemy już znaleźć dokładniejsze informacje o stanie zdrowia Kacpra. Po szczegółowych badaniach stwierdzono złamanie kości piszczelowej prawej nogi, a także uraz żeber oraz obojczyka. Jeszcze w tym tygodniu Kacper ma przejść operacje nogi a następnie rozpocznie się okres rehabilitacyjny.
Kacper zamieścił także wpis na swoim Facebooku. Podziękował tam trenerowi za szanse wystąpienia w turnieju i za wszystko, co dla niego zrobił. Napisał również, że musi jeszcze zostać w szpitalu. Jego kontuzjowane części ciała muszą dojść do siebie. Wpis kończy się jednak bardzo pozytywnie. Kacper pisze, że niedługo wraca i pisze swoją historię dalej.
Nie tak miał się zakończyć niedzielny turniej ale taki jest żużel. W Gdańsku podobna sytuacja i tam się udało tu nie. Bardzo dziękuję za wiadomości wsparcia jakie dostawałem. Bardzo dziękuję Trenerowi Grzegorz Walasek za szansę wzięcia udziału w tym turnieju i za wszystko co trener dla mnie robi. Jeszcze chwilę zostaje w szpitalu moje żebra, obojczyk i noga musza dojść do siebie. Niedługo wracam i piszę swoją historię dalej. – napisał Kacper Witrykus na swoim Facebooku.



- Żużel. Wilki Krosno – Pres Toruń. Mistrzowie Polski pokazali siłę, gospodarze mają problem
- Leon Madsen wypada przed hitem we Wrocławiu. Falubaz traci kluczową broń
- Żużel dziś na żywo rusza z hukiem. Już dziś pierwsze ważne odpowiedzi przed sezonem
- Żużel transmisja TV i online. Gdzie oglądać mecze? Będą darmowe transmisje
- Żużel. Ipswich Witches rozbili King’s Lynn Stars. Pewne zwycięstwo w Knock Out Cup