Baner duży psd

“Jesteśmy sportową wizytówką tego miasta” – wywiad z Grzegorzem Leśniakiem – Prezesem zarządu Cellfast Wilki Krosno

Przemysław Koszelnik: Panie Prezesie, właśnie skończył się sezon transferowy proszę o krótkie podsumowanie.

Grzegorz Leśniak: To był bardzo dynamiczny okres transferowy. Wprowadzenie pozycji U-24 przemeblowało składy większości drużyn. Osobiście bardzo podoba mi się ta nowinka regulaminowa. Dzięki niej doszło do sporych roszad, ożywiania rynku. Zdawaliśmy sobie sprawę, że po awansie konieczna jest gruntowna przebudowa naszej drużyny. Nie chcieliśmy popełnić błędu klubu z Bydgoszczy, który po awansie przystąpił do sezonu na zapleczu PGE Ekstraligi w zestawieniu opierającym się na zawodnikach, którzy wywalczyli awans. Wiemy jak to się skończyło. Postawiliśmy na klasowych zawodników, którzy do tej pory regularnie startowali co najmniej w pierwszej lidze. Mamy skład jakiego w Krośnie jeszcze nie było. Czekają nas fantastyczne żużlowe batalie z udziałem Cellfast Wilków. Cieszę się również z pozyskania sponsora tytularnego. Firma Cellfast od początku projektu Wilki Krosno była mocno z nami, teraz, po awansie do eWinner 1. Ligi doprowadziliśmy rozmowy odnośnie wejścia do nazwy do szczęśliwego finiszu. Każdego dnia pracujemy by Cellfast Wilki były coraz mocniejsze, by realizować kolejne cele.

Znamy skład Wilków, ale kibiców zawsze interesują zakulisowe smaczki, czy poza Nielsem Kristianem Iversenem ktoś Wilkom jeszcze, powiem nieładnie „uciekł” czy z kimś były prowadzone zaawansowane rozmowy spoza zawodników zakontraktowanych?

Rozmowy z Iversenem były na etapie finalizacji, ale otrzymał nagle propozycję z Tarnowa, która znacząco przekraczała nasze możliwości. Nie chcieliśmy zatem uczestniczyć w licytacji, na którą nie było nas stać. Żeby była jasność, klub z Tarnowa tak jak i każdy inny mógł włączyć się przecież do rozmów w dowolnym momencie. To istota okresu transferowego, że wszyscy rozmawiają ze wszystkimi. Generalnie zrealizowaliśmy nasze plany. Nikt nam nie „uciekł” jak to zostało określone w pytaniu.

Jaki według Pana będzie klucz do dobrej jazdy drużyny w e-Winner 1. L.Ż.?

Kluczem do dobrej jazdy będzie stabilna sytuacja finansowa klubu i dobra atmosfera w drużynie. Po awansie musimy podwoić budżet klubu. To wielkie zadanie. W dwa lata stworzyliśmy markę klubu, którą teraz umacniamy działaniami z naszej strategii. Dzięki temu rozmowy z dotychczasowymi partnerami klubu oraz nowymi toczą się w dobrych okolicznościach. Firmy widzą, że działamy profesjonalnie i że mogą liczyć na świadczenia marketingowe z naszej strony opracowane również na wysokim poziomie. To sprawia, że budowa budżetu na sezon 2021 idzie dobrze. Przed nami jeszcze jednak ogrom pracy. A odnośnie atmosfery to w żużlu kluczem do niej jest regularność wypłat dla zawodników i skład uszyty na miarę. Właśnie takie zestawienie drużyny przygotowaliśmy.

Czy wierzy Pan, że możecie pójść drogą Motoru Lublin i awansować rok po roku do PGE Ekstraligi? Wiem, że wielu kibiców, nie tylko z Krosna tego Wam życzy.

To miłe, że jesteśmy porównywani do tak wielkiego klubu jak Motor Lublin. Rzecz jasna w każdym meczu pojedziemy o pełną pulę, ale nie zapominajmy, gdzie był krośnieński żużel przez całe lata. Zdecydowanie bardziej preferujemy metodą małych kroków. Do jazdy w najwyższej lidze potrzebna jest też modernizacja stadionu nad którą pracują władze miasta. Docelowo przy większej pojemności stadionu, chodzi o większą liczbę miejsc siedzących Cellfast Wilki naprawdę mogą za kilka lat pokusić się o jazdę w elicie. Twardo jednak stąpamy po ziemi. W pierwszym roku w eWinner 1. Lidze trzeba się przede wszystkim utrzymać i ustabilizować na tym poziomie.

To kogo widzi Pan w pierwszej czwórce sezonu 2021?

Liga jest niezwykle wyrównana i każdy może wygrać z każdym. Takich rozgrywek zaplecze PGE Ekstraligi jeszcze nie było. Szykują się wielkie bitwy. Skoro miałbym już typować drużyny do pierwszej czwórki to może tak: Rybnik, Gdańsk, Bydgoszcz i nie mogę powiedzieć nic innego jak Krosno. Wierzę w naszą ekipę.

Na dzisiaj najsłabszym punktem Wilków jest formacja młodzieżowa. Przybylski i wypożyczeni z Apatora, ale nie objeżdżeni, Janik i Rydlewski czy to wszystkie wzmocnienia formacji młodzieżowej?

Pracujemy by jeszcze poszerzyć tę formację. To jednak temat na długie zimowe rozmowy. Na dziś wcale nie mamy najsłabszej młodzieżówki wśród pierwszoligowców. Choćby Aleks Rydlewski powinien być wyróżniającym się zawodnikiem. Te kadry młodzieżowe wszystkich drużyn z eWinner 1. Ligi są na porównywalnym poziomie.

Z roku na rok ubywa młodych adeptów żużla. Czy przy tak dobrym klimacie dla sportu żużlowego w Krośnie i przy takich sponsorach nie warto by zainwestować w dobrą Akademię Żużlową opartą na najlepszych wzorcach?

Taki jest plan. Chcemy mocniej ruszyć ze szkoleniem. Przed pierwsze dwa lata działalności klubu nie posiadaliśmy w tej materii odpowiednich argumentów. Nacisk był położony głównie na pierwszy zespół i budowę stabilnego ośrodka. Teraz ożywimy szkolenie. Przygotowujemy dla tego celu odpowiedni plan. Więcej szczegółów w tym zakresie zaprezentujemy po nowym roku.

Panie Prezesie kto nie chciał Janusza Ślączki w klubie? Pan czy firma Cellfast?

Trener Janusz Ślączka był w naszym klubie przez dwa lata. Druga umowa kończyła się wraz z ostatnim dniem października 2020 roku. Trener naciskał na szybką odpowiedź odnośnie nowego kontraktu a ja nie będąc pewnym finansów klubu nie chciałem ryzykować i składać propozycji bez pokrycia. Chyba nikt nie przypuszcza by strategiczne decyzje w klubie zapadały bez analiz i rozmów, także z głównym partnerem klubu. Tak było też w tym przypadku. Niech to będzie komentarzem do tego pytania. Ja trenerowi Ślączce nie byłem w stanie złożyć wiążącej propozycji, on z kolei musiał zamykać rozmowy z innymi klubami. Stało się jak się stało. Pogratulowałem trenerowi Januszowi Ślączce pracy w ekstraligowym klubie z Grudziądza. To wielka sprawa. Koncentrujemy się na nowym sezonie, spływają do nas zapytania od osób chcących prowadzić Cellfast Wilki. Spokojnie, bez pośpiechu, po analizie podejmiemy decyzję w tym zakresie.

Czy to prawda, że do Wilków w roli trenera przymierzany jest Michał Finfa, asystent Marka Cieślaka byłego już menagera Eltrox Włókniarza Częstochowa?

Michał Finfa to znakomity menedżer. Choćby od pięciu lat pracuje w bardzo dużym klubie. Byłoby świetnie, gdyby dołączył do Wilków. Trudno jednak stwierdzić czy jest to możliwe. To wymaga wielu rozmów i ustaleń.

Ogłoszono przetarg na budowę oświetlenia na stadionie przy Legionów. Wiemy, kiedy ma zostać ukończona ich budowa a co z dalszą, modernizacja obiektu? Dochodzą słuchy, że może zostać dodatkowo wykonanych 800 krzesełek na jednym z łuków?

Obiekt przy Legionów należy do miasta i to włodarze Krosna kierują tym samym tymi działaniami. My jako klub głęboko wierzymy, że stadion zmieni oblicze na bardzie pozytywne. Przecież Cellfast Wilki już stały się sportową wizytówką miasta na arenie krajowej. W 2021 roku będzie o nas jeszcze głośniej niż do tej pory. Jesteśmy znakomitą formą promocji miasta. Wizytówką na zewnątrz. Sport jest najlepszym nośnikiem marketingowym. Chcemy promować Krosno coraz mocniej, stadion musi się zatem zmienić. Wiem, że są plany modernizacji i zapewne będą wdrażane.

fot. Mateusz Biskup

baner mały psd

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *