Przejdź do treści
Aktualności/Metalkas 2. Ekstraliga

Jacek Frątczak o sytuacji Falubazu na rynku transferowym

Nowa data
Fot. Marta Astachow

Autor: Krzysztof Grzęda

Jacek Frątczak o sytuacji Falubazu na rynku transferowym

Falubaz Zielona Góra jest na obecną, chwilę najpoważniejszym kandydatem do awansu do PGE Ekstraligi. Jacek Frątczak w naszym magazynie opowiedział o tym, dlaczego obecna sytuacja Falubazu jest korzystna, ruchu na rynku transferowym i potencjalnych wzmocnieniach.

Jason Doyle w Toruniu? “Ten mecz będzie jednocześnie przywitaniem Jasona Doyle’a ze swoim nowym klubem”

Dlaczego sytuacja Falubazu jest korzystna? Mówi Jacek Frątczak.

Prawda jest taka, że problem pierwszoligowca z aspiracjami ekstraligowymi polega na tym, że dość późno wszyscy dowiadują się o tym, że się staje ekstraligowcem. W związku z tym ważne jest to, żeby cały sezon jechać, gromić i sprawiać takie wrażenie, że nikt inny do tej ekstraligi nie awansuje tylko dlatego, żeby oferta klubu stała się na tyle wiarygodna dla zawodników którzy są w kręgu zainteresowania w kontekście startów w ekstralidze, żeby chcieli w jakiś sposób te kontrakty zagwarantować w trakcie sezonu. Zawsze są obarczone pewnym ryzykiem. Niemniej uważam, że to zadanie Falubaz spełnia, czyli to jest, że rzeczywiście jedziemy mocno i w zasadzie ogłaszamy całemu światu, że prócz nas to nikt do tej Ekstraligi nie awansuje i to jest niezwykle ważna informacja.

Opowiada również, jak będzie wyglądać rynek transferowy i sytuacja Falubazu na nim.

Wbrew pozorom trochę się rozpędziliśmy w zeszłym sezonie skala transferów, a ona myślę, że będzie w tym sezonie znacznie mniejsza. Widać to chociażby po Stali Gorzów, gdzie mówiło się o zakusach na Andersa Thomsena. Myślę ze status quo to będzie przede wszystkim, to co będzie dominowało w tym okresie transferowym. natomiast w sposób naturalny pojawia się zawodnicy, a to wynika ze zmian statusu zawodników u24.

Wynika również z faktu pojawienia się spadkowicza, który los ma nieuchronny, ale wbrew pozorom tych aż zawodników dużo nie będzie, więc to też nie jest tak, że można sobie wybrać zawodników jak w supermarkecie już dzisiaj, kreując jakąś swoja strategie, bo tak naprawdę w dużym stopniu są to działania mimo wszystko defensywne, tak bym to nazwał. Czyli wynikające z tego co się dzieje dokoła, aniżeli własnych chęci, mówimy o skuteczności. Natomiast z cala pewnością pojawia się zawodnicy na rynku, którzy swój klub będą musieli zmienić.

Jakie to są nazwiska? Kontynuuje

Kilka nazwisk można wymienić spokojnie w tej chwili. Nie czarujmy się, rozmawiałem ostatnio z Sebastianem Ułamkiem. To są poważni ludzie w Krośnie i oni zdają sprawę z sytuacji jaka jest. Będzie niezwykle trudno tę ligę utrzymać i rozmowy z zawodnikami, a szczególnie z jednym, który w krośnie w tym sezonie startował trwają w najlepsze, więc myślę, że nie ma co się też kierować sympatiami, antypatią, historia, tym czy ktoś podał komuś rękę i nie, tylko włącza się absolutna pragmatyka. w związku z tym Jason Doyle to jest takie nazwisko, które powinno znaleźć się w kręgu zainteresowań zielonogórzan.

Z całą pewnością reflektory zwrócone są na to, co będzie się działo we Wrocławiu i w Lublinie. Zwróćmy uwagę, bo my mówimy, że Jarosław Hampel ,a ja tak do końca przekonany nie jestem co do dwóch rzeczy, czy Jarek będzie chciał z Lublina odejść, to po pierwsze i drugie czy to akurat z Jarosława Hampela Lublin będzie chciał rezygnować. Tam jest jeszcze dwóch chłopaków, co do pozycji Bartka i Dominika jesteśmy całkowicie spokojni, Mateusza Cierniaka, przyszłego u24 również. Natomiast popatrzmy na to, że jednak są 2 miejsca, a 3. zawodników. (…)

Myślę, że on w kontekście Falubazu to jest absolutnie bardzo mocną opcją, ale ja bym się mimo wszystko zastanowił nad jednym zawodnikiem, (…) To jest Jack Holder i to jest bardzo ciekawa opcja dla Falubazu, bo to jest zawodnik młodego pokolenia. Ktoś, kto generalnie nie uznaje straconych pozycji. (…) To będzie na pewno jedna z opcji, bo myślę, że na dzisiaj klub z Lublina jeszcze nie podjął decyzji, zawodnicy też nie podjęli decyzji, co będą robić, że swoją przyszłością. Rozmowy z całą pewnością trwają.

Natomiast ja tylko podpowiadam, we Wrocławiu cos się będzie działo, ale ja jestem tak jakoś dziwnie przekonany co do jednej rzeczy. Patrząc też na to jak “traktowany” jest w kontekście biegów nominowanych Piotr Pawlicki, to jest jakaś informacja dla nas, komu jest bliżej, tym bardziej, że ma kontrakt do pozostania w Sparcie Wrocław i bliżej jest Tai’owi Woffindenowi.

Jego słowa dziwić nie mogą. Klub z Zielonej Góry obecnie jest całkowitym dominatorem w rozgrywkach 1. Ligi, jadąc nawet więcej niż oczekiwano przed sezonem. Taka sytuacja pozwala już rozmawiać włodarzom z wieloma zawodnikami w kontekście startów w Ekstralidze w przyszłym sezonie. Natomiast trzeba pamiętać nadal, że to jest tylko sport i wszelkie przewidywania zawodników, i działaczy mogą zostać zweryfikowane przez brak awansu Falubazu.

MAGAZYN ŻUŻLOWY – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *