Żużel - Best Speedway Tv

Jak święta spędza Jacek Frątczak? “To jedyny czas w roku, na który się czeka. Trzeba czerpać całymi garściami” | Żużel - Best Speedway TV
Skip to content Skip to sidebar Skip to footer
Jacek Frątczak

Jak święta spędza Jacek Frątczak? “To jedyny czas w roku, na który się czeka. Trzeba czerpać całymi garściami”

Jak święta spędza Jacek Frątczak? “To jedyny czas w roku, na który się czeka. Trzeba czerpać całymi garściami”

Jacek Frątczak, były menedżer a obecnie ceniony ekspert żużlowy opowiedział nam o tym, jak wyglądają u niego Święta Bożego Narodzenia. Rodzina jest w tym przypadku absolutnie najważniejsza. Oprócz tego dowiedzieliśmy się ciekawych rzeczy o pasji Jacka Frątczaka do wyrobów wędliniarskich. 

Zmarzlik na dłużej koziołkiem? Znamy plany mistrza

“Jesteśmy dobrze zorganizowaną rodziną. Ten czas przed świętami to jest czas dla nas bardzo intensywnych przygotowań. Żona typowo szykuje święta jak każda dobra gospodyni w domu. Większość czasu świąt spędzamy właśnie w domu z rodzicami, z teściami, z najbliższą rodziną w Zielonej Górze. Wszystkim, dzięki Bogu, mam na miejscu, więc nie ma niepotrzebnej logistyki. To jest czas, na który zawsze bardzo czekamy. Przygotowujemy wszystkie potrawy w domu. Ja jeszcze dodatkowo bawię się w wędliniarstwo. […]

Miałem też taką tradycję, tylko pandemia troszkę ją nam ograniczyła, że tych wędlin przygotowywałem znacznie więcej niż możliwości mojej rodziny. Tydzień przed świętami organizowaliśmy takie spotkanie z najlepszymi przyjaciółmi, młodszą częścią rodziny. Spotykaliśmy się przy ognisku, przy moich wyrobach wędliniarskich, świeżo wyciągniętych z wędzarni. Piliśmy grzańca, słuchaliśmy świątecznych kolęd i takie dwie czy trzy godziny tydzień przed świętami spędzaliśmy na świeżym powietrzu w takim gronie. […] Warto raz w roku poświęcić trochę czasu, żeby spotkać się z ludźmi, z którymi na co dzień nie ma czasu się spotkać. To są sąsiedzi, najbliższa rodzina, ale też przyjaciele, znajomi, którzy przyjeżdżają. Jest dosłownie kilkadziesiąt osób”. 

W kontekście samych Świąt Bożego Narodzenia, w domu Jacka Frątczaka nie ma miejsca na eksperymenty. To czas, który powinno się spędzać w domu, z rodziną. Dodatkowo warto traktować je specjalnie, bo nigdy nie wiemy, w jakim składzie spotkamy się za rok. 

“Same święta absolutnie tradycyjnie. Wigilia zawsze jest u nas w domu. Zjeżdżają się rodzice, teściowie. Mamy psa – członka rodziny. Dzieci, prezenty, wszystko jest absolutnie tak, jak trzeba. Później jest pasterka. Także święta spędzamy rodzinnie, na miejscu. Komuś z boku może się to wydawać nudne, dziwne, natomiast nigdy nam do głowy nie przyszło, żeby spędzać święta poza domem”. 

“Ja myślę, że trzeba każde święta traktować tak, jakby to były dla nas ostatnie. Nigdy nie wiemy, co nam przyniesie rok. Niestety nieszczęścia czy choroby chodzą po ludziach, a jesteśmy coraz starsi. Dlatego ja podchodzę do tego w taki sposób, że staramy się je spędzić tak, jakby były to nasze ostatnie święta. Mamy stały rytuał, to znaczy Wigilia jest u nas w domu, na śniadanie w pierwszy dzień świąt spotykamy się u moich rodziców, bo mieszkają praktycznie po sąsiedzku.

Reklamy

Popołudnia z kolei to są już spotkania u nas w domu z powrotem, ale już z młodszą częścią rodziny, z kuzynostwem. W drugi dzień świąt zawsze jest wyjazd na obiad świąteczny do teściów, także jest stała formuła. Cieszę się, że ludzi nie brakuje, a wręcz jest nas coraz więcej, bo pojawiają się nowi członkowie rodziny. Cenię sobie tradycyjność świąt. One nie są przepompowane. To jest jedyny czas w roku, na który się czeka i trzeba czerpać z niego całymi garściami. Nie ma wymyślania, tworzenia nowoczesnych rozwiązań – typowo polskie, rodzinne, tradycyjne święta”. 

MAGAZYN ŻUŻLOWY kliknij TUTAJ

Zapytany o to, czy przy stole wigilijnym jest czas na rozmowy o żużlu, Jacek Frątczak nie zaprzecza:

“Jak pracowałem aktywnie w sporcie żużlowym, to nie dało się tego uniknąć. Mój tata był bardzo mocno związany z żużlem. Teść podobnie bardzo mocno związany ze sportem wyczynowym, w tym przypadku był to tenis stołowy. Ten sport u nas jest też dlatego, że mój najmłodszy syn jest koszykarzem, w tej chwili już na poziomie wyczynowym. Nie da się więc uniknąć tematów sportowych”.

fot.

Zostaw komentarz

  • redakcja@bestspeedwaytv.pl
  • tel. 571242003

Tytuł zarejestrowany w Sądzie Okręgowym w Gdańsku w rejestrze dzienników i czasopism pod numerem 2338

 2022 © Best Speedway TV | Wszelkie prawa autorskie wydawcy zastrzeżone. Kopiowanie, przetwarzanie, rozpowszechnianie materiałów w całości lub w części bez zgody redakcji jest zabronione.

×