Żużel - Best Speedway Tv

Finał pocieszenia. Pierwsza odsłona w Toruniu - zapowiedź meczu o 3. miejsce | Żużel
Skip to content Skip to sidebar Skip to footer
Finał

Finał pocieszenia. Pierwsza odsłona w Toruniu – zapowiedź meczu o 3. miejsce

Finał pocieszenia. Pierwsza odsłona w Toruniu – zapowiedź meczu o 3. miejsce

Zwykło się mawiać, że mecz o trzecie miejsce to finał pocieszenia. W końcu mierzą się w nim dwaj przegrani z półfinałów, którzy byli o krok od starcia o złoty medal. W przypadku drużyn For Nature Solutions Apatora Toruń oraz zielona-energia.com Włókniarza Częstochowa, z pewnością ci drudzy są dużo bardziej zawiedzeni, że przyjdzie im się mierzyć jedynie o brąz. Czy Apator wykorzysta zranioną psychikę Lwów z Częstochowy? Początek pierwszej odsłony meczu o trzecie miejsce w PGE Ekstralidze już o 17:00 w niedzielę, 11 września. 

Kiedy kibice Torunian dowiedzieli się, że sezon 2022 będą musieli przejechać bez świeżo pozyskanego Emila Sajfutdinowa, marzenia o powrocie na żużlowy tron odpłynęły. Po słabym początku sezonu w Grodzie Kopernika zaczęto się wręcz zastanawiać, czy zespół da radę awansować do fazy play-off. Podopieczni Roberta Sawiny zawodzili, a w kuluarach sporo mówiło się o problemach z dopasowaniem się zawodników do własnej nawierzchni. Drugie życie Apatorowi dał mecz z… Włókniarzem Częstochowa.

Oświadczenie Włókniarza: „Zerwanie współpracy było decyzją Sławomira Drabika”

Lwy, choć też jeszcze w nie najwyższej formie, przyjeżdżały na Motoarenę po zwycięstwo. W ostatnich latach powodziło im się tam i w obliczu słabszej dyspozycji Torunian na własnym obiekcie Częstochowianie liczyli na kolejne wyjazdowe zwycięstwo. Wtedy jednak po wyrównanym spotkaniu górą byli gospodarze, triumfując 48:42. Teraz Anioły powalczą o wyższą wiktorię, aby na rewanż do Częstochowy jechać z realnymi szansami na medal.

Pod Jasną Górą nastroje po przegranej rywalizacji półfinałowej są, delikatnie mówiąc, nieciekawe. Zawodnicy byli szczerze załamani po ostatnim biegu rewanżu przeciwko Moje Bermudy Stali Gorzów. Ze stolicy województwa lubuskiego wyjeżdżali z 45 punktami i wydawało się, że u siebie muszą jedynie dopełnić formalności. Przy Olsztyńskiej od początku spotkania było jednak widać, że liderzy Stali górują nad zawodnikami Włókniarza.

Cenne punkty dorzuciła druga linia i tym samym Lwy przegrały mecz, żegnając się z marzeniami o złocie. To był ogromny cios dla całej częstochowskiej społeczności. Zarówno w klubie jak i na trybunach ludzie wierzyli, że to może być ten sezon, w którym Włókniarz po dziewiętnastu latach powróci na tron. Wszystko to jednak runęło jak domek z kart w jeden wieczór – taki jest właśnie urok fazy play-off. 

W dwumeczu o trzecie miejsce Częstochowianie muszą odnaleźć w sobie motywację i odciąć się od wszelkich medialnych zawirowań, towarzyszących klubowi ostatnich dniach. Są faworytem dwumeczu, ale podobnie wyglądało to w starciu ze Stalą Gorzów. Cel na niedzielne popołudnie w Toruniu jest prosty: powalczyć o zwycięstwo, a jeśli przegrać, to jak najmniejszą ilością punktów. 

Dwumecz pomiędzy oboma ekipami w rundzie zasadniczej rozstrzygnął się na korzyść Włókniarza – 92:88. Po przegranej w Toruniu w stosunku 48:42, Lwy wygrały spotkanie u siebie 50:40. W Częstochowie wyniku wówczas bronili Patryk Dudek oraz Robert Lambert. Nie od dziś wiadomo, że Jack Holder wręcz nienawidzi wybierać się pod Jasną Górę i z reguły punktuje tam bardzo słabo. Wobec tego na Motoarenie Torunianie muszą wywalczyć dość sporą zaliczkę przed rewanżem. Jeśli będzie ona odpowiednio wysoka, za dwa tygodnie w Częstochowie będzie można jej bronić z użyciem rezerw taktycznych. 

Start do pierwszego biegu w Toruniu o godzinie 17:00. Transmisję ze spotkania przeprowadzi Eleven Sports 2. 

Awizowane składy:

For Nature Solutions Apator Toruń

  • 9. Robert Lambert
  • 10. Jack Holder
  • 11. Paweł Przedpełski
  • 12. ZZ
  • 13. Patryk Dudek
  • 14. Mateusz Affelt
  • 15. Krzysztof Lewandowski

zielona-energia.com Włókniarz Częstochowa

  • 1. Leon Madsen
  • 2. Bartosz Smektała
  • 3. Kacper Woryna
  • 4. Jonas Jeppesen
  • 5. Fredrik Lindgren
  • 6. Jakub Miśkowiak
  • 7. Mateusz Świdnicki

fot. Łukasz Wilk

Zostaw komentarz

×