Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Jason Doyle sugeruje, że młodzi zawodnicy są zaślepieni pieniędzmi, zamiast rozwojem i wskazuje ligę angielską na prawdziwą szkołę rozwoju

Jasona Doyle

Autor: Redakcja

Jason Doyle sugeruje, że młodzi zawodnicy są zaślepieni pieniędzmi, zamiast rozwojem i wskazuje ligę angielską na prawdziwą szkołę rozwoju

Jaimon Lidsey i Keynan Rew od tego sezonu regularnie będą startować w na torach brytyjskiej Premiership. Jason Doyle, a zarazem mistrz świata z 2017 roku, nie ukrywa zadowolenia z tej decyzji. – Dobrze, że australijskie talenty w końcu zawitają na Wyspy. To duży błąd, gdy ci młodzi chłopcy decydują się na rozpoczęcie kariery w Polsce, zamiast najpierw objeździć się w Wielkiej Brytanii – tłumaczy Mistrz Świata z 2017 roku w rozmowie z FIM Speedway.

Reprezentant Danii z optymizmem patrzy na współpracę z Pedersenem

Jason Doyle wskazuje, że liga angielska to znakomita szkoła speedwaya, i to właśnie od tej ligi, młodzi żużlowcy powinni zaczynać, zanim podpiszą kontrakt w lidze polskiej. Doświadczony zawodnik wspomniał też, że zmiana z ligi angielskiej na Polską, to przyczyna finansów, które bardzo kuszą młodych zawodników do przenosin – Mam nadzieję, że wkrótce skończy się ten trend. Być może te dzieciaki mają przed oczami tylko kwoty dolarowe i nie widzą tego, że jazda na Wyspach pozwoli im nabrać umiejętności oraz wyuczyć rzemiosła speedwaya– tłumaczy. – Zauważmy, że gdy przyjdzie im startować na trudniejszych torach, wówczas naprawdę się męczą.

Dla młodego zawodnika, Unii Leszno, Keynana Rew zbliżający się wielkimi krokami sezon na Wyspach, będzie pierwszym w karierze – Rozmawiałem z nim wielokrotnie o jego startach w Wielkiej Brytanii. To musiała być jednak tylko i jego decyzja. Trochę zajęło mu zdanie sobie sprawy, że to, najwłaściwszy wybór dla jego kariery. Będzie to dla niego nowość, natomiast myślę, że klub z Ipswich to dla niego świetna opcja. Pomogę mu na tyle, jak dalece będzie chciał. Uważam, że Keynan to „as” w rękawie naszej drużyny – zapewnia Jason Doyle.

fot. Taylor Lanning

MAGAZYN ŻUŻLOWY – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *