Przejdź do treści
Aktualności/Metalkas 2. Ekstraliga

Jerzy Kanclerz przyznaje brak osiągnięcia celu awansu i niepewność co do Przyjemskiego

Jerzy Kanclerz
Fot. Michał Szmyd

Autor: Redakcja

Jerzy Kanclerz przyznaje brak osiągnięcia celu awansu i niepewność co do Przyjemskiego

W najnowszym wydaniu Tygodnika Żużlowego Jerzy Kanclerz skupia się na nieosiągniętym celu awansu, ocenie szans swojego zespołu, różnicy między plotkami a rzeczywistością oraz niepewności co do przyszłości Wiktora Przyjemskiego, podkreślając nieprzewidywalność w sporcie żużlowym.

Brak awansu i odpowiedzialność Kanclerza

Jerzy Kanclerz przyznaje brak osiągnięcia celu awansu do Ekstraligi, za co bierze pełną odpowiedzialność jako główny działacz klubu. Podkreśla, że wszyscy w sporcie powinni mieć cele i dążyć do nich, a od momentu przejęcia klubu w 2018 roku starał się realizować swoje plany, na co odpowiedział:

-Przecież Polonia jest w Speedway 2… Ekstralidze. Czyli Ekstraligę mamy. Ale żarty na bok. Faktycznie zapowiadałem, że do 2023 roku w Bydgoszczy mija być Ekstraliga i jej nie mamy. I ja się do tego przyznaję, bo ja jestem odpowiedzialny za cały klub i również za wyniki. Biorę to na siebie. Nie udało się, ale każdy działacz sportowy i sam sportowiec powinien mieć jakieś plany i powinien do nich dążyć. Jak przejąłem klub w październiku w 2018 roku, powiedziałem o swoich planach i będę do nich dążył. – mówił na łamach Tygodnika Żużlowego

Rzeczywistość a plotki odnośnie wypożyczenia Borowiaka

Kanclerz jasno odróżnia również plotki od rzeczywistości w kontekście spekulacji na temat Maksyma Borowiaka, o którym jest często mowa w kontekście wypożyczenia zawodnika do Polonii Bydgoszcz. Twierdzi, że skupia się na faktach, nie na tym, co wydaje się mediom. – Ja mówię to co jest realne, a nie to, co wydaje się mediom, że jest realne. To są plotki.

Niepewność co do przyszłości Wiktora Przyjemskiego

W kwestii odejścia Wiktora Przyjemskiego Kanclerz przyznaje, że nie ma pewności co do powrotu zawodnika. Wyjaśnia, że w sporcie trudno jest planować, przywołując przykłady, gdzie przewidywania o powrotach zawodników nie sprawdziły się. Również wyraża swoje życzenie, że Przyjemski wróci do Polonii Bydgoszcz, ale nie jest w stanie przewidzieć, czy odejście będzie krótkim epizodem, czy też dłuższym rozstaniem.

– Uczciwie odpowiem. Nie umiem na to pytanie odpowiedzieć. Sam chciałbym wiedzieć, ale nie znam odpowiedzi. Głosy są różne, że to rozstanie na chwilę, że jak Polonia awansuje, to wróci do Bydgoszczy, ale nikt nie wie, co się wydarzy. Ja sport już poznałem dobrze i mam już odpowiedni PESEL i wiem, że niczego nie można planować.

-Przecież też mówiono, że Bartek Zmarzlik odchodzi z Gorzowa na rok i za chwilę znów wróci, a on przedłużył kontrakt z Motorem o kolejne dwa lata. A ja wszystkim znajomym mówiłem, że Bartek będzie miał z Motorem kontrakt trzyletni i to się właśnie potwierdziło.

-Ja oczywiście życzyłbym sobie, żeby Wiktor był w Lublinie tylko przez rok i znów zdobywał punkty dla Polonii Bydgoszcz, ale nie mam pojęcia, jak się to ułoży. Po prostu nie wiem, czy to epizod roczny, czy rozstanie na dłużej. Ja w perspektywie tej naszej akademii dla młodych zawodników, powiedziałem, że Wiktora Przyjemskiego widzą jako przyszłego kapitana Polonii Bydgoszcz, ale czy i kiedy to się ziści, to nikt nie może przewidzieć.

Żużel
Fot. Sonia Kaps
Bilety
Fot. Sonia Kaps

MAGAZYN ŻUŻLOWY – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *