Arged Malesa Ostrów jedną nogą w PGE Ekstralidze! V. Milik – „Oni dali Nam do 30 a My możemy dać im do 29 u Nas”

W niedzielne popołudnie 26 września rozegrany został pierwszy mecz finałowy eWinner 1. Ligi, w którym Arged Malesa Ostrów Wielkopolski zmierzył się z przyjezdnym Cellfast Wilki Krosno. To, co stało się na Stadionie Miejskim zdziwiło nie jednego kibica czarnego sportu. Wynik jakim zakończyło się spotkanie, prawdopodobnie wyłonił zespół, który awansuje do żużlowej elity.

242933106 1206007119884643 6839512295753548999 n

Gospodarze nie dali nawet małych szans gościom, wygrywając z potężną przewagą 60:30, jednak pierwszy bieg na to nie wskazywał. Już po podniesieniu taśmy od startu na prowadzenie wyszły Wilki, które do samej mety utrzymały prowadzenie. Optymizm w drużynie z Krosna szybko został ugaszony, ponieważ od razu w kolejnym wyścigu Ostrowianie wyrównali wynik, a w następnych tylko powiększali swoją przewagę. Po pierwszej serii startów różnica między zespołami wynosiła sześć oczek, a to nie wróżyło n dobrego dla przyjezdnych. Zaraz po kosmetyce toru w biegu piątym doszło do groźnie wyglądającego wypadku, gdzie dwóch zawodników gości wylądowało na torze.

Na szczęście po chwili obaj wstali o własnych, a powtórka odbyła się w czteroosobowym składzie. W dalszej części zawodów widać już było kto będzie zwycięzcom, ponieważ biegowej wygranej goście nie zaliczyli ani razu. Przed biegami nominowanymi drużyna Mariusza Staszewskiego miała na swoim koncie 52 punkty, kiedy ich rywale mieli ich zaledwie 26. To co zrobili Ostrowianie zdumiło chyba każdego kibica, ponieważ kończąc zawody z 30 punktową zaliczką, w meczu rewanżowym wystarczy by zdobyli 31 oczek, a awans jest ich.

Wielkie brawa należą się każdemu zawodnikowi w Ostrowie, ponieważ mimo słabszego występu Nicolaia Klindta, nie dali za wygraną. Liderem bezapelacyjnie był Tomasz Gapiński, który tylko raz dał się przewieźć rywalowi. Zaraz za nim dwucyfrówki zdobyli też Patrick Hansen oraz Olivier Bernzton, a pech spotkał Grzegorza Walaska, ponieważ w biegu 14 został wykluczony po kontakcie z Musielakiem i skończył zawody z ośmioma punktami.

Bardzo dobrze pokazali się również juniorzy, którzy łącznie uzbierali aż 11 oczek i dwa bonusy. Dużo gorsze występy zaliczyła cała drużyna z Krosna. Mimo, że Milik, Lebiediew i Musielak startowali po sześć razy to żaden z nich nie dał rady zdobyć dwucyfrówki. Liderem był Czech z 9 punktami. Pięta Achillesa okazała się formacja juniorska, ponieważ przywieźli tylko jedno oczko. Dziur w tym zespole było zbyt wiele, żeby móc stawić czoła świetnie dysponowanemu przeciwnikowi.

Vaclav Milik – chłopaki tutaj byli bardzo dobrze spasowani, tor w sumie był fajny tylko delikatnie się rozwalał. Gospodarze się dobrze ustawili jak to jest na domowym torze. My mieliśmy kłopoty z ustawieniami motorów i ze startów było słabo np. ja miałem za nisko. Po przeanalizowaniu z chłopakami stwierdzam, że mieliśmy za nisko. Próbowałem podpatrywać chłopaków miejscowych jak mają ustawione zębatki w motocyklach i też widziałem, że mają nisko. Ale sam nie wiem jak mają zrobione silniki także mi to nie pasuje. Każdy się pogubił z naszej drużyny bo nie tak to miało wyglądać. A wierzysz w odrobienie wyniku w Krośnie? – no tak. oni dali nam do 30 a my możemy dać im do 29 u nas.

Punktacja:

Arged Malesa Ostrów – 60 pkt.
9. Nicolai Klindt – 4+2 (0,1*,2*,1)
10. Tomasz Gapiński – 14 (3,2,3,3,3)
11. Oliver Berntzon – 11+2 (1,2*,3,3,2*)
12. Patrick Hansen – 12+1 (1,3,2*,3,3)
13. Grzegorz Walasek – 8+1 (3,3,1*,1,w)
14. Jakub Krawczyk – 7+1 (3,2*,2)
15. Sebastian Szostak – 4+1 (2*,1,1)
16. Jakub Poczta – ns

Cellfast Wilki Krosno – 30 pkt.
1. Tobiasz Musielak – 8+1 (2*,d,0,2,2,2)
2. Vaclav Milik – 9 (2,2,1,2,1,1)
3. Patryk Wojdyło – 4 (3,1,0,-)
4. Mateusz Szczepaniak – 1 (1,0,-,0,-)
5. Andrzej Lebiediew – 7 (0,3,3,1,0,0)
6. Kamil Marciniec – 0 (t,0,0)
7. Aleks Rydlewski – 1 (1,0,u)
8. Jan Kvech – ns

fot. własne

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *