Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Fogo Unia Leszno żegna Jaimona Lidsey’a

Unia Leszno
Fot. Czarny Productions

Autor: Paweł Płóciniak

Fogo Unia Leszno żegna Jaimona Lidsey’a

Po sześciu latach jazdy w barwach Fogo Unii Jaimon Lidsey opuszcza Leszno, zostało już to potwierdzone na mediach społecznościowych „Byków”, gdzie również możemy zobaczyć pożegnalny filmik, w którym Australijczyk dziękuje klubowi jak i również kibicom za wszystkie spędzone tutaj lata.

Jaimon Lidsey reprezentował barwy Fogo Unii Leszno w latach 2018-2023, przez cztery pierwsze sezony również jeździł dla drugiej drużyny „Byków” Kolejarza Rawicz. Po mocnym wejściu do pierwszej drużyny w 2020 roku kolejne lata nie były już tak dobre jak „sezon covidowy”, w którym Australijczyk sięgnął po swój największy sukces do tej pory, czyli tytuł indywidualnego mistrza świata juniorów.

-Przyleciałem tu praktycznie bez niczego, miałem ze sobą tylko dwie walizki bagażu. Odebrał mnie z lotniska w Warszawie Piotr Rusiecki wraz ze swoją rodziną. To było dla mnie jako jeszcze nastolatka całkowita zmiana otoczenia. Możecie sobie wyobrazić, jak mogło mi być na początku ciężko, ale teraz jestem bardzo wdzięczny za pomoc i szczęśliwy, że zdecydowałem się na ten ruch. – powiedział Jaimon Lidsey dla UniaLesznoTV.

Indywidualny mistrz świata juniorów z 2020 roku kończy wiek uprawniający do jazdy jako zawodnik do lat 24, to miejsce w Lesznie zajmie jego przyjaciel Keynan Rew. Natomiast Lidsey w sezonie 2024 dołączy do GKM-u Grudziądz, gdzie razem z dwójką innych Australijczyków będzie próbował pomóc „Gołębiom” w pierwszym awansie do fazy play-off od powrotu do PGE Ekstraligi.

-Wspólnie z klubem zdecydowaliśmy o moim odejściu z Unii. Chciałbym się wciąż rozwijać, być jeszcze lepszym i osiągnąć jak najwięcej. Niestety, żeby spróbować podnieść swój poziom, muszę odejść, muszę spróbować wprowadzić pewne zmiany. Jestem jednak przekonany, że tu wrócę. – opowiedział o powodach odejścia z Leszna Jaimon Lidsey dla UniaLesznoTV.

MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *