Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA/Wywiady

GKM w fazie play-off? „Gdybym miał dzisiaj kłaść jakieś pieniądze, (…) to powiedziałbym, że skończą na siódmym miejscu, czyli tak jak zwykle.” mówi znany komentator

Relacja na żywo
Fot. Emilia Hamerska – Lengas

Autor: Edyta Wojdeł

GKM w fazie play-off? „Gdybym miał dzisiaj kłaść jakieś pieniądze, (…) to powiedziałbym, że skończą na siódmym miejscu, czyli tak jak zwykle.” mówi znany komentator

O fatum siódmego miejsca GKMu Grudziądza w PGE Ekstralidze zaczynają już powoli krążyć legendy. Za sobą bowiem mamy już czwarty sezon z rzędu, kiedy to drużyna Gołębi kończy ekstraligowe rozgrywki na ostatniej pozycji gwarantującej utrzymanie na najwyższym poziomie polskich żużlowych zmagań. Były już trener drużyny, Janusz Ślączka, przez trzy lata współpracy z grudziądzkimi żużlowcami, nie zdołał przerwać kiepskiej passy rozpoczętej w 2020 roku. Czy zatem w tym sezonie, po nie mały zmianach przeprowadzonych w GKMie, przyjdzie wreszcie czas na przełamanie?

Walka o awans do fazy play-off w sezonie 2024

Bez wątpienia, nie jeden wierny kibic ekstraligowej drużyny GKMu Grudziądz oczekuje z utęsknieniem, na wejście Gołębi do żużlowej fazy play-off w zmaganiach o tytuł Drużynowego Mistrza Polski. Mówi się, że nadzieja umiera ostatnia i z pewnością wielu liczy na to, że sezon 2024, będzie właśnie tym wyczekiwanym. Tego typu złudzeń nie ma jednak znany polski komentator sportowy Michał Korościel.

– Gdybym miał dzisiaj kłaść jakieś pieniądze, chociaż ja się nie zakładam o pieniądze, o fryzury owszem, ale nie o pieniądze, to powiedziałbym, że skończą na siódmym miejscu, czyli tak jak zwykle, miejsce pod fazą play-off.

Ostatni rok większej szansy na awans

Pomimo swych przekonań, popularny Koro, na łamach magazynu Best Speedway Tv, racjonalnie stwierdził, iż szanse są zawsze. Przecież jak by nie patrzeć, żużel jest jednym z najbardziej lubującym się w zaskakiwaniu swoich kibiców sportów. Dodatkowo bardzo słusznie podkreślił, iż tak naprawdę, dla grudziądzan, to ostatni gwizdek na „ułatwione” wejście do ekstraligowej fazy play-off. Wynika, to bowiem z prężnych zmian, jakie, już od sezonu 2025, mają objąć system rozgrywek PGE Ekstraligi.

Szanse mają na pewno, zwłaszcza że jest sześć drużyn w play-offach i oni muszą się spieszyć, bo ten przepis zaraz będzie znikał. Jeszcze w tym sezonie będzie obowiązywał, ale w następnym już nie. Dlatego w przyszłym sezonie będą mieli jeszcze w miarę duże szanse.

Pamiętne zwycięstwo GKMu z Motorem

Przez chwiejne przemykanie się Grudziądza, po krawędzi spadku z najwyższej klasy polskich rozgrywek żużlowych, wielu sympatyków polskiego czarnego sportu dość sceptycznie podeszła do wysokiej wygranej Gołębi podczas domowego spotkania z obecnym Drużynowym Mistrzem Polski. Żużlowcy GKMu Grudziądz, wygrali wtedy nie tylko spotkanie na własnym owalu, ale również cały dwumecz. Ten niespodziewany triumf był impulsem dla wielu opinii, sugerujących, iż Motor Lublin zapewnił grudziądzanom utrzymanie w lidze. Według komentatora, między innymi prowadzącego transmisje PGE Ekstraligi, programu Eleven Sports, taka reakcja kibiców jest jak najbardziej naturalna.

– To znaczy, jak teoretycznie słabszy tak mocno bije teoretycznie mocniejszego, to z automatu pojawiają się takie podejrzenia. Zawsze. Tak jakby Legia Warszawa wygrała z Realem Madryt 4:0, to też byśmy mówili „, Czy to na pewno uczciwe?”.

Podłożenie się „Koziołków”?

Żyjemy jednak w kraju, w którym hołduje się idei „Nie winny, póki nie udowodniono mu winy”, a jak trafnie zauważył Michał Korościel, jasnych i klarownych dowodów na podłożenie się lubelskich Koziołków, w meczu z grudziądzkimi Gołębiami, nie było, nie ma i z pewnością już nie będzie.

– Nikt nikogo za rękę nie złapał. Ja też nikogo za rękę nie złapałem. Zgadzam się, że wynik był niecodzienny, ale to jest tylko żużel. Moim zdaniem, jeżeli nie mamy żadnych przesłanek, no to nie mamy prawa mówić, że ten mecz był ustawiony.

Taki jest żużel

Komentator sportowy nie ma raczej wątpliwości co do rzekomego ustawienia meczu pomiędzy Grudziądzem a Lublinem. Dodatkowo słusznie zwrócił uwagę na to, o czym niejednokrotnie wielu fanów speedway zapomina — ten sport po prostu taki bywa. Ani głowy, ani ręki, kłaść oczywiści nikt w tym temacie nie będzie, ale czasem po prostu lepiej przyjąć do świadomości, że sport jest między innymi właśnie po to, aby nas zaskakiwać.

Moim zdaniem nie był. Był normalny, czysty. Po prostu taki jest żużel i tyle, ale też sobie nie dam ręki uciąć, no bo nie siedzę tam za kulisami. Wiadomo, że w przypadku takich meczów, takie podejrzenia się pojawiają zawsze.

357374129 6588398824531431 2467239604248654235 n
Fot. Łukasz Wilk
GKM
Fot. Paweł Wilczyński

Przegapiłeś naszą rozmowę z Michałem Korościelem? Nic straconego! KLINIJ TUTAJ!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *