Grzegorz Walasek tłumaczy sytuację dotyczącą absencji w Gdańsku i atakuje GKSŻ

W niedzielne po południe Arged Malesa Ostrów Wielkopolski podejmowała na własnym torze Cellfast Wilki Krosno w ramach finału eWinner 1. Ligi Żużlowej. Gospodarze wygrali spotkanie 60:30, a po meczu komentarza na temat badań lekarskich po indywidualnych mistrzostwach ligi udzielił Grzegorz Walasek.

Warto przypomnieć, że w niedzielę 19 września w Gdańsku odbyły się IM eWinner 1. Ligi, gdzie startować miał właśnie Grzegorz Walasek. Żużlowiec Arged Malesy wyjechał na tor w 2. biegu, ale wjechał w taśmę, po czym wycofał się z zawodów przez słaby stan zdrowia. Po tej sytuacji w mediach zaczęło mówić się o tym, że Walasek będzie musiał stawić się na badaniach, od których miał być zależny start w finale. Do sytuacji zawodnik odniósł się na antenie nSport+ po spotkaniu w Ostrowie Wielkopolskim:

„Cała sytuacja wydarzyła się przed finałem w Gdańsku. Poinformowałem Macieja Polnego, że nie czuje się dobrze i chciałbym odpocząć. Powiedział, że muszę to zgłosić do GKSŻ-u. W imieniu moim i klubu taki mail został napisany. Dostałem odpowiedź negatywną, kazali mi przyjechać na te zawody i wydaje mi się, że jeżeli zawodnik zgłasza niedyspozycję, to powinni wtedy wysłać mnie na te badania, a nie po fakcie i robić z tego taką szopkę.

-Jeżeli Polnemu brakuje zawodników w takich turniejach, to niech zaprosi Fiałkowskiego, Szymańskiego, niech się przebiorą w kevlary i jeżeli są zdrowi, niech jeżdżą. Może kiedyś dojść do tragedii, bo przyjedzie zawodnik, który nie będzie sprawny i będzie musiał wyjechać i dotknąć taśmy, by pokazać, że coś jest nie tak” – powiedział żużlowiec.

Na ten moment ciężko stwierdzić, czy sprawa będzie miała ciąg dalszy, ale według doniesień innych mediów wobec zawodnika może zostać wszczęte postępowanie dyscyplinarne.

źródło wypowiedzi: nSport+

fot. Natalia Gotter

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *