Żużel - Best Speedway Tv

Kacper Gomólski: „Chcemy wygrać mecz w Opolu i nie będziemy się bronić przed tymi 16 punktami” | Żużel
Skip to content Skip to sidebar Skip to footer
Kacper Gomólski

Kacper Gomólski: „Chcemy wygrać mecz w Opolu i nie będziemy się bronić przed tymi 16 punktami”

Kacper Gomólski: „Chcemy wygrać mecz w Opolu i nie będziemy się bronić przed tymi 16 punktami”

W pierwszym spotkaniu finałowym 2 ligi żużlowej rywalizacja o awans do wyższej klasy rozgrywkowej miała dość jednostronny przebieg. Wynik od początku układał się pod dyktando gospodarzy więc końcowy rezultat i wypracowana w głównej mierze na początku spotkania przewaga nie mogą nikogo z obserwujących to spotkanie zaskakiwać.

galeria 2 3


Bohater naszej rozmowy Kacper Gomólski nie zaliczy występu w tym spotkaniu do udanych pomimo iż reprezentowany przez niego SpecHouse PSŻ Poznań dość pewnie pokonał ekipę OK Bedmet Kolejarz Opole 53:37. Mając tak bezpieczną przewagę Skorpiony wyruszą na rewanż do zwycięzcy tegorocznej rundy zasadniczej 2 ligi żużlowej z solidną zaliczką, mając wielkie nadzieję na końcowy triumf.



Po rewanżowym meczu półfinałowym mogło wydawać się, że zawodnik na którego wszyscy mocno liczyli przez cały sezon, w końcu złapał mocny wiatr w żagle i w finałach będzie postacią numer jeden w zespole. Tak się jednak nie stało a wychowanek Startu Gniezno sam przyznaje, że w trakcie trwania spotkania miał coraz większe problemy z jazdą na dobrym poziomie, nie do końca wiedząc gdzie szukać jednoznacznych przyczyną słabszego stanu rzeczy.

Kacper Gomólski: Ciężko powiedzieć, gdzieś tam zacząłem tak jak skończyłem ostatnio mecz z Rawiczem ale ten tor po tych opadach deszczu zmienił się diametralnie. Ja miałem problem, Rune miał problem i Kevin też w końcówce miał problem, więc coś się przez ten deszcz zmieniło ale jakby patrząc przez pryzmat całego spotkania to był dobry mecz w wykonaniu całej drużyny i gdzieś te pojedyncze błędy można było wyeliminować, jest co robić przed rewanżem.

galeria 1 4


Żużlowiec mając problem z dopasowaniem sprzętu, kiwał wręcz głową z frustracji po swoim drugim i trzecim starcie po którym już więcej nie wyjechał na golęciński owal. Jak wskazuje sam zawodnik to nie tylko kwestia sprzętowa była przyczyną takiego występu. Kacper Gomólski: Tak ale to też były gdzieś moje błędy bo mijając Thoernbloma wyjechałem szerzej on mi przyciął i już nie miałem na tyle prędkości, żeby mu po prostu odbić tą pozycję. Z kolei w ostatnim biegu w tym drugim łuku, za pierwszym razem myślałem, że nie dojechałem do tego przyczepnego i dlatego Thorssell do mnie dojechał a później jak już wyjechałem w to odsypane to okazało się, że jednak za szeroko, to nie był mój mecz.



Skorpiony pewnie zwyciężyły w tym spotkaniu szesnastoma punktami i z taką zaliczką udadzą się na rewanż do stolicy polskiej piosenki. Czy taka przewaga według zawodnika jest wystarczająca do obrony? Kacper Gomólski: My nie myślimy w ten sposób, chcemy wygrać mecz w Opolu i nie będziemy się bronić przed tymi 16 punktami tylko chcemy je jeszcze podreperować.



Wszyscy doskonale znają historię finałów 2 ligi żużlowej z 2019 roku czy u zawodnika istnieje obawa, że podobne wydarzenia mogą się powtórzyć również teraz? Żużlowiec SpecHouse PSŻ Poznań rozwiewa wszelkie wątpliwości. Kacper Gomólski: Nie brałem w tym udziału, więc nie.



Zawodnik Skorpionów Kacper Gomólski optymistycznie i w bojowym nastroju podchodzi do rewanżowego starcia finałowego z OK Bedmet Kolejarz Opole, które już w najbliższą niedzielę rozstrzygnie, której drużynie będzie dane jeździć w przyszłym sezonie w eWinner 1 lidze. Mimo niezadowolenia z wyniku indywidualnego w pierwszym spotkaniu, jest on dumny z postawy całego zespołu i może upatrywać także swojego dobrego występu w rewanżu finałowego starcia, mając w pamięci swoją waleczną postawę z czerwcowego spotkania rundy zasadniczej na opolskim owalu.



Foto: Sandra Rejzner


Zostaw komentarz

×